Mentionsy Mentionsy
Onet Rano.
Onet Rano.

Onet Rano. Goście: Szczucki, Płudowski, Korus, Józefiak CAŁY ODCINEK

28.08.2025 ·1 godz 37 min

W czwartek w "Onet Rano." przywita się Marcin Zawada, którego gośćmi będą: Krzysztof Szczucki - Prawo i Sprawiedliwość; prof. Tomasz Płudowski - amerykanista; Jakub Korus - Newsweek; Marek Józefiak - Greenpeace Polska. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Odety Moro będzie: Anna Bichta prezeska Fundacji Think! 

To głosy z prawej strony. I PiS tak twierdzi, i Karol Nawrocki tak twierdzi, i strona koalicji rządzącej też twierdzi, że trzeba coś w konstytucji zmienić. Siedział na tym miejscu Piotr Gorzelski. Dwa dni temu był moim gościem w Onet Rano i też mówił o tym, że zmiany w konstytucji polskiej są potrzebne. Być może nie nowa, ale jakieś zmiany tak. No to o tym, co mogłoby się zmienić, też na pewno porozmawiamy. Później o, mam nadzieję, zmianie w końcu. w Ukrainie, chociaż dziś o poranku kolejnym dramatyczny i bardzo krwawy rosyjski nalot na Kijów i na inne miasta ukraińskie, ale mamy nadzieję, że w końcu ta wojna zakończy się, mamy nadzieję, jakimś długotrwałym pokojem, a to przy okazji być może Donalda Trumpa i dziś w one rano także o Trumpie, o jego roli w tych rozmowach pokojowych między Putinem a Zeleńskim, do których być może dojdzie, a być może Putin się z tego, a być może Trump się z tego

Zobaczymy o tym z profesorem Tomaszem Płudowskim także oczywiście w niemalże przeddzień wizyty Karola Nawrockiego w Białym Domu, bo za tydzień, czyli 3 dnia września taka właśnie wizyta będzie miała miejsce. I na prawie że koniec, no bo koniec to nie będzie część polityczna, to będzie część dotycząca suszy hydrologicznej, o czym już mówiłem, ale przed tą suszą hydrologiczną na koniec tej części politycznej w Onedrano Jakub Korus z Newsweeka to też o Radzie Kabinetowej, ale szerzej nieco. o tym, co nas czekać będzie tej jesieni w polskiej polityce, bo wydaje się, że gdzieś to się tam będzie bardzo, ale to bardzo dużo. No to tyle rozkład jazdy. Polecam, zapraszam. Bądźcie z nami do godziny 9.15, a później od Etta Morosie. poleca ze swoim gościem, czyli do 9.30. Mam nadzieję, że plan macie już, żeby spędzić ten właśnie czas razem z nami.

O tym dziś pisze Rzeczpospolita. Z kolei Gazeta Wyborcza na stronie pierwszej właściwie podobne zdjęcie i podobny tekst, jaki znajdą dziś Państwo na pierwszych stronach we wszystkich dziennikach ogólnopolskich, czyli Rada Gabinetowa, pierwsza Rada Gabinetowa Karola Nawrockiego i przebieg tejże rady. Dyskusje były, chociaż nie zawsze w takiej atmosferze, jak Państwo na tym właśnie zdjęciu widzą, bo czasem bywało tam właśnie... dość ostroj. O tym pisze nie tylko Gazeta Wyborcza, ale także i w Onedzie. Państwo o tym przeczytacie. Kamil Dziubka pisał już wczoraj popołudnie, ale być może nie wszyscy z Państwa zdążyli zobaczyć ten artykuł o tym, co działo się za zamkniętymi drzwiami, bo pierwsza część tej rady, no to wtedy, kiedy były kamery, kiedy słuchaliśmy tego, co mówił premier, co mówił prezydent. Później kamery wyproszono, drzwi zostały zamknięte, no i się podobno zaczęło.

