Mentionsy

PROSZĘ JA CIEBIE
PROSZĘ JA CIEBIE
20.03.2026 05:00

CZUŁY PĘCHERZ

Psychiatria story a dzik chory.

Dreszcze go telepały.

Międzychód a Szymon w dygocie.

Lek we Wrześni.

Sting ze zgorzelą.

Suchość tkanki mokrej.

Już kurtyna Szymka ciągnie.

I nagle ..szczerze..jego pęcherze.

Próchnica 1920 roku.

Rozkminka.

Po co!?


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 81 wyników dla "PO"

PROSZĘ JA CIEBIE, PROSZĘ JA CIEBIE, HALO HALO ODBIÓR, PROSZĘ JA CIEBIE, TUTAJ PODCAST, PODCAST O MANOWCACH PSYCHIATRYCZNYCH, PODCAST O NERWICACH, PODCAST BĘDĄCY PODCASTEM OUTSIDERSKIM, PODCASTEM BUNTOWNICZYM, PODCASTEM, KTÓREGO SIĘ BOJĄ WSZYSCY INNI, PODCAST ROBIONY PRZEZ SZYMONA MAJERWSKIEGO, SIEROTY PO ASI KUŁACZKOWSKIEJ, PO MUWISIU, PŁYWAJĄCY PODCAST W PRZESTRZENIACH,

Myślę, Boże Święty, Magda, to jest niewiarygodne, dlaczego człowiek głupim jest, głupim był, głupim pozostanie i co też we mnie drzemie, że ja tak muszę.

No znam wam relację po prostu z przygody, która przygodą była właśnie taką, no taką...

Gościa, który tak się rozpanoszył w swoich ceczkach, że mu się wydaje, że już wszyscy nic innego nie robią, tylko czekają, o czym to nim powie, o czym to ich poinformuje, że on jest taki po prostu ławska, by w dzielaniu opowiadano wszystkich historii, że potem go wstyd łabie wsteczny i myśli sobie, no ale że serio, naprawdę, że ja to zrobiłem, no i dlaczego ja to zrobiłem i spójrz sobie w oczy.

Na psychoterapię i też się lekami wspomagam i wspomagam i tutaj zawsze jesteśmy w szczerości, ale też czasami człowiek, ta moja szymkowatość każe mi czasami naprawdę i w jakiś sposób dziwny sposób podpowiada.

No więc jeszcze o tym nie mówię, na razie zanęcam, więc teraz na razie jestem w trasie, zacząłem odwiedzać nowe miejsca, na przykład właśnie zacząłem odwiedzać domy kultury, grałem w Międzychodzie, super sprawa, a jeszcze to była taka podróż sentymentalna, bo tam byłem na obozie harcerskim niedaleko nad jeziorem Morawy, słynny, legendarny obóz harcerski szesnacki, warszawski, kiedy my starszo-harcerski zastęp dziki,

Potem najwspanialszy obóz, rok 1982, czyli stan wojenny, syf kraju, a my byliśmy w raju.

Jak tam czasami ludzie pytają takie najwspanialsze chwile, to zawsze wspominam ten obóz nad Morawami i nas takich leszczy budujących spali, ten obóz spali, no i iśmy tam spali na tym obozie właśnie.

Natomiast, no właśnie tam byłem, teraz odwieźliśmy po latach Międzychód, w Domu Kultury połączonym z biblioteką grałem.

Międzychód słynie z wyrobów, ale właśnie nie tytoniowych, tylko wyrobów spożywczych, fabryka, przetwórstwa i tam w ogóle wtedy na obozie lata temu się zaopatrywaliśmy

To natomiast właśnie to w Międzychodzie dostałem też w darze po wystąpieniu.

No oni powiedzieli, że jedni dają kwiaty, drudzy jakieś tam inne wyroby, oni to co najlepsze, czyli właśnie Międzychód.

Jasiek już pojechał właśnie z tymi wekami do siebie na Podkarpacie.

Biblioteka połączona z domem kultury, czyli gdzieś tutaj pan Tadeusz i między to wóz Symona, po prawej lalka, a może też i Szczepan Twardoch i ja nagle grający gdzieś, kto panu to zrobił, swoje różowe.

Cudowna sprawa, bo jeszcze w ogóle to otwieram się na inne rejsy, na innego widza, kogoś, kto nie bywa w jakim, nie wiem, na przykład w Poznaniu, w Warszawie, gdzieś mnie tam nie złapie w jakichś klubach, tylko się pojawi tam, czyli po prostu ktoś, kto może przyszedł po lalkę,

Pożyczyć, bo zaraz będą dwie przecież lalki, więc przeczytać tą pierwszą, a tu nagle, o pan Szymon, proszę bardzo, to może przy okazji skorzystam.

