Mentionsy

Otulina o sztuce
Otulina o sztuce
05.07.2025 05:49

Wenus Velázqueza | s04 e13

Diego Velázquez namalował "Wenus z lustrem" i tyle wiemy na pewno o obrazie, który znajduje się w National Gallery w Londynie. O całej reszcie opowiadam w odcinku.

Posłuchasz o kuszeniu, nagości i podwójnych standardach.

Dowiesz się:

- czym kusi Wenus na obrazie Velázqueza,

- czemu w Hiszpanii kolekcjonowano akty namalowane jedynie przez artystów z innych krajów,

- co łączy Inkwizycję z algorytmem współczesnych platform społecznościowych.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 24 wyników dla "Velázquez"

A ja ostatnio opowiadałam tam o Wenus lustram Velázqueza.

To miało miejsce właśnie w czasach Velázqueza, właśnie w czasach, kiedy powstała jego Wenus lustrem, które jest aktem unikatowym.

Na dzień dzisiejszy jest to jedyne dzieło Velázqueza, które jest aktem, które znamy.

Otwartym pytaniem pozostaje jednak, jak to się stało, że po pierwsze Velázquez stworzył takie dzieło, a po drugie, że przetrwało ono do naszych czasów.

Wiemy, że jest to zabieg Velázqueza, zabieg autora świadomy, ponieważ badania, wiecie, że można wykonywać takie badania, które pozwalają sprawdzić, co znajduje się pod widoczną warstwą malarską.

Otóż one wykazały, że Velázquez eksperymentował z ułożeniem twarzy owej kobiety, że początkowo była ona widoczna bardziej z profilu, czyli bardziej moglibyśmy patrząc na to dzieło, dopatrzeć się jej rysów, jej wyglądu.

Co niezwykle ciekawe, takie zakomponowanie postaci, taka gra z patrzącym poprzez umieszczenie lustra jest nowatorskie dla Velázqueza, jest nowatorskie dla tego tematu, ponieważ jak pewnie wiecie,

Ale sama Wenus ukazywana też była przez artystów współczesnych Velázquezowi czy wcześniejszych, takich jak oczywiście Tizian.

Tutaj mamy dzieła Rubensa, mamy dzieła Tycjana, które są tą inspiracją dla Velázqueza.

Ponieważ Tizian był ukochanym malarzem Filipa II, króla hiszpańskiego, jego obrazy były kolekcjonowane i potem były dostępne w zbiorach królewskich, a Velázquez jako nadworny malarz oczywiście miał do nich dostęp.

Też darzył olbrzymim sentymentem, olbrzymim uznaniem twórczość Tiziana, więc nic dziwnego, że Velázquez niejako stawia wyzwanie twórczości tego wielkiego weneckiego mistrza.

Jak wam wspomniałam, również owe tasiemki, które pojawiają się na ramie lustra są tutaj analizowane, bo mamy tak mało przedmiotów, które zdecydował się namalować Velázquez, że wszystko co pojawia się na obrazie jest poddawane wnikliwej analizie, ażeby lepiej zrozumieć tą kompozycję.

Kolejnym pytaniem jest oczywiście też to, kim była modelka, którą sportretował Velázquez.

Ponieważ zakłada się, że powstało ono albo przed, albo po, albo w trakcie drugiego pobytu Velázqueza w Italii, w Rzymie.

Natomiast figura, którą pokazuje Velázquez, którą zdecyduje się przedstawić, jest niezwykle drobna, takiej drobnej budowy.

I tu odpowiedzią wydaje się, że nie tyle była ona wzorowana na prawdziwym kobiecym ciele, konkretnym, chociaż oczywiście nie odmawiamy mu tego, ale na rzeźbach antycznych, które Velázquez znał.

I właśnie tutaj Velázquez dla Filipa IV

Więc wydaje się, że Velázquez tutaj wplata bardzo wiele inspiracji ze sztuki mu bliskiej, ale również i tej antycznej, która była przedmiotem podziwu dla ówczesnych miłośników sztuki.

Kiedy patrzymy na Velázqueza, na jego Wenus lustrem, przede wszystkim widzimy pięknie stworzoną kompozycję, która do dzisiaj też oddziałuje na nas takim kolorystycznym zestawieniem.

Co wiadomo o tym dziele, jeżeli chodzi o jego powstanie, bo wiemy już, że nie ma pewności co do miejsca, w którym ono powstało, czy też w tym Rzymie, który wyzwalał niejako w Velázquezie wolność, czy też może krótko przed, czy krótko po jego powrocie.

Co prawda ten obraz opisany był jako właśnie akt bez nazwiska Velázqueza, ale ponieważ inwentarz ten sporządzany był przez Juana del Mazzo, czyli zdjęcia Velázqueza, to możliwe, że podjął on tą decyzję bardzo świadomie, żeby nie narażać malarza na jakieś nieprzyjemności w momencie kiedy

I ten obraz, wiemy to z przekazów, wisiał razem z, tak sparowany, z XVI-wiecznym weneckim innym dziełem, przedstawiającym pewną nimfę, właśnie też ukazaną w akcie, leżącą w pejzażu, czyli bardzo na modłę Giorgiona czy Velázqueza,

Ale leżącą frontalnie, albo raczej skierowaną w stronę patrzącego, czyli byłaby ona negatywem do tego, jak ukazana jest Wenus lustrem Velázqueza.

Więc jak widzicie, to dzieło Velázqueza, które powstało w tak trudnym czasie dla sztuki opierającej się na aktach w Hiszpanii, dla tych artystów hiszpańskich, którzy tak tę sztukę też chcieli tworzyć,