I o tych kulisach pisze dziś Kamil Dziubka o dwóch naradach, czyli tej otwartej i tej później na Radzie podczas to, które miało dojść do scysji z doradcami prezydenta Karola Nawrockiego. Ta scysja miała mieć obraz taki, że ci doradcy mieli próbować przepytywać ministrów, na co z kolei dość mocno nie zgadzał się premier Donald Tusk. Tak pisze Kamil Dziubka. No i w podobnym tonie, bo też o Radzie Gabinetowej dziś Poczytacie Państwo nieco więcej na stronie głównej Onetu, bo Andrzej Stankiewicz przeprowadził wywiad z Waldemarem Żurkiem tuż po Radzie Gabinetowej. No i też pada pytanie o to, jak to wszystko wyglądało za zamkniętymi drzwiami. No i pan minister sprawiedliwości mówi o tym, że faktycznie były próby przepytywania niektórych ministrów, ale cała uwaga skupiła się na kilku kwestiach, w tym w dużej mierze na kwestiach dotyczących budżetu.

Trudno się, panie redaktorze, dziwić. Przypomnijmy sobie kampanię wyborczą, która miała miejsce niedawno i te wypowiedzi Donalda Tuska, odwoływanie się do pewnego patostreamera po to, żeby zaatakować Karola Nowrockiego. To i tak muszę powiedzieć, że pan prezydent z ogromną godnością i takim spokojem podchodzi do... A z drugiej strony Karol Nowrocki, który tu sprzed zaprzyjaźnienia mówi, że Donald Tusk to najgorszy premier po 1989 roku. Pan powie, że pan się z tym zgadza. Ja wiem, ale chodzi o wymianę uprzejmości, która... Trwa i powiem panu, że z perspektywy obywatela, jak widzę prezydenta i premiera, którzy siedzą praktycznie przy jednym stole, wszystko dzieje się w przeddzień wylotu do Waszyngtonu, wszystko dzieje się w tej sytuacji, która jest. Dziś oponek, jak mówiłem, kolejne brutalne naloty rosyjskie na Kijów. Ja bym spodziewał się czegoś innego jednak i po stronie prezydenta i po stronie premiera i politycznie.

Obserwuję tę politykę od lat. Tego się niestety spodziewałem, ale chciałbym widzieć coś innego i czuję się trochę zawiedziony takimi relacjami prezydenta i premiera w tej sytuacji, w tym miejscu, w którym jesteśmy. Ale też zwróćmy uwagę, panie redaktorze, bo ma pan rację, że jeżeli chodzi o sprawy bezpieczeństwa, sprawy zasadnicze, najważniejsze, to tego porozumienia trzeba szukać i ja zwróciłem uwagę wczoraj, Pan prezydent Karol Nawrocki powiedział o dobrej, sprawnej, płynnej, już nie pamiętam dokładnego słowa, współpracy z Ministerstwem Obrony Narodowej, z premierem Władysławem Kośniakiem-Kamyszem w sprawach właśnie dotyczących bezpieczeństwa. Ale w kierunku dyplomacji Radosława Sikorskiego już nie było takich słów. Pewnie tam jest sytuacja trudniejsza i napięta. Tam to podobno wiceministrowie MSZ-u nie mogą się dodzwonić do ludzi, którzy odpowiadają za politykę zagraniczną w Pałacu Prezydenckim i nie ma żadnej wymiany informacji.