Rzeczywiście no, krótko mówiąc, powiem wam od razu szczerze, bo to jest jakby cała ta historia i ona na tym się opierać będzie.

Mowa będzie właśnie między innymi o tym, że dlaczego nam się tak po prostu wydaje, że wszyscy by tak chcieli wszystko nad nas, temat wiedzieć i dlaczego to jest zwodnicze i czy naprawdę wszyscy muszą, a zwłaszcza, kurde, w Domu Kultury i Bibliotece w Międzychodzie.

Potem jakieś dreszcze pojawiły.

Ja jeszcze pobiegłem z Tulczykiem i obiegłem tutaj Wisłę na... Może nie powiem, że naokoło, bo to by było tam ileś set... parę tysiąc, ileś kilometrów, więc nie.

Drobne sześć, to tylko po drapie.

Potem wieczorem jakieś miałem dreszcze, potem coś.

Słuchajcie, jak jechałem oczywiście występować w tym międzychodzie.

Pana obecność z takiego powodu, ja mówię, zapalił mi się, coś mi się zapaliło, jestem z pożarem, z pożarem czego?

Pęcherza, no to spróbujemy go ugasić, ha ha ha, hihihi, niech pan kiedyś u niej się ustąpi, nie, wystąpi naprawdę z chęcią, może nawet w tej aptece dla innych z zapalonym pęcherzem, ale ja jadę tam, będę występował w Międzychodzie, o, dobrze, panie Szymonie.

Bardzo się cieszymy, ale niech pan kiedyś, że jakby gasimy panu pęcherz, biorę te leki wszystkie, zaczynam brać, one zaczynają już trochę działać, no i jakiś tak w miarę podreperowany, ale nadal jakiś taki na adrenalinie, jakiś też taki lekowy, jakiś taki wzniosły, wybiegam z tego samochodu.

Jakaś po prostu pęcherzowa.

Już tak sobie od razu pomyślałem, czy jak Sting na przykład.

No jakoś się mówię, proszę Pani, jakiś inny przychodzi Pan od dźwięków, wie Pan co naltuje, jakoś ten... Of, of, of, bo ja z pęcherzem, że jakieś jakieś pęcherzowe bohaterstwo pojawia, takie zgorzelowe, zapalone, że jakaś pożoga, że ja jakiś jestem taki trochę Feniks, że jakaś tak się w tym, w tym moszcze umieszczam, w tej jakiejś takiej chwale pęcherzowej.

O, mimo zapalenia pęcherza gram, mimo, czy to powinno być tak, Jezu, on nas broni, tak jakby żołnierz jakiś, nie wiem, Patrze Sobieski, wygrywa z Turkami pod Wiedniem, mimo, że na przykład ma podagrę, albo na przykład jakąś tam wątrobianą zapaść, czy na przykład suchość tkanki mokrej.

Czy na przykład z jakimś potwornym suchostojem, mimo to po prostu jest w tej broi, zbroi i mimo to nabroi w tej zbroi, ale jest suchostojem w tej, w tejże zbroi, no to jakoś po prostu może w niej się zawrze, może w niej się utknie, ale wygra tę bitwę.

Ale słuchajcie, nadchodzi, gram, zaczyna się i też ja jakoś tak, że jednak uratowany, że zaczynam brać te leki, może one mnie postawią na nogi, ale jestem bohaterem, wychodzę, gram i naprawdę jest dobrze.

Znaczy się, zaraz porównałem, nieźle.

Spuśćmy w powietrze.

Napominam, że tutaj wyroby.

Nagle po prostu mówię, że... Bo jakiś tam mam żart w tym swoim stand-upie, gdzie mówię o punkcie zbiórki selektywnej odpadów.

Nagle potem się dowiaduję już po występie, że panie właśnie pracują w punkcie zbiórki selektywnej odpadów i przyszły na mój występ.

Więc jest to udane, a jeszcze w ogóle to był 8 marca, Dzień Kobiet, ja się po prostu szaleję, rozpływam, zaczynam, widzę, że ludzie to wchodzą, nawet jak na przykład takie były trzy dziewczyny, które się śmiały z trzema takimi cool chłopakami, którzy widzę, że zaczął, oni tacy przy nich troszeczkę, może to jakby forma podrywu, zabrali je na tego 8 marca, oni tak zauważyłem, że zaczął to coolowato i zaczynają trochę tracić, że nawet zaczynają się uśmiechać, dziewczyny hihihihi, jedna w bok, druga w niego się śmieje, jak ona mu się w pachę śmieje, on się zaczyna też śmiać.

