Mentionsy

Otulina o sztuce
Otulina o sztuce
17.10.2025 22:00

Portret konny Stanisława Kostki Potockiego | s04e18

Opowiadam o barwnej osobowości, którą był Stanisław Kostka Potocki (1755-1821).

Dowiecie się kim była jego teściowa, jaki wpływ miało to na jego życie, o miłości do antycznych waz oraz uwikłaniu w rodzinne zależności.

Razem zagłębimy się w sekret powstania tego portretu, słuchając rodzinnych opowieści i próbując uchwycić właściwy trop.


A jeszcze więcej znajdziecie w książce "Portret konny Stanisława Kostki Potockiego Jacques’a-Louisa Davida" Anny Guzowskiej, Anny Kwiatkowskiej, Dominiki Walawender-Musz

https://wilanow-palac.pl/produkt/portret-konny-stanislawa-kostki-potockiego-jacquesa-louisa-davida

...

Otulina o sztuce powstaje dzięki wspaniałej społeczności Patronek i Patronów. Możesz dołączyć do nich tu: https://patronite.pl/otulina_o_sztuce  

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "Potocki"

A bohaterem dzisiejszego odcinka będzie portret konny Stanisława Kostki Potockiego, Jacques-Louis Davida, który znajduje się w kolekcji Muzeum Pałacu w Wilanowie.

I myślę, że tutaj warto się przyjrzeć najpierw osobie Stanisława Kostki Potockiego,

Żeby dobrze zrozumieć to kto jest przedstawiony na tym portrecie i co ten portret może nam opowiedzieć i dopowiedzieć o okolicznościach powstania dzieła, a także pewnej aurze, która otacza młodego wówczas Stanisława Kostkę Potockiego.

I dzieci przeszły pod opiekę siostry ojca, Katarzyny z Potockich-Kosakowskiej.

I oczywiście na pewno rodzina Potockich była zamożniejsza od ogółu społeczeństwa, jednak na tle ówczesnych tych rodzin arystokratycznych, rodzin biorących udział w zarządzaniu państwem, to akurat jego rodzina nie należała do najbogatszych.

I to będzie znajdowało później swoje odbicie, czy też swoje konsekwencje w dalszej drodze Potockiego, zwłaszcza kiedy będzie prowadził działalność polityczną, bo zaangażuje się bardzo intensywnie w Sejm, też w politykowanie.

Ale dla Stanisława Kostki Potockiego te wyprawy to było jeszcze coś więcej.

Teoretyk, którego nie udało mu się już poznać, ponieważ Winkelmann umarł w 1768 roku, ale znał go dzięki jego twórczości, zwłaszcza dzięki pracy niezwykle istotnej też później dla samego Potockiego, czyli dzięki dziejom sztuki starożytnej.

Jednym z tych, którzy połknął tego bakcyla archeologicznego był właśnie Stanisław Kostka Potocki.

Portret powstał w latach osiemdziesiątych, więc na początku, można powiedzieć, życia czy takiej drogi życiowej Potockiego

Jeden z medali, którym odznaczony był Kostka Potocki.

W związku z czym, choć jeszcze ten Kostka Potocki jest na początku swojej drogi fascynacji sztuką antyczną, to może w nieświadomy sposób David przepowiedział, co będzie zaprzątało wyobraźnią i sercem Potockiego na długie, długie lata.

Artysta poznał Potockiego i stworzył szkice do tego portretu w Neapolu, gdzie arystokrata przebywał wraz ze swoją żoną, jak Wam już wspomniałam, ze swoją szwagierką.

Natomiast Potocki przy wyjazdach do Włoch

Co ciekawe, z tej podróży w 1780 roku do Napolu i faktu, że David szkicował Potockiego, nie zachowały się żadne relacje, chociaż jest duży zbiór czy listów, czy wspomnień opisujących wydarzenia tamtych czasów, więc tutaj zabrakło takich tekstów źródłowych z tego konkretnego momentu.

Ale zachowały się dwa przekazy późniejsze, które oczywiście zawsze mogą być obarczone błędem czy też przeinaczeniem gdzieś później w rodzinnej tradycji, ale myślę, że ciekawie one dopowiadają nam historię tego dzieła, chociażby taką, która była ustnie przekazywana i to zarówno w rodzinie Potockiego,

Tak o tym obrazie pisał syn hrabiego Aleksander Potocki.

Portret na koniu wielkości naturalnej hrabiego Stanisława Potockiego, prezesa Senatu Królestwa Polskiego, ministra wyznań i oświecenia publicznego, założyciela galerii, zmarłego w 1821.

I drugi przekaz, też właśnie rodzinny należałoby to nazwać, pochodzi z dużo późniejszego czasu, bo ponad 40 lat po tym, jak Potocki napisał swoją wypowiedź, wypowiada się wnuk.

Szlachcic polski, hrabia Potocki, podjął się natychmiast go ujeździć, czego też, zrzuciwszy wierzchnie okrycie, mimo zmęczenia dokonał.

I jest prawdopodobnym, że 25-letni Potocki, który niedawno się ożenił, nie posiada zbytnio swojego własnego majątku.

Też dlatego, że gdyby Potocki sam miał decydować o tym, jaki portret chce zamówić, gdyby wybrał Davida, to raczej nie decydowałby się na, tak jak wspomniałam, taką ekstrawagancję.

Zachowały się zapiski, oczywiście bez wielkiej dokładności, ale zdaje się, że najpierw jest on w siedzibie teściowej Potockiego, czyli Izabeli Lubomirskiej.

I tam chyba trafił na zlecenie ciotki Stanisława Potockiego, Katarzyny Kossakowskiej, która odpowiedzialna była za jego wykształcenie.

Prawdopodobnie ciotka Potockiego chciała mieć wizerunek swojego bratanka u siebie w domu i tak też zamówiła u Smuglewicza, już lokalnego artysty, kopię.

Właściwy portret trafił do Wilanowa zapewne w 1799 roku, kiedy to Izabela Lubomirska zdecydowała się na przekazanie znacznego majątku właśnie swojej córce Aleksandrze i jej mężowi Stanisławowi Kostce Potockiemu i między innymi w skład tej darowizny, tego przekazu wchodził Wilanów i tutaj właśnie dzieło trafiło.