Mentionsy

Oskarżam
Oskarżam
22.01.2026 19:20

Nie mam łez [OSKARŻAM - odcinek 49]

Mieszko miał wypaść ojcu z rąk, gdy ten niósł go ułożyć do snu. Półroczny chłopczyk zmarł w szpitalu, miał potworne obrażenia głowy, połamane żebra. Rok wcześniej, będąc pod opieką ojca, w tajemniczych okolicznościach zmarła trzymiesięczna Lilianka. Prokurator nie miał wątpliwości: Piotr P. mordował własne dzieci, bo mu przeszkadzały. A co zdecydował sąd?


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "P."

Potknąłem się o dywan, upuściłem go, twierdzi Piotr P. Jego wyjaśnienia zostają odnotowane na SOR, ale coś się nie zgadza.

Pytała, jak on mógł coś takiego zrobić, na co Piotr P. zareagował śmiechem, mówiąc, że to żart.

Innym razem karmił maleństwo niepotrafiące jeszcze przełykać stałych pokarmów np.

Piotr P. zostaje tymczasowo aresztowany w dwa miesiące po śmierci syna.

Piotr P. opowiadał o swojej mamie, która poświęciła życie, by opiekować się jego niepełnosprawnym bratem.

Piotr K. dowiaduje się też, że P. wielokrotnie wcześniej próbował odebrać życie chłopcu, np.

Ostatecznie prokuratura przedstawiła Piotrowi P. w sumie osiem zarzutów.

Zdaniem oskarżyciela sposób w jaki P. zamordował Lilianę spowodował u niej cierpienie ponad miarę.

Piotr P. nigdy nie przyznał się do zabójstw, a jedynie do zarzutu podrobienia podpisu żony i posiadania marihuany.

Prokurator Zbigniew Busz z Prokuratury Okręgowej w Warszawie żądał dla Piotra P. dożywocia za każde z zabójstw, za dość uczynienia w kwocie 500 tysięcy złotych dla matki zmarłych niemowląt.

Tego samego domagała się była żona Piotra P. wraz z adwokat Beatą Czechowicz.

Mecenas pokazuje zdjęcia Piotra P. z niemowlętami w ramionach, na spacerach, pchającego wózek.

Nie boimy się bronić Piotra P., bo nie bronimy mordercy.

32-letni dziś Piotr P. w mowie końcowej prosił sąd o uniewinnienie.

Piotr P. został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności.

Sąd orzekł wobec P. łącznie 200 tysięcy złotych na wiązki na rzecz matki dziecka.

Piotra P. nie było w sądzie podczas ogłaszania wyroku.

Już po ogłoszeniu wyroku na wniosek prokuratora, sąd zdecydował o tymczasowym areszcie dla Piotra P. na okres 6 miesięcy z uwagi na obawę ucieczki.