Z Polski nie było nikogo, bo właśnie nie było do końca porozumienia między Pałacem Dużym, czyli prezydenckim, a Małym, czyli Ale skoro przy tym jesteśmy, to pozwoli Pan na jeden cytat Radosław Sikorski. Rada Ministrów uchwaliła stanowisko Rady Ministrów właśnie na nadchodzącą wizytę Pana Prezydenta Stanów Zjednoczonych, które dają te wykładnie, to stanowisko, dokładnie informacje o tym, co mówić, czego mówić. Nie mówić. Mówi Radosław Sikorski. Czy myśli pan, że te wszystkie kwestie będą brane pod uwagę przez Karola Nawrockiego? Czy tak jak słyszymy nieoficjalnie z pałacu, rząd rządem, a te sprawy z Białym Domem załatwiamy my, czyli Karol Nawrocki i jego otoczenie? Zawsze było, przynajmniej w ostatnich latach, był taki podział. Oczywiście w ramach polityki zagranicznej, która powinna być spójna w państwie. Prezydent zajmował się relacjami transatlantyckimi, czyli relacjami ze Stanami Zjednoczonymi przede wszystkim i z Paktem Północnoatlantyckim.

Oj, to mocne słowo, że narzucana. No jeżeli jest, ja tego cytatu wcześniej nie znałem, ale jeżeli jest tak, jak pan redaktor mówi, że Radosław Sikorski twierdzi, że prezydent powinien mówić to, co jest napisane w tym dokumencie, a nie mówić tego, co tam nie jest napisane. No bo to jest stanowisko polskiego rządu, czyli państwa polskiego. To oznacza, że to jest narzucone. Trzeba raczej z prezydentem starać się współpracować i porozumiewać, a nie cokolwiek mu narzucać. Jeżeli mu się narzuca, to widzimy, że kończy się to tak jak w przypadku niektórych złych ustaw wetami. Oj, wiele już tych wet, bo jeżeli dobrze liczę, to chyba już tyle samo albo jedno weto więcej niż Andrzej Duda przez cały czas kohabitacji, czyli przez te półtorej roku, to już więcej Karol Nawrocki w niecały miesiąc zawetował. To chyba też pokazuje, jaka ta współpraca cudzysłów między rządem a prezydentem będzie. Panie redaktorze, współpraca polega na tym, że się próbuje właśnie osiągnąć jakiś kompromis, porozumienie, że przychodzi się do Pałacu Prezydenckiego, opowiada się o projekcie ustawy, zapoznaje się z opinią prezydenta od strony prezydenta,

rządu słyszymy takie deklaracje, że absolutnie nie ma mowy, że będą takie konsultacje, że to rząd rządzi, że prezydent, minister Żurek przez pana wcześniej cytowany, mówił, że nie jest jakimś tam królem słońca, prawda, więc można go w zasadzie lekceważyć. No z takim podejściem i żeby będą projekty ustaw przygotowywane, to trzeba się liczyć z wetem, ale nie dlatego, że prezydent się obraża, że jest pomijany, tylko dlatego, że jego zdanie merytoryczne nie jest w tych projektach brane pod uwagę, a trudno, żeby on podpisywał coś, z czym się kategorycznie nie zgadza. Pan podkreśla tę mocną rolę prezydenta i w tym studiu już chyba trzeci raz, jak dobrze liczę, ale też na Portalu X napisał pan kilka dziesiąt godzin temu tak. Radzę rządzącym z dobroci serca jednak nie lekceważyć pana prezydenta Karola Nawrockiego także w kontekście prac budżetowych. No i później pan już pisze o tym, co mogłoby się wydarzyć, gdyby zlekceważono pana prezydenta. Pan naprawdę uważa, że rząd lekceważy prezydenta?

Myślę, że zachowywał się tak, jakby nie wiedział. Panie redaktorze, zaskoczenie niektórymi wetami, zwłaszcza tym dotyczącym 800+, tak głośno dyskutowane weto w ostatnich dniach, pokazuje, że rząd no trochę chyba posługując się czy korzystając z własnej praktyki lekceważył zapowiedzi kampanijne prezydenta. Znaczy rządzący dzisiaj zapowiadali różne rzeczy i tego nie realizują i tego oczekiwali od prezydenta, że będzie zachował się inaczej niż zapowiadał w kampanii wyborczej. On po prostu robi to o czym mówił. A skoro przy tym jesteśmy, bo tu kwestia tego 800 plus dla Ukraińców faktycznie jest dyskusyjną dla wielu polityków kwestią. Rafał Trzaskowski też taki argument podnosi w czasie kampanii. Dziś w Onecie sondaż publikujemy a propos tego jak Polacy oceniają to veto króla Nawrockiego i zdecydowana większość popiera to veto.

