Mentionsy
W jakiej "bańce" żyjesz?
Żyjemy w bańkach: światopoglądowych, informacyjnych, kulturowych i geograficznych. W mediach społecznościowych, w miastach, na wsi, wśród znajomych – coraz częściej otaczamy się ludźmi, którzy myślą podobni. Czy to nas chroni – czy izoluje? Dlaczego tak trudno dziś rozmawiać z „innymi”? I co możemy zrobić, żeby nie utknąć w świecie, który tylko potwierdza nasze przekonania? "Życie w bańkach - dlaczego tak trudno się usłyszeć?". Spotkanie prowadzili Justyna Dżbik, dyrektorka Czwórki i Jakub Jamrozek, autor audycji Pogadajmy i podcastu Jamrozek wrażliwie. Goście: Paulina Mikuła, popularyzatorka wiedzy o języku polskim, twórczyni internetowa Katarzyna Krzywicka -Zdunek, socjolożki.pl dr Agnieszka Skruczaj-Olejnik, psycholożka, statystyczka, USWPS dr Michał Lutostański, Instytut Zarządzania Wartością SGH, prezes Polskiego Towarzystwa Badania Rynku i Opinii Julia Świtała, psycholożka szkolna i psychoedukatorka w zespole ds. wsparcia psychicznego Fundacja GrowSPACE
Szukaj w treści odcinka
Boisz się tego tematu o bańkach, czy nie?
Ja słowa bańka nie cierpię.
Uważam, że jest to słowo, które zostało, nie wiem, może kiedyś było fajne, ale teraz jest używane po to, żeby kogoś upupić, żeby nas podzielić, żeby powiedzieć bańka warszawska albo bańka z Wołomina, żeby pokazać, że ktoś jest gorszy, ale to są moje osobiste doświadczenia.
Ja mam zupełnie inaczej, bo ja słowo bańka po prostu uwielbiam, bo wiem, że ono opisuje nam świat.
No i dlatego dziś o tym rozmawiamy, ale dlatego też chciałbym dowiedzieć się, w jakich bańkach...
Zacząłem od rybołowów, to Paulino nie o rybołowach, a o bańkach.
Ja mogę się przyznać do tych bańek oczywistych, czyli powielając poprzednie moje wspaniałe przedmówczynie, to wiadomo, że jakby mieszkam w Warszawie, więc jestem też w bańce wielkomińskiej, tak jak Kasia powiedziała, w bańce socjologicznej, bo to jest też bańka, gdzie po socjologicznemu czasem można coś powiedzieć.
Jest na pewno też bańka taka biznesowo-marketingowo-strategiczna.
W bańce osób zafiksowanych na dezinformacji, w bańce... Taka bańka?
A to jest wieloosobowa bańka?
Tak ciężko to stwierdzić, ale też powiedziałaś Justyna, że zdziwiłaś się, że czy jest ta bańka osób zafiksowanych na dezinformację.
To ja myślę, że to jest taka fantastyczna, ale też trochę przekleństwo rzecz naszych czasów, że jest bańka dla każdego.
To jest właśnie to, bo muszę wam powiedzieć, że rozmawiamy dopiero kilka chwil, a już ja nie wiem, ten temat nie mógłby być tematem z tezą, bo ta teza już legła, ja bym uznała, że każdy człowiek, jeden człowiek, jedna bańka.
A wy już pokazaliście, że każdy z was jest po głębszym zastanowieniu, każdy z nas może się znaleźć w różnych bańkach.
I też czy to słowo bańka wam pasuje?
Kuba, my jako tutaj bańka osób prowadzących, tutaj bańka osób eksperckich, po lewej bańka publiczności, ale będziemy wychodzić z tych bańek.
Bańka, w jakiej żyjemy my, studenci pedagogiki specjalnej, to jest bańka specjalna.
I kolejną bańką, w której żyję, no to jest bańka mniejszości religijnej, bo wiadomo, na Podlasiu jest bardzo duża dominacja religii zwanej prawosławiem.
I jak usłyszałem na początku temat, słowo bańka, no i myślę, że my będziemy puszać jakieś bańki mydlane, czy co?
I też kolejna bańka, w której żyję, no to jest na pewno bańka osób neuroatypowych, bo od 18 lat mierzę się w spektrum autyzmu i nie jest to łatwa droga, szczególnie dla młodych dorosłych, którzy są zdiagnozowani dosyć późno, no niestety, ale...
Trochę też bańka warszawska pasuje, bo po paru latach mieszkania w Warszawie to już zaczęło się przyzwyczaić i zaczęło się do tego pasować.
Która bańka?
Ja akurat dzielę swoje życie między Warszawę a Opolszczyznę, więc mam okazję żyć w dwóch bańkach jednocześnie, tak dosłownie pół na pół.
