Mentionsy Mentionsy
Onet Rano.
Onet Rano.

Onet Rano. - 27.03 CAŁY ODCINEK

27.03.2026 ·1 godz 21 min

#płatnawspółpraca Zapraszamy na piątkową transmisję "Onet Rano.". Gośćmi Odety Moro będą: Sebastian Parfjanowicz, Przegląd Sportowy Onet, Krzysztof Gawkowski, wicepremier, minister cyfryzacji, Jacek Małagowski, influencer, Agnieszka Kaczor, trenerka personalna, DrySkull, muzyk. A w "Onet Rano. WIEM" prowadzi Agnieszka Homa i porozmawia z Karoliną Jarocką, kspertka diamentów i kamieni kolorowych.

Nie powiem, że on sobie nie poradził, ale nie dawał tego czegoś więcej polskiej reprezentacji. No ale to jest właśnie sport. Mecz trwa 90 minut. Oby ten w Sztokholmie trwał dla nas 90 minut, żeby tam nie było po 25 po sprawie 2-3 gole do tyłu i wtedy będzie naprawdę trudno. Powiedz mi jeszcze, muszę Cię zapytać na koniec o nastroje wśród kibiców, a propos lekcji kibic. Nie jesteś jednym z nas. Sprawa jest bardzo ciekawa. Kibice są pamiętliwi i nie zapominają. Sprawa ma drugie dno oczywiście. Jest to skomplikowana ustawa. Natomiast ja pamiętam jak my pierwsi napisaliśmy po tym meczu w Zabrzu, że prezydent Karol Nawrocki został wygwizdany.

Tam się zaczęła taka jadka w mediach społecznościowych, że oczywiście propaganda, że to nie on tylko prezydent Zabrza. No to ciekawe, dlaczego tak gwiżdżą na prezydenta Zabrza na wszystkich stadionach w Polsce. Ciekawa sprawa. Jeżeli Karol Nawrocki, są tu mądrzejsi ludzie ode mnie i mogą się o tym powiedzieć, ale straci tak wierny elektorat, to też chyba coś pokaże. Może wczoraj był na stadionie po to, żeby go zacząć odbudowywać. Nie, Karol Nawrocki jest akurat na każdym meczu reprezentacji, a po meczu był w szatni i zapytał, kto wygrał mecz głośno i donośnie. Słyszałam, widziałam. Dziękuję ci bardzo serdecznie. Ja proponuję, żebyśmy jeszcze na moment wrócili do Jana Urbana, a ja sobie pozwolę przejść do naszego mobilnego studia, bo tam czeka na mnie mój kolejny gość, wicepremier minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

No dobrze, ale nie samą piłką człowiek żyje. Zaraz będziemy przejeżdżali obok Pałacu Prezydenckiego. Muszę zapytać o Lex Kibice. I niedaleko mojego ministerstwa. No oczywiście. Lex Kibice to ustawa, której prezydent Nawrocki nie podpisał. Potem się pojawiły na stadionach transparenty. Nie jesteś jednym z nas. No mówią wszystko. Ja nawet nie chcę już myślić się nad panem prezydentem, bo ja nie wiem, dlaczego on coś podpisuje, nie podpisuje. Myślę, że to jest czysta polityka, a nie rozsądek. To jest dobra ustawa, porządkująca system prawny, dająca poczucie większej sprawiedliwości dla tych, którzy są... Ale nie podpisał, bo nie podpisał? Taki jest argument? Myślę, że prezydent poszukuje w każdej ustawie tego, co może być jakimś elementem zaczepienia negatywnego, a nie szuka na przykład tego, co jest w 80-90% pozytywnego.