Panie rektorze, ja też od razu powiem, jako obserwator życia politycznego i uczestnik, obserwując także kampanię prezydencką, trudno mi sobie wyobrazić porozumienie Konfederacji z Platformą Obywatelską, więc nie wiem na co Piotr Zgorzewski liczy. Konfederacja nie jest jednością i też wielu polityków Konfederacji nie wyobraża sobie koalicji z Prawem i Sprawiedliwością, bądźmy tutaj uczciwi. To jest to, co teraz sobie kto wyobraża za te dwa lata, kiedy będziemy tworzyć koalicję. Nie takie fikołki polityczne już widzieliśmy w jedną i drugą stronę. Panie pośle, panie profesorze, do prawnika teraz się zwracam. Obiecałem, że do tematu konstytucji wrócimy. Karol Nawrocki mówi o potrzebie stworzenia... nowej konstytucji. PiS mówi o potrzebie stworzenia nowej konstytucji. Pan tworzy tę nową konstytucję dla PiS-u. Kiedy ona będzie gotowa?

Chociaż PIS ma więc wiele narzędzi politycznych i możliwość referendum, którą zaproponowaliście wy wtedy jako kanclerę prezydenta, nie parło tego pomysłu. Wtedy zobaczymy, jak będzie teraz. A gdyby, panie pośle, Było tak, jak już przywoływany dziś przeze mnie Piotr Zgorzewski mówił, nie nowa konstytucja, ale być może trzeba w tej konstytucji zrobić parę poprawek, parę zmian. I być może to koalicja 15 października zaproponuje, Piotr Zgorzewski też mówił o wzmocnieniu roli prezydenta docelowo. Nie wiem, czy o Karolu Nawrockim akurat myślał, ale docelowo tak. Gdyby takie pomysły pojawiły się, gdyby takie inicjatywy ze strony koalicji 15 października wyszły w tym Sejmie, żeby te konstytucje nie na nowo pisać, nie na nowo stworzyć, ale trochę zwiększyć. zmienić te, która jest. Właśnie przy okazji też tych elementów, o których pan mówił, reprezentowanie Polski i tak dalej, i tak dalej. To wy jako PiS bylibyście w stanie poprzeć takie zmiany?

Rada Gabinetowa, jak Państwo wiecie, doskonale wczoraj miała miejsce. To posłuchajmy, co po tej Radzie mówił Donald Tusk, a za moment powiemy więcej o tym podziale kompetencji, jak na to patrzy Biały Dom i Donald Trump. Rada Gabinetowa. Jestem bardzo zadowolony z jej przebiegu, bo od samego początku, niezależnie od wszystkich różnic politycznych, a są widoczne gołym okiem między mną a panem prezydentem Nawrockim i jego obozem politycznym, szukamy razem z prezydentem Nawrockim tych wspólnych pól działania. One głównie dotyczą bezpieczeństwa, polityki międzynarodowej i takich strategicznych interesów Polski. I wyraziłem dzisiaj ponownie to przekonanie, że wszędzie tam, gdzie uda się zbudować tę wspólną przestrzeń i takie współdziałanie na rzecz Polski, to traktujmy to jako coś bezcennego w polskiej polityce.