I moją ostatnią bańką jest to, że zrezygnowałem z mediów społecznościowych, więc... Ty nie możesz używać słowa bańka, bo ono jest ściśle związane z internetem chyba.
I ja akurat mam takie szczęście, że... Lewacka bańka jest taka, to katolicka jest taka i lewacka, to jest może jedna bańka.
To może komuś spoza kościoła wydaje się, że to jest jedna bańka, ale tam...
To jest taka definicja, że bańka jest po to, żebyśmy my się czuli bezpiecznie, tak żebyśmy się czuli komfortowo, że mamy wokół siebie
Jeżeli chcemy po prostu czuć się bezpiecznie, być tak w tym internecie, tak no bo mówimy tutaj głównie o tym, chyba że pojedziemy na święta do rodziny czy gdzieś tam i tam się spotykamy z innymi bańkami.
Podzielę bańki, bo po pierwsze, powiedzmy, że są bańki społeczne tak zwane, czyli to, że mamy grupę znajomych, z którymi się spotykamy, to jest jakaś bańka, ale taka fizyczna, społeczna osoby, z którymi spędzamy czas, czy to, że nie wiem, jeśli powiemy o socjolożkach i socjologach w Polsce, nie wiem, jest zjazd socjologiczny, ludzie się znają, są w takiej fizycznej bancie społecznej, z którą się utrzymuje kontakty.
I taka bańka w takim rozumieniu subkulturowym, ona jest dobra, bo mamy jakąś grupę osób, z którą współdzielimy różne rzeczy i ona nam pomaga, bo jakbyśmy codziennie spotykali osobę o zupełnie osobnym języku, o osobnych poglądach, no to nasz dysonans poznawczy byłby ostry i nie wiedzielibyśmy, co mówić.
A druga bańka...
To jest bańka informacyjna, ta w internecie, gdzie my mamy wirtualne wyobrażenie, że wszyscy tak uważają, ale ci wszyscy to jest taki ogólniony inny, tak socjologicznie mówiąc, jacyś inni, którzy nie wiadomo jacy to są i my nie mamy z nimi fizycznego kontaktu.
W związku z tym taka fizyczna bańka, fizyczna grupa społeczna, w której jesteśmy, jest dobra, bo ona nam daje jakiś komfort funkcjonowania, ale wirtualna grupa, która nas polaryzuje, nie jest dobra.
Bo duża część też naszej pracy polega na projektowaniu badań, na prowadzeniu tych badań, obliczaniu wyników, wyciąganiu wniosków, więc mimo tego, że się różnimy, to jakoś idziemy w tym samym kierunku, więc to jest jakoś jedna bańka.
A druga rzecz, o której chcę wspomnieć i jeszcze się zderzyć tutaj z Agnieszką, myślę, to jest taka bańka osób po terapii, po psychoterapii.
Słuchajcie, bo ja mam takie poczucie, bo my sobie tak rozmawiamy o tych bańkach marketingowych, socjologicznych, kościelnych, to jest bardzo ważna bańka, ale my tak naprawdę tkwimy w dwóch bańkach, lewicowej i prawicowej.
Powiedzmy lewackiej, czy prawicowej, czy prawackiej, to ta bańka jest spójna, że jeżeli ja zacznę coś mówić, co jest w poprzek bańki lewicowej, to następuje właśnie dysonans poznawczy, co ona tutaj wygaduje.
Paulina, tak na serio, jakbyś sobie językowo wzięła to słowo bańka.
To ta bańka, jak ona ci się językowo widzi?
I gdy będziemy tą śliną tę bańkę tworzyć, to ten dźwięk będzie przypominał słowo bańka, bo tak działa też język długi, przypomina długi.
Jest taka pojemna ta bańka, no tak.
Bańka też jest obła od razu.
Bańka jest obła, więc to jest taka otoczka, to jest ochrona.
Tak mi się skojarzyło, że bańka jest też krucha.
Bańka może pęknąć w jednym momencie i z jednej strony to dobrze, bo będziemy się przenikać, będziemy poznawać, będziemy się otwierać, a z drugiej strony, w związku z tym, że jest, to daje nam to poczucie bezpieczeństwa.
Swoją drogą, ta bańka, ona nie jest kanciasta.
Jeszcze mam tylko pytanie, a jak właśnie spotkają się ludzie, którzy potrafią mówić o emocjach z tymi, którzy nie potrafią, to to jest właśnie ten problem z bańkami.
Ja jestem ciekawa, czy z twojej perspektywy ludzie młodzi lubią słowo bańka i często go używają?
