Mentionsy

Opowiem Ci historię
Opowiem Ci historię
04.09.2025 22:15

Krzyś nie dotarł do szkoły. Zapomniana zbrodnia | 140

❤️ PATRONITE: ⁠https://patronite.pl/opowiemcihistorie⁠

Wrzesień 1997 roku. Krzyś wyruszył rano do szkoły w województwie świętokrzyskim, ale nigdy tam nie dotarł. Kilka godzin później jego rower znaleziono porzucony w rowie. To był początek mrocznej sprawy, która przez wielu została zapomniana.


Wystąpili: Kamil Barnowski, Paweł Kalinowski

Opracowanie: Paulina Drożdż

Muzyka: Rafał Baryła http://entropysound.pl

Kontakt: [email protected]

Źródła: https://ntpd.eu/YLQLe

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Marian B."

Bogumiła fatalnie wybrała męża, Marian B., który od młodości pił oraz znęcał się nad swoją matką.

Mocno zakrapiane biesiady, które tylko podkręcały agresję Mariana, zyskały na sile, kiedy najbliższy sąsiad, 17-letni Mariusz B., też stał się smakoszem tanich trunków.

Marian B. ciągnął chłopca po podłodze.

Ponieważ Krzyś znowu dał oznaki życia, Marian B. przywiązał go do drąga, żeby jakimś cudem nie zdołał uciec.

Jeszcze tej samej nocy Gajowy trafił na górski rower w lesie i przemieścił go do rowu obok drogi, dzięki czemu uczniowie go znaleźli i odwieźli na podwórko B. Nie można już było w razie pytań utrzymywać, że dwunastolatek odjechał daleko, więc Marian stawił się w szkole w Kapałowie.

Prokuratura zarzucała Marianowi B., że mając w znacznym stopniu ograniczoną poczytalność, uderzył, a następnie udusił sznurkiem dwunastoletniego Krzysia D.

Z uwagi na stan upojenia tylko Marian B. miał znacznie ograniczoną zdolność do rozpoznania znaczenia swojego czynu i pokierowania swoim postępowaniem.

Oskarżony Marian B. nie przyznał się do winy.

Zbrodni dopuścił się Mariusz B., człowiek o osobowości psychopatycznej i oskarżył o nią Mariana B. Miał przecież interes, by przerzucić winę na cudze barki.

Mariusz B. pomógł w ukryciu zwłok chłopca, bo jak mówił, chciał w Marianie B. mieć człowieka całkowicie podległego.

Mariusz B. nie miał powodów do fałszywych pomówień małżeństwa B. Możemy tylko domniemywać, że motywem była ogólna niechęć Mariana B. do krewniaka.

Z akt sprawy wynika, że Marian B. cały świat dzielił na jego rzeczy i nie jego rzeczy.

Jedyną okolicznością łagodzącą dla Mariana B. był fakt, iż czynu dopuścił się w stanie ograniczonej poczytalności.