Nazywamy ten wielki projekt Nasza Kolej. Tak, bo to jest nasza kolej. Polska będzie tutaj. To premier Donald Tusk wczoraj po Radzie Gabinetowej, a tak dziś o poranku pięknie wygląda słoneczna Warszawa. Przypomnijmy, kończą się wakacje, ale naprawdę w iście pogodowo-wakacyjnym stylu. Gorąco dziś i jutro będzie w całym kraju, tak też jak i gorąco jest w polskiej polityce i gorąco. Zapewne będzie także w przyszłym tygodniu, kiedy Karol Nawrocki wybierze się do Białego Domu. I o tych relacjach Warszawa-Waszyngton. Teraz będziemy rozmawiać z prof. Tomasz Płudowski, amerykanista i z Państwem moim gościem. Dzień dobry, panie profesorze. Dzień dobry, dzień dobry panu, dzień dobry państwu. Panie profesorze, bo różne głosy słyszymy.

Zależy od tego, kogo pytamy. Czy polityków, którzy są bliżsi PiS-owi i prezydentowi Nawrockiemu, czy polityków, którzy są bliżsi rządowi. Kto jest partnerem dla Donalda Trumpa ze strony tych najważniejszych polskich polityków? No bo patrząc tak na stanowiska, to oczywiście na równi na to prezydent, ale premier ma coś w tych relacjach do powiedzenia? Czy tak jak twierdzą politycy PiS-u, absolutnie nie jest partnerem do rozmowy z Donaldem Trumpem? Zależy oczywiście, jak spojrzymy na to. To są w dużym stopniu preferencje osobiste w przypadku Trumpa zwłaszcza. To jest osoba, która ma swoją wizję i jest nastawiona, jak to większość Amerykanów, ale on jeszcze bardziej jako biznesmen pragmatycznie. W związku z tym bardziej mu zależy na tym, żeby osiągnąć cel niż żeby rozważać jakieś dylematy, nie wiem, protokołu na przykład.

Panie profesorze, a ta wizyta, która za chwilę się odbędzie, przyszły tydzień, 3 września, wizyta Karola Nawrockiego w Białym Domu, mniej niż miesiąc od objęcia urzędu, Karol Nawrocki będzie już w Białym Domu przyjmowany jako prezydent. Prezydent, czy to warto odczytywać jako to, o czym Pan mówił, ważną rolę Polski przy okazji tej bliskości frontu w Ukrainie i tej pomocy militarnej także wobec Ukrainy, jako ten hub chociażby dla wojsk amerykańskich, czy też jest to efekt dobrych relacji między Nawrockim A Trumpem, no bo tutaj i takie elementy się pojawiają jako po prostu wizyta dwóch, czy spotkanie dwóch przyjaciół, wizyta Nawrockiego w Białym Domu Donalda Trumpa. Myślę, że jedno i drugie, to jest połączenie obydwu czynników.

Z jednej strony oczywiście... Ktokolwiek byłby prezydentem, bo najczęściej jednak z prezydentem Stanów Zjednoczonych spotyka się prezydent polski premier znacznie rzadziej. Chyba żaden z ostatnich nie był zapraszany do Białego Domu, ale te relacje oczywiście się toczą. Także to, że prezydent polski jest zapraszany do Białego Domu jest standardem. To się zdarzało wcześniej. Wcześniej też odbywały się wizyty prezydenta Stanów Zjednoczonych i którzy przyjeżdżali nawet trzykrotnie. Wszyscy prezydenci poza Reaganem, ale to była końcówka zimnej wojny, rzeczywiście w Polsce byli w trakcie pełnienia urzędu, niektórzy nawet trzy razy, jak powiedziałem, w związku z tym to jest standard. Tu wyjątkiem jest to, że prezydent Trump w trakcie kampanii na ostatnim etapie zaprosił prezydenta Nawrockiego, czy kandydata Nawrockiego wtedy.