Tu ktoś tam, jedna pani siedzi sama po lewej, nagle ona też się uśmiecha.

No zaczynam być taki no międzychudzki, po prostu, no właśnie ten właśnie dzik, idzie to dobrze.

I potem jest zakończenie, oklaski, wszyscy się cieszą, a cały czas ja jestem w takim swoim bohaterstwie.

I oni się cieszą i dostaję te wyroby, te pulpety dostałem i jakieś gołąbki dostałem w sosie pomidorowym i to jest, dostałem tak jakby, jakby to były jakieś dożynki i właśnie się cieszę, jak taki pierwszy sekretarz, który coś dostał, coś zrobił dla tej ziemi i ja no ich uśmiechnąłem, no oni są uśmiechnięci, patrzą na mnie, ja na nich i znowu im przychodzi do głowy, a może już to, że nagle moje własne bohaterstwo, no jeszcze napomknij, jakie ty trudy pokonałeś, no ale przecież w dupie ich to nie...

Asia moja, kochana Kołaczkowska, nagrała piosenkę otwierającą, kto panu to zrobił, ona też ma kończyć, już leci, już właściwie ja wychodzę, już tam powiedziałem Maciek, już puszczaj piosenkę, wychodzi Maciek, puszcza tę piosenkę i byłoby wszystko dobrze.

I ja nagle nic tego nicowego, jeszcze, już, już właściwie szedłem, słuchajcie, w stronę Kotary, już mnie kurtyna połkną śmiała i już mógłbym je nie widzieć i mieć cudowne wspomnienie faceta, który przyjechał do nich, dał występ i czego nie zrobił.

Hej, kochani, a w ogóle chciałem wam powiedzieć, że ja mam zapalenie pęcherza.

To w ogóle ty to wypowiedziałeś?

Po co to jest za informacja?

Poświęcić jakąś tablicę temu, że tu był Szymon Majewski 8 marca o godzinie 19.55 kończąc występ, poinformował nas o tym, że ma zapalenie pęcherza, że zagrał dla nas, że po prostu synowie ziemi tej Międzychódzkiej mają mi złożyć jeszcze więcej tych może jakiś zamiast gołąbków pęcherze.

No i po co to?

A byłeś naprawdę w porządku, byłeś dziarski.

No naprawdę, czy mój dziadek, nie wiem, walcząc w 20 roku, kończąc z sukcesem tę bitwę ze wszystkimi legionami i żołnierzami, poinformował kogoś, że nie wiem, ukończył ją, ale na przykład spróchnicał, albo na przykład, że mu się zrobiła rwa kulszowa.

Po co to?

I wiem, to było po prostu dla mnie.

Ja siebie sam poczęstowałem, bo jakoś tak się chciałem... Tak mi się wydawało... Dobrze, jakbyśmy mieli już to tak rozkminić, a podcasty służą temu rozkminianiu, to tak naprawdę we mnie była jakaś taka...

I jeszcze, a, jeszcze im powiedziałem, słuchajcie, do Wrześni jechałem po antybiotyk.

Czy co, że jakaś kampania wrześniowa, czy oni tutaj po to przyszli?

Po cholerę wam informacja tym stu osobom, że ja mam zapalony pęcherz i zagrałem pomimo zapalonego pęcherza, na serio?

I tak sobie, Boże, naprawdę, słuchajcie, uwierzcie mi, że potem się śmiałem.

Znaczy, potem były oczy się nieprzytomne, potem jechałem, potem mi wróciły objawy, potem znowu brałem leki.

Jakoś to po prostu ucichło, walka trwa.

Na przykład ja robię teraz podcast i tak wiecie o moich wszystkich psychicznych waknięciach, ale naprawdę, no robię go, ale ze wszystkimi przypadłościami, czyli robię ten podcast pod wyższoną bilirubiną, robię z jednym implantem, no dobrze, wiem, my jesteśmy już zaprzyjaźni, kogo to interesuje w Międzychodzie na występie, kogo to interesuje w Poznaniu, kogo to interesuje w Warszawie i kogo to będzie interesowało w Barcinie albo w Samotowach, kurwo, w sześć, naprawdę Szymon, kogo to, kogo to.

