Mentionsy

Oskarżam
Oskarżam
02.02.2026 09:57

Wielka Ucieczka [OSKARŻAM - odcinek 50]

Wiosną 2016 roku, w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych na terenie Sądu Okręgowego w Warszawie Piotr R. poznaje Rafała M. Ten drugi zwierza się nowemu znajomemu, że jego przygoda za kratkami dobiega końca. Cieszy się i martwi się, bo zewnątrz czekają na niego tylko ogromne długi, w które popadł przed odsiadką. Wtedy R. proponuje pomoc.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "R."

Wiosną 2016 roku w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych na terenie Sądu Okręgowego w Warszawie Piotr R. poznaje Rafała M. Ten drugi zwierza się nowemu znajomemu, że jego przygoda za kratkami dobiega końca.

Wtedy R. proponuje pomoc.

Wychodzi na wolność w styczniu i natychmiast dzwoni do mecenasa Daniela G. Dzięki łącznikowi Piotr R. zdobywa numer do Rafała i może swobodnie do niego dzwonić z oficjalnego telefonu stacjonarnego w areszcie śledczym.

Piszą też do siebie liściki, które potajemnie przekazuje adwokat albo ówczesna partnerka R., Katarzyna.

Dziś jest pewne, że R. i M. miesiącami szczegółowo omawiali plan ucieczki.

W 2016 roku Piotr R. odsiaduje karę, która ma się skończyć dopiero w 2029 roku.

Widzi, że R. jest słowny i dobrze sytuowany.

Z kolei Piotr R. dostaje przemycony w listach lek rozszerzający źrenicę, który będzie ważnym elementem dywersji.

Tym sposobem osadzony w areszcie na warszawskiej Białołęce Piotr R. nie musi już pisać listów.

15 maja Piotr R. jest doprowadzony z aresztu do prokuratury przy ulicy Wiślickiej.

W tym czasie R. bada teren.

Piotr R. zadzwonił do mnie, zapytał czy jestem.

Gdy R. wraca z toalety uskarża się na ból głowy i problemy z widzeniem.

Piotr R. nie jest skuty.

Takie instrukcje dostaje na bieżąco od R. Dzwoni z toalety, symulując przed policjantami problemy gastryczne.

Lekarze diagnozujący Piotra R. stwierdzają, że nic mu nie jest i może wracać do celi.

Wbiegłem na pierwsze piętro, zobaczyłem, że R. stoi na korytarzu około 2 metry ode mnie, a korytarz jest pusty.

Świadkowie zapamiętają, że R. krzyczy do policjanta – oddaj broń psie.

Piotr R. i Rafał M. uciekają z budynku i wsiadają do taksówki.

R. i M. kolejną taksówką uciekają do Poznania, zostają tam kilka dni.

Oczywiście nie przyjechał, a R. uciekł.

Wyjaśni w prokuraturze M., który dopiero 1 czerwca 2017 roku orientuje się, że był tylko pionkiem w nieuczciwej grze Piotra R.

Wbrew zebranemu materiałowi dowodowemu R. zapewnia, że ani jego partnerka Katarzyna, ani Andrzej P. nie są niczemu winni.

Oskarżony Piotr R. jeszcze przed jego rozpoczęciem składa wniosek o wyłączenie ze sprawy oskarżyciela publicznego.

Nie udaje się, więc R. walczy o wyłączenie jawności procesu.

Czy sąd miał ogłosić wyrok w sprawie Piotra R.?

Piotr R. zostaje skazany na 7 lat bezwzględnego pozbawienia wolności, a jego wspólnik Rafał M. na 2 lata.

Była partnerka Piotra R. ma przez dwa lata wykonywać prace społeczne, a Andrzej P. powinien odbyć ośmiomiesięczną odsiadkę.