I to raczej był wynik otoczenia naszego kandydata wtedy niż jego samego, dlatego że jego relacje międzynarodowe to nie był jego obszar działania. On był raczej historykiem, a nie dyplomatą. Ale możemy rzeczywiście podejrzewać, że Stany Zjednoczone to był nietypowy ruch z punktu widzenia Trumpa, dlatego że on poparł konkretnie, wskazał jednego kandydata. Udało się zaprosić w otoczeniu Nawrockiego do Trumpa i Trump w trakcie bardzo krótkiej rozmowy, to była rozmowa pro forma, chodziło o zdjęcia, o krótki materiał wideo, w którym Trump powiedział Nawrockiemu zostaniesz... Czyli to była forma poparcia i taka typowa też dla Trumpa, która pokazuje na sprawczość, na przekonania, na poparcie.

I to myślę, że też w jakimś stopniu mu pomogło. Raczej wyborów się nie wygrywa obecnie politykom zagranicznym, zwłaszcza w Stanach, ale Polska jest rzeczywiście w sytuacji wojny w troszeczkę innej właśnie sytuacji. I myślę, że to mogło mu również pomóc. I Trump tutaj wyraźnie wkroczył na obszar polityki wewnętrznej. On nie ma w wielu obszarach tego zahamowania, które... które mają politycy, którzy mają długą karierę dyplomatyczną. Tego by najczęściej nie zrobili. Trump to zrobił. No i jak się okazało, rzeczywiście Nawrocki został prezydentem. No i teraz na mniej niż miesiąc od objęcia urzędu będzie w Białym Domu już nie jako kandydat, ale właśnie jako prezydent Polski. Pan użył przed momentem bardzo ważnego słowa przy okazji mojego kolejnego pytania, sprawczość.

No niestety tego bym nie chciał usłyszeć, bo wszyscy liczymy na to, że ten konflikt się zakończy. No i tu, że rola Donalda Trumpa mogłaby być nieco większa niż jest rzeczywiście. Panie profesorze, na sam koniec, łącząc te wszystkie wątki, o których rozmawialiśmy, czyli o polskiej scenie politycznej, mówiliśmy o Donaldzie Trumpie, o wojnie w Ukrainie. Jakich efektów, realnych efektów spodziewa się pan, czy możemy się spodziewać po tej wizycie Karola Nawrockiego w Białym Domu w przyszłym tygodniu? Ja myślę, że będzie mowa o kwestiach rzeczywiście energetycznych, obronnych, ale myślę, że możemy też się spodziewać podniesienia tematu podatku dla wielkich firm amerykańskich, dlatego że ten pomysł ostatnio w Europie rzeczywiście jest poruszany, został wprowadzony przez wiele firm, przez wiele krajów zachodnich, m.in.

I w związku z tym, że ta nierównowaga jest bardzo duża i na rzecz... Stanów Zjednoczonych na obszarze usługi, to zwłaszcza usług cyfrowych, no to jest właśnie ten obszar, gdzie Europejczycy mogą próbować wprowadzić i wprowadzają już rzeczywiście podatek. Więc odpowiedź Trumpa na to jest taka, że on zwiększy jeszcze taryfy. Więc dochodzi do takiej, no powiedzmy mini wojny handlowej, a może i wojny, czy wojny prawdziwej z Chinami i z innymi krajami. nawet jeśli do końca jeszcze nie została zrealizowana, a mini wojny w kontaktach z Europejczykami. Więc zobaczymy, czy ta presja ze strony Stanów Zjednoczonych, czy ten temat się w ogóle pojawi w rozmowach i myślę, że prezydent Nawrocki musi być przygotowany do tego, żeby jakieś odpowiedzi udzielić, a tutaj myślę, że raczej rząd dążyłby do tego, żeby ten podatek wprowadzić, a PiS, który jest bliższy Stanom Zjednoczonym i liczy na pomoc Trumpa, myślę, że bardziej jest skłonny do tego, żeby wywierać presję na...