Co mieli wszyscy potem przyjść, panie Szymonie, naprawdę, piątkę, no to my nie przypuszczali, a inni by mieli powiedzieć, no tak właśnie czuliśmy, że niektóre te żarty takie jakieś jakby były spalone, to może jednak przez ten pęcherz, co, co to za informacja, o moich jakichś cząsteczkach i jakimś posiewie, no przecież to jest o posiewie, no naprawdę człowieku, no ale może w ogóle po prostu zrobić, tak, tak, ja sobie myślałem, kurde, a może w ogóle zrobić takie tour, zgorzel tour, Majewski on zgorzel tour, albo po prostu pęcherz tour, Szymon Majewski...

Powiedz mi, co o tym chcesz.

No to ja mu powiem.

No słuchaj, było wspaniale, było fajnie, tylko na koniec ja bym powiedziałem o swoim zapalniu pęcherza, czy to jest warte powtarzania, czy jak będę miał jakąś inną przypadłość, albo na przykład, nie wiem, zrobi się ropień, to ja też o tym powiem, słuchajcie.

To ja, Sting, wspaniali Englishmen, New York, zachwycił, wyszedł w swetrze, wszyscy zachwyceni, ale tak przy okazji chciałem powiedzieć, mam zapalenie jądra i wszyscy... Wow, serio, naprawdę, to na to czekaliśmy.

Będę się tłumił, będę się wycisał i tak myślę sobie, że muszę zwrócić na to uwagę, ale mam z siebie też jednocześnie obław i pewnie też słuchając PROSZĘ JA CIEBIE macie podobną refleksję, że... Nie no, naprawdę, no tak, nie wiem, no to tak jakbym...

Ja już to w domu, znaczy w domu, to już jakby moja żona wie, że jakby po prostu moje przypadłości i w ogóle faceci ponoć tak mają, ich przypadłości jakby wyprzedzają ich o kilometr.

Czyli po prostu najpierw wchodzi zapalenie pęcherza, a potem wchodzi mąż.

Wszyscy o tym muszą wiedzieć, wszyscy muszą uczestniczyć w leczeniu, wszyscy podsyłają po prostu linki, diagnozy.

Wszyscy musimy, jest feedback, żony muszą nas trzymać za rękę, mówić kochanie naprawdę, nie wiedziałem, że masz, musisz, szanuj się, mniej zapalenie po sobotę, ale naprawdę, czy tam...

I czy tam oni to muszą wiedzieć, teraz sam się zastanawiam, no czy jak zadzwonią, no bo z chęcią bym pojechał do tego Międzychodu, ale czy oni zapamiętali ten występ, czy jednak na koniec nie mieli takiego wrażenia, że potem wracali do domu i tak jadą, tak sobie wyobrażam, że przez te...

Swoje lasy cudowne i tak mówię sobie, wiesz, to tak jakoś fajnie, ale to zapalenie pęcherza to jakiś był jakby przekaz, może to coś znaczyło, że on ma jakieś po prostu przeciążenie, że zagrał dla nas, że on jakoś, że on dźwiga ten ciężar tego pęcherza, a może to by jakoś od tyłu trzeba przeczytać, może to był dla nich jakiś przekaz, co on chciał.

Ten pęcherz powiedzieć, czy on chciał nam coś... Znaczy, może dbajmy o nasze pęcherze.

Właśnie jeżeli ja na przykład wyszedł i powiedział, panowie, dbajcie o pęcherze, badajcie panowie jądra, panowie badajcie po prostu prostatę, żeby to jeszcze... Nie, ja informuję swoim, bo to moje, bo ja jestem artysta, ja muszę informować.

Nie, teraz na przykład Michał Wiśniewski poinformował, nie wiem, zatwierdził, że się rozstaje z piątą żoną, to może ja na przykład powinienem udzielić jakieś takie informacje albo jakieś na przykład oświadczenie, tak jak on na przykład potwierdza, rozstałem się, to ja na przykład powinienem, potwierdzam, mam zapalenie pęcherza, informacja, żeby wszystkie portale to odnotowały, żeby gazety to odnotowały, wtedy może

No właśnie, a propos pęcherza, weź się w garść, weź się za ten pęcherz.

Nie, kurde, po prostu on jest z nim sam.

I jak będziesz One More Show grał w Warszawie, zostaw swój pęcherz dla siebie po prostu.

Ja dobra, pojadę do tego Międzychodu, słuchajcie, i ja to jakoś odwołam.

Jak oni mnie zaproszą, ja za rok, słuchajcie, byłem tu, dałem ciała, gadałem głupoty, a wszyscy, ale dlaczego pan gadał kody?

Ostatnie odcinki