Mentionsy

PB Podcasty
PB Podcasty
30.03.2026 17:39

89 minut manipulacji. Tak działa oszustwo, którego nie rozpoznasz. PB OUT OF THE BOX

89 minut manipulacji. Tyle wystarczyło, by ekspertka niemal straciła czujność. 

Myślisz, że Ciebie to nie dotyczy? Że znasz techniki oszustów i zawsze zachowasz zimną krew?

Bohaterką najnowszego odcinka podcastu PB Out Of The Box jest dr Julia Kołodko, ekonomistka behawioralna. Julia zawodowo zajmuje się mechanizmami ludzkich zachowań, a mimo to... niemal wpadła w sidła oszustów. Jej historia to potężna lekcja pokory wobec tego, jak działa nasz mózg pod wpływem stresu.

W tym odcinku obalamy mity:  Stres odbiera rozum? Nie, on go tylko sprytnie zwodzi.  Wiedza chroni przed manipulacją? Często to tylko złudzenie bezpieczeństwa.

Rozmawiamy o tym, że zamiast tylko mówić ludziom „uważajcie”, musimy zacząć budować mądrzejsze systemy, które uwzględniają nasze ludzkie słabości.

 Sprawdź, jak nie dać się złapać w pułapkę, gdy w grę wchodzą emocje.

#Podcast #Oszustwa #Bezpieczeństwo #Psychologia #JuliaKołodko #PulsBiznesU

Sponsorzy odcinka (1)

ING mid-roll

"zadzwonił do mnie pan z ING z informacją, że ktoś musiał przechwycić moje dane dowodu osobistego"

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "IEG"

Zorientowałam się, że doszliśmy do takiego etapu, że Pan powiedział, że odpali mi tymczasowe konto, na które mogę przelać część środków, bo cała reszta zostanie zablokowana, aż dostanę nową kartę kredytową i nowe konta, bo jest ryzyko, że te, które mam gdzieś tam zostały zhakowane.

Jak spojrzę na to trzeźwo, to ja robię w tej chwili przelew na jakiegoś pana Pawła O. Nie będę może podawać nazwiska.

Robię przelew na jakiegoś pana Pawła O. Na niemałą kwotę, na nieznany mi numer konta.

Żadnego kredytu, żadnej pożyczki, moje dane dowodu nigdzie nie wyciekły, że to wszystko od samego początku, od tej rozmowy IEG było totalną ściemą i próbą doprowadzenia mnie do tego, żebym przelała moje oszczędności na konto Pana Pawła O.

I teraz być może jest tak, że to u różnych osób różnie przebiega.

Być może, że u innych osób to by było bardziej taki, nie wiem, panika, strach, nie wiem co zrobić, biegnę do kogoś, żeby mi pomógł doradzić, ale...

Czyli po czasie, ale dopiero po czasie zobaczyła Pani, że były te czerwone lampki ostrzegawcze, tylko że zlekceważyła je właśnie pod wpływem stresu, pośpiechu, jakiegoś pewnie współrzenia emocjonalnego.

Ja to wszystko wiem, ale przez to, że oni przez ten strach i tą presję czasową mnie zamknęli w tej takiej bańce tego wąskiego widzenia,

Nie, ten przelew nie wychodził od razu, jak jest zlecony, tylko żeby na przykład był jakiś okres, nie wiem, 15 minut czy 30, że można z niego zrezygnować, tak?

Tak, nie obrażając zwykłego Kowalskiego, jak już tak powiedziałam, ja się od razu przeraziłam, że moi rodzice i teściowie jakby, że oni by mogli nie wiedzieć, ale jak do nich napisałam, to oni mówią Julia, do nas, to też mi napisał Julia, do nas, to już dzwoniła policja i banki i jakieś fundacje i stowarzyszenia, w sensie oszuści podszywające się pod te wszystkie podmioty, próbując wyłudzić pieniądze, my wiemy, my się od razu rozłączamy i sami dzwonimy do banku, żeby coś tam zweryfikować, więc

Rozmowy są weryfikowane przez aplikacje, że nigdy się bank nie pyta o salda konta, albo na przykład, też się dowiedziałam po fakcie, że bank się nigdy nie pyta o model telefonu albo z jakiego komputera korzystamy.

Czy zastanawiała się pani nad tym, żeby na podstawie swojego doświadczenia opowiedzianego nam przed chwilą pójść do banku i zainteresować, do Banku Polskiego i zainteresować i spróbować przekonać decydentów, aby

Dla ludzi takich jak ja, powiedziałabym teraz na chłodno, jak macie 5 minut, bo to pewnie nie trzeba więcej, nie czekajcie aż Wam się coś takiego przydarzy, tylko ustalcie sobie bezpieczny dla Was, jeśli A to B, taki plan, że jeśli coś takiego mi się przydarzy, albo będzie dzwonił ktoś i będzie w ogóle jakakolwiek rozmowa o pieniądzach,

Nie wiem, czy z policji, czy z banku, to po prostu mieć plan, jeśli A to B. Jeśli coś takiego będzie, to się rozłączam i dzwonię do mojego banku, albo się rozłączam i sama dzwonię na policję, tak jakby zależnie od sytuacji, ale ustalić sobie takie swoje zabezpieczenie, proste, jeśli A to B, teraz, na trzeźwo, kiedy mamy czas, kiedy możemy się zastanowić, co to powinno być, żeby to było, jakby realnie nas zabezpieczyło, a nie czekać, aż coś takiego

To się pewnie nie wydarzy, ale załóżmy, że w świecie jakimś tam ta historia poszła viralowo, wszyscy się o niej dowiedzą, no to wiadomo, że ci oszuści już nie będą więcej korzystać z takiego scenariusza, tylko skorzystają z jakiegoś innego.