Mentionsy

PROSZĘ JA CIEBIE
PROSZĘ JA CIEBIE
10.03.2026 05:00

PAN KUBRACZEK

Podsłuchowisko.

Rzeżucha była w ramenie.

Pan Kubraczek miał głos.

„Muszę zarobić pieniądze”.

A wasz Szymek spocon.

Spinki, dziewczynki.

On polecił im ramen.

On napęczniały.

Ja popuszczam puchem.

Będę na niego głosował.

Sowie spod ogona.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Jezu"

No, to jest 10 osób, które tam siedziały, no, ale nie dało się tego nie słuchać, słuchaj, i to, Jezu, to było tak niesamowite, ja bym chciał

I nagle ja myślałem naprawdę, Jezus moja, ja zaczarowany.

Jezu, Dubaj...

Jezu, ma pan czerwony kubraczek.

Jezu, zobaczcie, niewiarygodne.

A ja słuchajcie, im bardziej on w pełności, tym bardziej ja spocenie rąk, bo ja w spocenie rąk od razu myślę sobie Jezu, ja to słyszę.

I tak, ja już potem, cieszę się, że to słyszę, ale myślę sobie z drugiej strony, Jezus, chyba tu się rodzi pomysł, tu się chyba, teraz aż podpompowałem nóżkami, tu się chyba rodzi w ogóle pomysł na jakiś odcineczek, może to będzie, troszkę się rodzi z tego jakiejś PROSZĘ JA CIEBIE, że może ja tutaj właśnie jestem, że mimo że w leczkach, to gdzieś...

Słuchajcie, bo nie wiem, bo nawet miałem wrażenie, że on nawet, wiecie, nawet byłem taki też trochę wdzięczny, bo tak teraz tu mówię, że szydera, ale że on nas trochę czegoś nauczył, że my wszyscy, jak on wychodził z tej knajpy, bo myśmy tak może paść na kolana i powiedzieć, Jezu, dziękujemy Ci, Mistrzu, to było wspaniałe pięć minut, dziękujemy, że nas uraczyłeś tą pewnością siebie.

Przyznam szczerze, trochę wyglądałem obciak do jakiego auta on idzie, ale po prostu pomyślałem, Jezu, a moje nieumyte, a miało być umyte, a żona powiedziała, że śmierdzi chłopem w moim aucie, bo przecież to jest auto dzika, ono do trasy jedzie, my tam z dziulkiem jeździmy, byliśmy w Międzychodzie, więc po prostu i tam jest spocen, i capka, i jakieś takie przyśnionko, i jakaś tuślina bokiem, i różne te...

Ostatnie odcinki