Mentionsy

Opowiem Ci historię
Opowiem Ci historię
14.10.2025 22:15

To co znaleźli w walizce przeraziło milicję. ŁÓDŹ 1986 | 141

❤️ PATRONITE: https://patronite.pl/opowiemcihistorie

📸INSTAGRAM:https://www.instagram.com/kamil.barnowski/Styczeń 1986 roku. Na torach pod Łodzią odnaleziono walizkę, której zawartość przeraziła nawet doświadczonych funkcjonariuszy milicji.Śledztwo szybko ujawniło smutną prawdę o zaginionym komorniku.

Wystąpili: Kamil Barnowski, Paweł Kalinowski

Opracowanie: Paulina Drożdż

Muzyka: Rafał Baryła http://entropysound.pl

Kontakt: [email protected]Źródła: https://ntpd.eu/d1qWz

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Maria M."

Zauważyli też na jego ścianie napis czerwonym mazakiem, który zapewne oznaczał właścicielkę walizki i brzmiał Maria M.

Wiadomo już było, że choć formalnie mieszkanie zajmowała tylko 25-letnia Maria M. wraz z 9-letnim synem Darkiem, to tak naprawdę do domowników należeli też 37-letni konkubent gospodyni Stanisław M. i jego starszy syn, czyli wspomniany wcześniej Jacek.

Maria M. nie była wzorem cnudniwieścich, zdołała ukończyć tylko podstawówkę i pierwszy semestr szkoły krawieckiej, bo już jako szesnastolatka zaszła w ciążę z niejakim Andrzejem M. Na ślubnym kobiercu nigdy nie stanęła, ponoć z uwagi na zamiłowanie do rozwiązłego trybu życia.

Żeby zapewnić dziecku utrzymanie, Maria podejmowała niskopłatne prace, m.in.

Zanim jednak w kalendarzu czwórka zastąpiła trójkę, Maria na chrzcinach u znajomych poznała sporo starszego Stanisława M., w którym się szczerze ze wzajemnością zakochała.

W tym okresie zwłoki urzędnika dawały już o sobie znać tak wielkim fetorem, że pomimo mrozu Jacek otwierał w oknie lufcik, a Maria i Stanisław polewali je denaturatem i lizolem.

22 stycznia wyczerpani Maria i Stanisław poszli do lekarza po kolejne zwolnienia dla zakładów pracy, a po załatwieniu sprawy mieli zamiar zająć się najcięższym elementem komornika, czyli jego tułowiem.

Autorzy książki Pitawal-Łucki zaznaczyli W rozliczeniu, które Stefan Z. przedstawił w urzędzie następnego dnia o 8 rano, napisał, że w mieszkaniu Marii M. nie zastał ruchomości wystarczających na pokrycie grzywny, a sama Maria M. mieszka u Stanisława M.