Mentionsy

PB Podcasty
PB Podcasty
29.11.2025 06:00

Metoda na policjanta, księdza, wnuczka – co łączy te oszustwa?

Słowo Blik weszło do języka polskiego jako synonim pewnejkategorii płatności: wysłać Blika, bliknąć komuś pieniądze. Niestety trafiło również do słownika terminów scamerskich jako jednej z odmian oszustwa finansowego – metoda na Blika. Anna Koral-Zagórska, zastępca dyrektora departamentu bezpieczeństwa w Polskim Standardzie Płatności BLIK i Przemysław Poręba, ekspert ds. bezpieczeństwa w Polskim Standardzie Płatności BLIK trochę ten termin denerwuje, ponieważ może sugerować, że jest w tym scamie jakaś odpowiedzialność Blika.

Jest to oczywiście absolutna nieprawda. Blik jest super bezpieczny, co udowodnił podczas niedawnego zmasowanego ataku DDoSowego ruskich hakerów. Metoda na Blika jest tym samym co metoda na policjanta, wnuczka, bankowca, OLX itd. Itd. Goście tego odcinka serii podcastowej Scamming out! wyjaśniają, że wspólnym elementem oszustwa jest manipulacja emocjami ofiary.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "KAS"

Miesiąc temu chyba policja w Poznaniu aresztowała siódemkę, siedem osób z większego w ogóle gangu, który od półtora tysiąca osób, 1500 osób wyłudził kasę na prawie 3 miliony złotych.

To jest jedno z narzędzi, które przestępcy wykorzystują do tego, żeby upłynnieć się po prostu z kasą.

To ja, Kasia, piszę do ciebie, Krzysiu, tak?

I właśnie dotykasz teraz istoty przestępstw, tych wszystkich oszustw, które wykorzystują m.in.

Kliknij, wejdź, zobacz, klikasz, masz informacje, drastyczne zdjęcia, potwierdz swoją tożsamość, zaloguj się, wpisujesz swoje loginy na Facebooka i w ten sposób tracisz kontrolę nad tym, co się dzieje z twoim kontem.

To znaczy, że ta perswazja, czy ta manipulacja, o której ty mówisz, a której blik jest tylko narzędziem, ona musi być naprawdę bardzo skuteczna, skoro ktoś, mając komunikat na komunikatorze, że ktoś z bliskich potrzebuje, znajomych potrzebuje pieniądze, taką kasę przelewa, prawda?

Gdzie ta kasa idzie, nie?

W Polsce prawie pół miliona złotych, to wynika z statystyk NBP-u, czyli to co wiemy oficjalnie, tyle kasy płynie do oszustów.

No, gdyby ludzie wiedzieli, ci sami, którzy dali się tutaj oszukać, że za bilety w przestrzeni miejskiej nie odpowiadają, czy za te pokwitowania z parkometrów w przestrzeniach miejskich nie odpowiada ani policja, ani KAS, tylko na przykład Miejski Zarząd Dróg.

Że nie ma kaskady dalszych połączeń, bo o ile ja odpowiednio zareagowałam i nie dałam się oszukać, zablokowałam czy wpłynęłam na zablokowanie tego numeru telefonu, to tym samym spowodowałam, że ten konkretny numer wykorzystywany do połączeń wiszingowych