Mentionsy

Oskarżam
Oskarżam
16.12.2025 19:00

"Łomiarz" czeka w bramie [OSKARŻAM - odcinek 46]

Postrach warszawskich bram Henryk R. wyjdzie na wolność w marcu 2026 roku. Jedyne, co umie, to napadać na kobiety. Czy powinniśmy się bać powrotu "Łomiarza"?

Posłuchajcie tekstu Heleny Kowalik, uznanej reporterki sądowej i autorki kilkunastu książek kryminalnych!Czyta Mariusz Bonaszewski.⁠

⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Wszystkie odcinki "Oskarżam. Cyklu kryminalnego Gazeta.pl>>>

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Henryk R."

Na zajutrz, w pobliżu miejsca pobicia, policjanci znajdują przepustkę z zakładu karnego w Łowiczu wydaną Henrykowi R. Więzień tłumaczy, że zgubił urzędową kartkę, gdy wyciągał z kieszeni chustkę do nosa.

To 29-letni Henryk R. Po przesłuchaniu zatrzymanego staje się jasne, dlaczego do ataków dochodzi w maju, czerwcu i wrześniu.

Henryk R. ma na sumieniu napady rabunkowe od trzynastego roku życia, choć w domu nie było biedy.

Podczas rewizji w mieszkaniu konkubiny Henryka R. w Konstancinie w ręce policjantów wpada kalkulator z logo hotelu na Karaibach, który rozpoznaje Anna.

Identyfikacja obnaża kłamstwa niedoszłej teściowej Henryka R. Sztab amnezji musi ustalić, dlaczego R. atakuje.

Henryk R. z nieznanych powodów nienawidzi rodzicielkę, mimo że gdy był dzieckiem, wyróżniała go spośród rodzeństwa.

Znany kryminolog wskazuje też na inny aspekt reakcji Henryka R. Otóż ponawia on napaści, aby budząc strach trafić z tego powodu na pierwsze strony gazet.

Nie pomaga również przeczytanie tekstu przez Henryka R. Dźwięk wydaje mi się podobny, zeznaje pokrzywdzona.

A ponadto w latach 1992-1993 ataków na kobiety w stołecznych bramach było więcej, ale prokuratura skupiła się na tych, które czasowo pasowały do przepustek wydawanych recydywiście Henrykowi R.

Trzy lata później sąd skazuje Henryka R. na 15 lat więzienia za dwa napady przypisane mu na podstawie poszlak.

Żądanie podwyższenia wyroku wysyła do prokuratury Ryszard G., współwięzień Henryka R., pisze.

Henryk R., przypomniano, nigdy się nie przyznał i nie został rozpoznany ani przez ofiary, ani przez świadków.

Nie można też z całą pewnością stwierdzić, że znaleziony w pobliżu ataku portfel, w którym była więzienna przepustka Henryka R., jest jego własnością.

Henryk R. wraca do rodzinnego Konstantina, gdzie w biednej części miasta czeka na niego wymagająca opieki matka.

Późniejszy przegląd nagrania z monitoringu utwierdza prokuratora w przekonaniu, że sprawcą jest jednak Henryk R. Każe go zatrzymać.

W sierpniu 2011 roku Sąd Rejonowy w Piasecznie skazuje Henryka R. na 7 lat więzienia.

Henryk R. ma odsiedzieć cały wyrok.

Henryk R. ucieka, ale wszystko nagrała kamera.

Dwa dni przed rozprawą Henryk R. po raz pierwszy przeprasza swoją ofiarę.

Ten wyrok Henryk R. odsiaduje do dziś.

Henryk R. większość swego życia spędził za kratkami.

Jak informuje nas sędzia Adam Barczak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie, Henryk R. złożył do tamtejszego wydziału penitencjarnego wniosek o warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbywania kary.