Mentionsy

Oskarżam
Oskarżam
29.04.2025 18:00

Utrzymanek [OSKARŻAM - odcinek 41]

23-letnia Iwona przyjechała do Warszawy z małej miejscowości, aby rozpocząć nowe życie. Wpadła w miłosne sidła pasożyta, dla którego została morderczynią.

Posłuchajcie tekstu Heleny Kowalik, uznanej reporterki sądowej i autorki kilkunastu książek kryminalnych!

Czyta Mariusz Bonaszewski.⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

Wszystkie odcinki "Oskarżam. Cyklu kryminalnego Gazeta.pl>>>

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 24 wyników dla "K."

Helena Kowalik.

Utrzymanek.

zł przejmuje Iwona K. Wszelkie próby zwrócenia się o pomoc do osób trzecich przez osobę pokrzywdzoną, czyli Beatę J., są jednoznaczne z zerwaniem ustaleń umowy.

Beaty J. i Iwony K.

Jak to bołek.

Policjantom wystarczy jeden telefon, aby dowiedzieć się, gdzie jest zameldowana Iwona K.

Iwona K. leży koło swego chłopaka, oczy ma otwarte.

Po kilku godzinach przesłuchania Iwona K. przyznaje się do zabójstwa.

Bo mnie lubi i ma na mnie ochotę, odpowiada beztrosko chłopak.

Nie musiałem pracować, a dostałem BMW, ubranie, drogi zegarek.

Kiedy wydało się, że Daniel mieszka u Iwony K., farmaceutka zażądała na piśmie zwrotu 120 tysięcy złotych.

Natarczywie błagał Iwonę o ratunek.

Bo skoro mamy się pobrać, musimy sobie pomagać, wyjaśniła na przesłuchaniu Iwona K. I ja się zgodziłam.

Jeszcze tego dnia Iwona K. wyjechała do rodzinnej miejscowości z nadzieją, że gdzieś pożyczy 120 tysięcy złotych.

Nie ja przepuściłam pieniądze, ale źle się czułam, bo dopiero co poroniłam wczesną ciążę, a Daniel osaczył mnie wołaniem o ratunek.

Zrozumiałam, że to polecenie do gangsterów, aby mnie pobili i porwali, tłumaczyła Iwona K. podczas przesłuchania.

W panice wybiegłam na chodnik.

Chciałam powiedzieć tej kobiecie, wyjaśnia K. w śledztwie, że już nie będę pośredniczyła w ich porachunkach.

Niby gangsterzy, to dwaj znajomi Piotra O. Zostali wynajęci do zastraszenia Iwony K. swą obecnością.

Nie wiem, jak to możliwe, płakała w prokuraturze Iwona K., że potem potrafiłam jeszcze wysłać SMS do Daniela o treści, my już po wszystkim, zaraz będę jechać do domu.

Stwierdzili, że w chwili popełnienia przestępstwa Iwona K. była rozstrojona hormonalnie po dopiero co przebytym poronieniu.

Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że Iwona K. dokonała zabójstwa z zamiarem bezpośrednim i skazał ją na 15 lat więzienia.

Iwona K. była zaślepiona uczuciem do Daniela O. i udręczona sytuacją, w jakiej się znalazła.

Analiza tych uwarunkowań dowodziła niezbicie, iż Iwona K. zamierzała zabić swą ofiarę.