Mentionsy

Otulina o sztuce
Otulina o sztuce
28.03.2025 21:06

Bartholomeus van der Helst "Autoportret" | s04 e06

Marzec kończymy opowieścią o "Autoportrecie" Batholomeusa van der Helsta z Muzeum Narodowego w Warszawie.

Opowiadam Wam o tym:

- czy oryginał musi być tylko jeden,

- jak kupowano obrazy w XVII wieku,

- kim jest tajemnicza kobieta ukazana w miniaturze na obrazie,

- i czemu malarz ukazał się w szlafroku.

...

❤️ Otulina o sztuce powstaje dzięki wsparciu Patronek i Patronów. Bez Was tworzenie tego podcastu nie byłoby możliwe. Jeśli chcesz dołączyć do tego zacnego grona, zajrzyj tutaj: ⁠

https://patronite.pl/otulina_o_sztuce⁠ ❤️

Rozdziały (7)

1. Wprowadzenie i opowieść o Bartholomeus van der Helst

Aleksandra przedstawia historię Bartholomeusa van der Helsta i jego autoportretu.

2. Porównanie van der Helsta z Rembrandtem

Porównanie stylów i popularności artystów w Amsterdamie.

3. Autoportret van der Helsta i jego znaczenie

Analiza autoportretu van der Helsta i jego roli w jego kariery.

4. Kolejne autoportrety i ich znaczenie

Opis innych autoportretów van der Helsta i ich zastosowania.

5. Kolekcja Kosmy III Medyceusza

Opis kolekcji sztuki Kosmy III Medyceusza i jego zainteresowania.

6. Autoportret van der Helsta dla Medyceusza

Opis autoportretu van der Helsta dla Medyceusza i jego symbolizm.

7. Zakończenie i przyszłość van der Helsta

Podsumowanie kariery van der Helsta i jego ostatnie dzieło.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 31 wyników dla "van der Helst"

Natomiast tematem dzisiejszego odcinka będzie trochę przewrotne dzieło, ponieważ będzie to autoportret Bartholomeusa van der Helsta,

Bartholomeus van der Helst.

Z kolei van der Helst nieustannie nadawał ton malarstwu portretowemu.

W odróżnieniu od Rembrandta, van der Helst nie malował z zasady autoportretów.

Poza omawianym dziełem nie ma w zasadzie żadnego innego pewnego autoportretu, który miałby wyjść spod pędzla van der Helsta.

Co do którego nie ma jednoznacznej opinii czy też zdania, czy jest to autoportret van der Helsta, czy może jest to po prostu portret mężczyzny.

Monografistka van der Helsta uważa, że jednak nie jest to autoportret, że jest wiele przesłanek, które zdają się przeczyć takiej interpretacji, więc należy przyznać, że nie jest to wyraźnie autoportret malarza.

Co ciekawe, kolejny pomost między van der Helstem a Rembrandtem to fakt, że ów portret zbiorowy został zamówiony

Jak już możecie to sobie zwizualizować, van der Helst raczej nie szukał sposobów,

Wiemy to, ponieważ w wersji z uficji znajduje się na palecie data i określenie, że obraz ten został namalowany przez Bartolomeusa van der Helsta.

Autoportret van der Helsta.

Trzymają oni mały obrazek w dłoni, tak jak tutaj w przypadku van der Helsta jest to miniatura z wizerunkiem Marii Henriety Stuart.

Natomiast van der Helst wybrał z bogatego swojego repertuaru malarskiego akurat przedstawienie osoby,

Która w związku z tym należała do rodu orańskiego i nie byli to zwyczajowi klienci van der Helsta.

Dlatego, że jej sytuacja wtedy, kiedy tamto dzieło powstawało, a był to rok 1652, dzieło, którego nie ma tutaj w tym portrecie, ale które namalował rzeczywiście van der Helst,

Być może van der Helst wybrał właśnie ją, właśnie tamten wizerunek i takie odtworzenie go w miniaturze, ponieważ tworzył dzieło dla innego arystokraty, dla kosmy III Medyceusza i miało ono stanowić wizytówkę tego malarza.

Myślę, że jest to całkiem sprytny zabieg ze strony van der Helsta.

Van der Helst bardzo dobrze wywiązał się z zadania pokazania Marii Henriety jako godnej opiekunki swojego małoletniego syna, on miał wtedy około dwóch lat, ponieważ musiała dzielić się obowiązkami wychowania tego syna ze swoją teściową, Amalią von Solms, która po prostu chciała wychować dziecko w duchu patriotycznym niderlandzkim.

Więc tutaj mamy sprawdzenie się van der Helsta jako artysty reprezentacyjnego również dla kręgu dworskiego.

Było to ważne bardzo dla van der Helsta, aby podkreślić to w swoim własnym autoportrecie.

Jako przedstawienie małżonki van der Helsta i to już od końca XVIII wieku.

W połowie XIX wieku amsterdamski archiwista określił ją jako Konstantia Reinst, uznając, że takie było nazwisko żony van der Helsta, co też było niezgodne z prawdą.

I na koniec jeszcze przyjrzyjmy się jak ten Bartholomeus van der Helst przedstawia samego siebie.

Który może Was zaskoczy, bo jest jednym z ważniejszych tutaj elementów opowieści tego obrazu, to jest to, co van der Helst nosi na sobie.

Van der Helst również przedstawiony jest w takiej japońskiej szacie.

Jak było w przypadku van der Helsta, trudno dzisiaj przesądzić.

Kto wie może van der Helst żywił nadzieję, że takim portretem otworzy kolejne możliwości, kolejnych klientów zdobędzie.

Jakkolwiek by nie planował dalej tej wielkiej kariery to niestety w kilka lat po namalowaniu tego autoportretu van der Helst zmarł.

A jeśli chcecie zobaczyć, jak Bartholomeus van der Helst przedstawił samego siebie dla wielkiego księcia Toskanii, to zawsze możecie wpaść do Muzeum Narodowego w Warszawie we wtorki wstępie z wolny.

A sam van der Helst nigdzie się nie wybiera, więc zapraszam.

Mam nadzieję, że ten odcinek pozwolił Wam nabrać apetytu na spotkanie z Bartholomeusem van der Helstem.