Mentionsy

PROSZĘ JA CIEBIE
PROSZĘ JA CIEBIE
12.12.2025 05:00

KOCIA MORDKA

Szare dżemy mózgów.

Słoik z tematami.

Mianowicie rytuały, dlaczego?

Zjełczałe oko i AI

Projekcja zaczesu.

Mocz bez plecaka

Przyczaj straszny.

Dziewczyny omiotły.

Odmiana– po wale z Tulczykiem.

Nie ta sama ścieżka.

Wyjść z rytuałów.

Jasiek?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Barbera"

Pieczęć, pieczęć zabezpieczająca, mianowicie oto odnalazłem swojego barbera, chodziłem do tego barbera, to było ściśle określone miejsce, związało się to z ściśle określonymi rytuałami, że tam był barber, tam u niego była woda, podejście, zawieszenie ubrania na wieszaku, dobra, ale też zawsze, zawsze do tego rytuału...

U Barbera, czyli on się zajmuje górnymi warstwami, czyli moim zalesieniem, kosodrzewiną, a ja, a mi przeszkadzało to, że mam swoje pierścienie, zegarek, a nawet telefon w kieszeni, więc ja muszę być do tego jakiś taki obły, że tylko ta bródka ma wystawać do ogolenia.

No i właśnie cały czas chodziłem przez lata do jednego barbera, do jednego barbera, cały czas jeden barber i to był rytuał.

Gdzieś tam poszedłem potem do jakiegoś innego barbera i nagle się w jakimś tam innym miejscu on mi tam próbował otworzyć, ale też nie... No było to właściwie nieprzekładalne, niewytłumaczalne.

Zebrało się jakieś takie gremium, najpierw moja żona, najpierw mój syn powiedział, słuchaj, najpierw żona, ale potem syn powiedział, no tato, ale przecież no kurczę, idź do innego Barbera, no przecież my chodzimy do jakiegoś tam i tam podał jego jakąś tam ksywę, bo oni przecież mają wszyscy ksywę, JJ, Pufu, Mumu, Forest, Lolo, Uppercut, Downcut, Beefcut, coś takiego, że tam Nice Bird, coś takiego, no Wesoła Broda, Wesoły Ptaszek, coś takiego, oni muszą takiego.

Można przesunąć, więc ja właśnie wyjdę od tego barbera już z tą po prostu majeszczakową mordką, a nie z kocim ryjkiem, bo tam rzeczywiście miałem trochę taką kocią mordką, już taki miał... Był moment, Magda tak się rano patrzyła na mnie, co jest?

Szymon jedzie do nowego Barbera.

A teraz uważajcie, ja nawet, no to już jest daleko, nawet oglądałem zdjęcie tego Barbera, całej tej ekipy i jakoś miałem w głowie utrwalone te zdjęcia, jak oni wyglądają i mniej więcej syn mi pokazał, który to jest.

No ale tu jestem u tego Barbera i on mi rzucił, słuchajcie, ten ręczniczek na oczy i on był zimny, sflaczały, mokry.

Jedyne co, co miałem tak, że raz poszedłem do innego Barbera.

I wtedy pójście do Barbera było wycieczką, przygodą do innego, na ulicy w ogóle.

Ostatnie odcinki