Mentionsy

Oskarżam
Oskarżam
09.12.2025 19:00

Niereformowalny idiota [OSKARŻAM - odcinek 45]

Fama go wyprzedza, a jego karta karna od niemal trzech dekad jest gęsto zapisana. Mówią o nim, że jest groźny, nieobliczalny i bezwzględny. Przyjmie każdą "robotę" i gotowy jest eliminować wszystkich, którzy staną na jego drodze. Za zlecenie zabójstwa sędziego, prokuratora i jego żony "Fama" został właśnie skazany na kolejne 25 lat w więzieniu.

Posłuchajcie tekstu Hanny Dobrowolskiej, reporterki sądowej i autorki książek kryminalnych.

Czyta Mariusz Bonaszewski.⁠

⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Wszystkie odcinki "Oskarżam. Cyklu kryminalnego Gazeta.pl>>>

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "M."

Legenda głosi, że siedząc w półotwartym więzieniu w Stawiszynie, czyli oddziale zewnętrznym aresztu śledczego w Grójcu, przejął więzienie jakby był dyrektorem.

Sprawa trafiła do mediów i na języki osób związanych z półświadkiem.

Dzięki niemu do więzienia trafił m.in.

Oskarżam.

Trzeba go potraktować kwasem.

Nawet gdyby przeżył, to i tak wyjdę z więzienia i go zabiję, mówił kumplom.

Po zmianie aresztu z Białołęki na Służewiec Krzysztof U. dziś M. podobną ofertę złożył kolegom z więziennej siłowni.

Cieśliński miał także podpać Famie tym, że rzekomo doniósł jego żonie o płomiennym romansie z Anną Czy, pielęgniarką i założycielką jednej z fundacji pomagających byłym więźniom, a prywatnie byłą żoną gangstera Jarosława Czy pseudonim Długi i przyjaciółką m.in.

Miał zaangażowanych informatorów, w tym m.in.

Miesiącami gromadził materiały przeciwko Krzysztofowi U. Dziś M.

Czułem się zagrożony i miałem ochronę, ale z niej zrezygnowałem.

Radcy prawni Agnieszka i Hubert M. mieli utrudniać śledztwo w sprawie podpalenia klubu, przekazując zdobyte podczas widzeń grypsy, nakłaniali bandytów do zastraszenia świadków obciążających zeznaniami Famę, a także pomagali swojemu klientowi w kontaktowaniu się ze światem zewnętrznym, w tym na przykład z kochanką.

Chodziło o to, żeby sąd rozpoznający tę sprawę był możliwie bezstronny i koleżeńsko niezwiązany z prokuratorem Cieślińskim lub sędzią Krasnodębskim.

Miałem niedługo puścić areszt i padła propozycja, żebym się zajął tym świadkiem, żebym oblał go kwasem.

Poznał Krzysztofa U., dziś M., na służewcu, ale legendę o tym człowieku i o stawiszynie słyszał znacznie wcześniej.

Wnosił o 25 lat więzienia dla Famy, 4 lata dla radczyni prawnej Agnieszki M. i 2 lata dla jej męża.

Małżeństwo Cieślińskich oczekiwało, że sąd ukaże ich niedoszłego oprawcę piętnastoletnim wyrokiem.

Mąż Agnieszki M., Hubert, jako jedyny został przez sąd całkowicie oczyszczony z zarzutów.