Mentionsy

Opowieści Różnej Treści
Opowieści Różnej Treści
22.04.2024 06:00

Randkowanie z obcokrajowcami. Co może pójść nie tak? (feat. Madi Cool)

Cudze chwalicie, swego nie znacie. To jak to jest z tym randkowaniem za granicą opowiada po raz drugi w moim podcaście Madi Cool!


» MADI: https://www.instagram.com/itsmadi_ql/

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Tindera"

Ogólnie, właśnie, wiesz, jeszcze skończyłyśmy ten podcast, ten podcast wyszedł, ja się wtedy, no nie, już wtedy mieszkałam miesiąc w Pradze, jak ten podcast wychodził, ale w sensie sam fakt w ogóle z tego, że ja wróciłam do tej Pragi, to miałam taki, o, dobra, okej, no to wracamy na Tindera.

Teraz już nie mam takiego czegoś, że chcę w cudzysłowie umarnować swój czas na spotykanie się z osobami, z którymi jakby... Ogólnie chodzi o to, że ja bym nie chciała typa z Tindera jednak.

Jednak nie chciałabym typa z Tindera po prostu.

No i właśnie, jak korzystałam z Tindera w Polsce, nigdy nie zdarzyło mi się, żeby ludzie aż w takiej skali, wiesz, jakby wysyłali super lajki, lajkowali, tworzyli pary, ale nie pisali.

I co, jakoś przebolałaś to, że musisz napisać pierwsza, czy stwierdziłaś nigdy w życiu koniec tego Tindera, nie będę pisała pierwsza?

No właśnie, wtedy Tinder, że tak powiem, zdał egzamin, dlatego też może moje podejście do Tindera teraz

Najgorszy chłopak z Tindera.

Dobrze, najgorszy chłopak z Tindera.

No właśnie, a propos właśnie, skoro jesteśmy przy tym temacie, to właśnie też, okej, już mamy nakreślone to, dlaczego jakby moja percepcja Tindera rok temu różni się od tej, co było teraz, bo jakby myślałam, że okej, teraz przyjadę

Odezwała się ta, co nawet Tindera na telefonie nie ma.

Ale słuchajcie, ja też jak jestem na jakichś wyjazdach, bo tutaj Madi gdzieś tam aktualnie żyje tak na stałe w tej Pradze, a ja już to wielokrotnie powtarzałam, że ja jestem fanką Tindera na wyjazdach, bo to zawsze można spotkać jakieś ciekawe osobowości, a już w szczególności bardzo Wam polecam Tinderowanie grupowe.

W sensie, jakby wiadomo, ktoś, kto kiedyś używał Tindera, to wie, że to są takie... Wzloty i opadki, to jest rollercoaster emocji.

Ale z drugiej strony wiem teraz, że ja nie chcę raczej typa z Tindera i wiem, że facet, którego ja bym potrzebowała, raczej go na Tinderze nie znajdę.

Więc wątpię, że bym na tego Tindera kiedykolwiek wróciła.

I jak to mieć nadzieję do tego Tindera, prawda?