Mentionsy
Załużny, Tesla i cyberbezpieczeństwo — o gotowości Europy i rynków w PB BRIEF
We wtorek 21 października rząd zajmie się pakietem ustaw wzmacniających bezpieczeństwo – od cyberochrony po modernizację służb i obronę Bałtyku. W programie także rozmowa z Bartoszem Cichockim, byłym ambasadorem RP w Kijowie, o tekście generała Wałerija Załużnego i europejskiej gotowości obronnej – od integracji przemysłu po plan „Readiness 2030”. Na rynkach uwagę przyciąga Tesla, która otwiera sezon wyników Big Techów, a jej transformacja w firmę AI budzi emocje inwestorów na Wall Street.
Szukaj w treści odcinka
Na rynkach uwagę przyciąga Tesla, która otwiera sezon wyników Big Techów, a jej transformacja w firmę AI budzi emocje wśród inwestorów na Wall Street.
Stany Zjednoczone wycofują się z planów szerszego wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów na pomoc dla Ukrainy.
Decyzja Amerykanów może wzmocnić przeciwników projektów Unii, takich jak Belgia, i utrudnić pracę Komisji Europejskiej nad mechanizmem pożyczki dla Ukrainy zabezpieczonej aktywami.
Analitycy Wedbusha piszą, że historia Tesli to dziś transformacja napędzana przez AI i autonomię.
Cogito Ventures uruchomiło drugi fundusz VC o wartości 83 milionów złotych, który pozwoli zainwestować w około 25 startupów na etapie pre-seed i seed, czyli takim absolutnie początkowym.
Fabryka, zasilana w 100% zieloną energią i częściowo własną farmą fotowoltaiczną, zatrudnia około 9 tysięcy osób i pozostaje największym pracodawcą w Wielkopolsce.
W dzisiejszym odcinku PB BRIEF rozmawiam z Bartoszem Cichockim, byłym ambasadorem RP w Ukrainie i współtwórcą Instytutu Wschodniej Flanki.
O tekście generała Wałerija Załużnego, byłego głównodowodnącego Armii Ukraińskiej, obecnie ambasadora Ukrainy w Wielkiej Brytanii.
A moim gościem zgodnie z zapowiedzią wcześniejszą jest Bartosz Cichocki, był ambasador Rzeczypospolitej w Ukrainie.
W swoim tekście opublikowanym na stronach Instytutu Wschodniej Flanki generał Załużny wskazywał na konieczność szybkiego wejścia ukraińskiego przemysłu obronnego w europejski rynek produkcji i technologii.
Nasuwa się wspólne joint venture, kredyty czy gwarancje eksportowe bez ryzyka eksploatacji ukraińskich aktywów lub wyssania talentów przez zachodnie koncerny.
To jest bardzo ciekawe, może od tego zacznę, że pan generał, pan ambasador, ambasador Ukrainy w Wielkiej Brytanii idzie w ślad tutaj za stanowiskiem prezydenta Załęskiego, który wzywa Europę do współpracy, do wsparcia Sił Zbrojnych Ukrainy jako głównej formy zatrzymania Rosji.
Te dyskusje, które przetaczały się w ostatnich miesiącach w Europie o misji wojskowej, o rozmieszczeniu, nierozmieszczeniu sił NATO na Ukrainie, o przekazywaniu zaawansowanych technologii obronnych zachodnich Ukrainie, które u nas rozgrzewały umysły.
Ukraińcy, co chyba u nas nie do końca wybrzmiewa,
Ukraińcy widzą trochę inaczej.
Zostawcie to po prostu, współpracujcie z nami, pomóżcie nam zbudować silniejsze siły zbrojne Ukrainy, podnieść wyżej poziom wykwalifikowania, wyposażenia sił zbrojnych Ukrainy i jakby my poradzimy sobie z tym rosyjskim zagrożeniem.
Dostrzega z radością fakt, że duże środki unijne będą przeznaczane na projekty we współpracy z Ukrainą.
On, czy to dyplomatycznie, czy po prostu nie zajmuje się w tym artykule tym ryzykiem, o którym Pan mówi, wysysania umysłów, wysysania jakby wiedzy specjalistów z Ukrainy, ale to oczywiście jest nieuniknione.
Ukraińcy dysponują wyjątkową przewagą.
Z jednej strony jak najbardziej jestem zwolennikiem tezy o tym, że wsparcie Ukrainy to jest dla nas najtańszy sposób podniesienia swojego poziomu obronności.
Bardzo dobrze, że kupujemy nowe uzbrojenie, że przezbrajamy naszą armię, że rozwijamy liczbowo i jakościowo nasze siły zbrojne, ale nadal to, co możemy przekazać Ukraińcom, to za mniejsze pieniądze osiągamy dużo większy...
Z ich punktu widzenia to nie jest wojna z Ukrainą, to jest wojna z Zachodem.
W związku z czym wiążmy tego przeciwnika te parę tysięcy kilometrów stąd siłami ukraińskimi.
W wielu sektorach Ukraińcy tak
Niektórych propozycjach, na przykład w radioelektronice, że siły zbrojne Ukrainy już nie są w stanie wykupić, czy nie mają takiej potrzeby, żeby wykupić całą produkcję.
Na Ukrainie nadal obowiązują przepisy zabraniające eksportu technologii podwójnego zastosowania i transferu technologii.
Więc wiele firm ukraińskich stoi przed takim problemem, że mogłyby zarabiać więcej, mają ofertę, która na pewno jest interesująca z punktu widzenia wielu państw NATO, ale nie mogą jej sprzedawać.
Ja miałem do czynienia ostatnio nawet z ukraińskimi przedsiębiorcami, którzy już produkują na rzecz sił zbrojnych, ale Rosjanie zaczęli bardzo precyzyjnie niszczyć ich zakłady produkcyjne.
Ta produkcja wracałaby na Ukrainę, ale w perspektywie mogłaby też służyć naszym siłom zbrojnym czy naszych sojuszników natowskich.
Ostatnie odcinki
-
Trump wystrzelał połowę arsenału, więc Iran gra...
22.04.2026 04:52
-
Polacy gotowi do przeprowadzki? Nawet 40% rozwa...
21.04.2026 13:00
-
Nowy prezes Apple i rekrutacja na szefa Fed. PB...
21.04.2026 04:41
-
Tomasz Rożek: Jak władza i pieniądze psują nauk...
20.04.2026 12:57
-
Bułgaria, Iran i Trump: rynki, Solorz i syndrom...
20.04.2026 03:55
-
Nie ma paliwa do samolotów, Polska poza G-20, a...
17.04.2026 11:05
-
Wojna bliżej Europy? Paliwa pod presją i Polska...
17.04.2026 05:08
-
GTI: 50 lat legendy Volkswagena. PB AUTOPORTRET
16.04.2026 09:50
-
Walka o Fed przyspiesza. Trump stawia na Warsha...
16.04.2026 05:41
-
Dlaczego giełda bez debiutów się dusi? IPO od k...
15.04.2026 13:46