nienakładanie tego podatku, czyli ulec presji Stanów Zjednoczonych. Przekonamy się, jak to będzie wyglądało w praktyce już w przyszłym tygodniu, kiedy to Karol Nawrocki uda się do Białego Domu na spotkanie z Donaldem Trumpem. Profesor Tomasz Pułdowski, bardzo dziękuję panie profesorze za wizytę u nas dziś w programie. Drodzy Państwo, wracamy teraz do polskiej polityki, chociaż temat Nawrocki, Tusk, relacja, współpraca, ten temat w tej rozmowie na pewno się pojawi. Jakub Korus z Newsweeka za moment będzie Państwa i moim gościem i właśnie o Radzie Gabinetowej, o tym, co dzieje się w polskiej polityce i o tym, kto jest ważniejszy, bo to chyba jest to pytanie, które sobie często stawiamy jako obserwatorzy.

Niejednego prezydenta zresztą do czego wczoraj nawiązywał i wydaje mi się, że tutaj tak w jakiejś mierze po prostu wygrał wygrał doświadczeniem, ale być może też moje wrażenie bierze się stąd, że to jednak on grał nie u siebie to znaczy to rząd grał na wyjeździe i wydaje mi się, że tak to już bywa, że Drużyny które lepiej radzą sobie na wyjeździe dostają od nas jako kibiców czy tam oglądających tego typu spektakle a w jakiejś mierze polityka jest przecież sportowym spektaklem. Podsumowując, wydaje mi się, że jednak biorąc pod uwagę, że to Karol Nawrocki i jego ludzie przez tak naprawdę wszystkie ostatnie dni, przez ostatni tydzień budowali taką narrację, że oto zaproszą do siebie premiera oraz rząd, żeby ich odpytywać, żeby zdawali relacje, żeby odpowiadali na pytania.

Nie jest to formuła takiego zdublowanego rządu, nie jest to jakiś gabinet cieni sformułowany przy prezydencie, który to oto teraz polskich ministrów będzie... I nie jest to klub dyskusyjny, jak to wczoraj powiedział premier Donaldson. Nie jest to klub dyskusyjny. Oczywiście ja co do zasady jako obywatel jestem zwolennikiem tego, żeby ministrowie jak najwięcej opowiadali o swojej pracy, żeby umieli ją wytłumaczyć, żeby umieli argumentować to, co robią, żeby to wszystko było przedstawiane na liczbach. Chociaż mam też wrażenie, że w Czechach akurat Karolowi Nawrockiemu chyba niekoniecznie na tych liczbach pracowało. zależało, bo miał kilka swoich przygotowanych, ale kontrargumenty nie do końca do niego trafiały. No i ja też uderzała mnie ta jednak schizofrenia w tych wszystkich pomysłach Karola Nowrockiego, to znaczy z jednej strony chcemy wielkich projektów infrastrukturalnych, chcemy CPK, pytamy o atom, pytamy o polskie bezpieczeństwo, pytamy o zbrojenia, a z drugiej strony krytykujemy deficyt, krytykujemy wydatki.

Ostatnio prezydent Nowrocki przemysłowi zawetował dwie ustawy, gdzie oni chcieli rzeczywiście, raz to jest ustawa wetrokowa, potem były dwie kolejne ustawy, które miały ułatwić przemysłowi rozwój odnawialnych źródeł energii. Dla przemysłu dzisiaj wszyscy chcą tego samego, chcą taniej energii. I mówią, mówi to KGH, mówi to PKP, mówią to cementownie, mówią to kopalnie, że oni muszą inwestować w OZE, żeby się uniezależnić od drogiej energii systemu energetycznego. No i co? Weto po to, żeby włożyć kij w szprychy rządowi. No to jest po prostu tak antyspołeczne działanie, że ja tego nie jestem w stanie powiedzieć. To za moment do polityków do OZE do wiatraków przejdziemy ale jeszcze na tej wisie na sekundę się skupmy czy takie obrazki jak te które teraz pokazujemy i te wysychające zbiorniki wodne w wielu miejscach jak ja w te wakacje byłem w wielu miejscach naszej przepięknej Polski.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.