Serio, bo zastanawiam się, na ile w ogóle ta bańka, to też nie jest słowo bańka, nie jest takim... Są takie słowa, które robią karierę w mediach, bo nam skracają, łatwo etykietują, a tu dzisiaj próbujemy przez dwie godziny rozkminić, co ono w ogóle znaczy i czy już padnie to hasło.
Także pytam cię właśnie, na ile w twojej codzienności ta bańka w ogóle ma jakieś racje byteczne.
Nie, słucham cię dlatego, że ja też miałem podobnie, bo ktoś się kiedyś dziwił jak z Rzeszowa przyjechałem do Warszawy i zastanawiał się czy ja żyłem tam tak, że przed szkołą musiałem wypasać owce, bo to już jest tak daleko na południe, że na pewno żadna cywilizacja tam nie dotarła, ale okazało się, że jak trochę pogadaliśmy to i ta bańka została.
Trochę mnie przeraziło i ty nie lubisz słowa bańka.
Tutaj ta bańka jednak białych, wykształconych mężczyzn dominowała w tym, jak ta psychologia powstawała.
To jest bańka.
Wiadomo, że nie wcześniej się o tym nie mówiło, ale też w przeciągu paru lat też mało bardzo się mówiło o tych bańkach i tak dalej i dopiero dosyć niedawno zaczęło się właśnie o tym rozmawiać otwarcie dosyć.
Kiedyś nie mówiło się o bańkach, a dzisiaj tak plo to bez sensu.
Czy w latach 60-tych były takie same określenia, tylko nazywające to zjawisko, ale nie było to słowo bańka.
Jaka jest bańka taka i taka?
Ale my dzisiaj nie o feministkach, nie o pokoleniach, tylko o bańkach.
Jedną rzecz, że przez te emocje, które pojawiają się w mediach społecznościowych, przez tą polaryzację, to można powiedzieć, że jedna bańka obrzydza sobie drugą bańkę i to widać w badaniach, tak jak powiedziałaś, że nie identyfikują się kobiety z feministkami, bo teraz definicja feministki w mediach społecznościowych w ogóle nie jest definicją feministki.
Ja nie znałam manosfery i nie wiem, czy to wiadomo, jaka to ja jestem bańka, jaka nie, więc obejrzałam ten dokument.
My to wiemy, tylko kłopot polega na tym, że algorytm lubi prosto i być może... I to jest właśnie dlaczego ja nie lubię słowa bańka, bo nas wpakują w te dwie, a może tam jest 17.
W zasadzie z bardzo wieloma bańkami miałam w życiu do czynienia, mam do tej pory, bo mam tam rodzinę, mam tutaj znajomych i właśnie w zeszłym roku podjęłam się challenge'u z badania bańek politycznych, skrajnych, co tutaj już było troszeczkę, to było wcześniej wspomniane, że nie do końca one są takie jasne i ja się z tym jak najbardziej zgadzam.
Innymi ludźmi, którzy są w całkowicie innych bańkach i myślą w całkowicie inny sposób.
Co więcej, jak zawsze dyskutujemy, to często jest takie myślenie, że jest na pewno jedna poprawna odpowiedź, do której powinniśmy się zgodzić, a prawda jest taka, że każdy z nas może mieć poprawną odpowiedź dla niego samego czy dla niej samej i to też jest jakby okej, dlatego wydaje mi się, że nawet jeśli ja jestem z jakiejś innej bańki albo druga osoba jest z jakiejś innej bańki, to dopóki nie krzywdzimy siebie nawzajem, to jaki jest problem, żebyśmy we dwoje byli w jakichś innych bańkach?
Mateusz, rzucisz tam mikrofon, obiecaliśmy koledze z tyłu, zanim jeszcze drugi Mateusz, to nasza bańka o Polska, dobrze pamiętam?
Ostatnie odcinki
-
W jakiej jesteś formie?
17.04.2026 10:39
-
W jakiej "bańce" żyjesz?
27.03.2026 14:08
-
Dwójka z przodu. Jak to jest.. było.. mieć 20 lat
20.02.2026 12:17
-
Co wkurza młodych ludzi w Polsce? Dlaczego głos...
30.01.2026 14:48
-
Święta po swojemu. Co dla kogo znaczy tradycja?
21.12.2025 16:14
-
Polska na TAK! Czym jest nowoczesny patriotyzm?
07.11.2025 19:44
-
„Twój telefon, Twoje zasady - łatwo powiedzieć,...
10.10.2025 12:20
-
Czy młodzi się radykalizują?
27.06.2025 21:23
-
Dlaczego GEN Z nie chce dorosnąć? Czy dorosłość...
23.05.2025 12:48
-
Dlaczego młodzi nie dają Kościołowi szansy?
19.04.2025 09:01