My jesteśmy politykami. Nawrocki, Gawkowski, Tusk, Kosiniak, Czarzasty. Każdy ma swoje poglądy. Nawet w tych samych partiach. Mamy jakieś poglądy zbliżone, ale różne czasami. I teraz, chodzi w tym wszystkim, żeby znajdować wiele wspólnych pól. Jeżeli mamy ustawę, która daje poczucie, bo w PiS-ie też to mówią, że to jest porządkowanie wymiaru sprawiedliwości, że wiele spraw zostanie załatwionych, że 85%, 90% to oni by popierali. Jeżeli jest jakaś grupa, która rządzi, to nie szukajmy tych 10%, 5%, a czasami procenta, że coś mi się nie podoba, tylko spróbujmy iść na kompromis i realizujmy jakiś postęp państwa. Posiadanie jakiegoś takiego poczucia, że pracujemy wspólnie dla Polski. Myślę, że u prezydenta nie ma wspólnego opracowania dla Polski.

Stopy procentowe oszalały, kredyty poszły w górę. To jest dorobek Glapińskiego. W tym wszystkim... Dzisiaj rodzi się pytanie, jakim sposobem w grudniu informował, że będzie 100 miliardów długu w NBP, a w marcu mówi, że będzie miało 100 miliardów na program SAFE. To nie jest wysoka matematyka. Nawet mój syn w czwartej klasie umiałby sobie to jakoś policzyć. Skoro w ostatnich dwóch latach fundowali nam stratę i to taką wielomiliardową, to skąd nagle mamy te przychody? I Kosiniak mówi, sprawdzam. Mówi, pokaż te pieniądze. Ja szczerze, chcę tych pieniędzy. Bierzmy te europejskie, bierzmy te glapińskie. Tylko ten glapiński nic nie ma. To jest gra. Wie pani, po co to było? Glapiński z Nawrockim zorganizowali konferencję. Uwiarygodnić w to panowie próbowali? Chali mi sobie zrobić. Zresztą pan Nawrocki ze swoimi kolegami nieraz pewnie musiał jakieś alibi szyć, więc wie co to zrobi, jak się szyje w alibi, no swoje uszyli alibi po to, żeby opowiedzieć, że mamy pomysł.

No tylko taki pomysł, że ani pieniędzy, ani rzeczywiście realnego postępu w tym, żeby one przyszły do polskiego budżetu. Jak będą, to ja tutaj przyjdę i sam powiem, cieszę się, pan Glapiński jest jednak mentorem polskiej gospodarki, tylko niech je da, 100 miliardów, czekamy, z chęcią je weźmiemy. Wszyscy od dwóch dni zastanawiają się po co i co takiego osiągnął prezydent Nawrocki jadąc na Węgry. Zdemolował strategiczne myślenie w Europie, że trzeba Orbana izolować, bo jest współpracownikiem Putina. Wsparcie dla Orbana przez polskiego prezydenta to jest autoryzowanie tego, że można się spotykać z Putinem. I ja jestem zawiedziony tą postawą. To jest postawa nieodpowiedzialnego polityka, który nie dorósł jeszcze do prezydentury w takim znaczeniu dyplomatycznym.

Bo ta wizyta nie miała ani jednego plusa, a miała wiele minusów. Znaczy na pewno dużo plusów ze strony pana Orbana, bo manipulacja w mediach lokalnych tam na miejscu chyba na piątkę, prawda? Jedzie Nawrocki do Orbana, jedzie na Węgry w momencie, kiedy dowiadujemy się, że Minister Spraw Zagranicznych jest ucholem pana Ławrowa i Putina. To znaczy kończą się spotkania w Europie, na którym rozmawia się kwestie bezpieczeństwa, on dzwoni do nich i mówi słuchajcie, to i to było. Wyobraźmy sobie, żeby w Polsce to się wydarzyło. Przecież każdego byśmy odwołali w sekundę. Druga rzecz. Jedzie do Orbana, który spotykał się z Putinem i mówił mu, że Ukraina jakby uparła, to by się nic nie stało. No nie wiem, prezydent jeżeli tak uważa, no to niech to powie.

Trzecia rzecz. Mówi, że pojechał tam, ale on ma inne zdanie w sprawie Putina. On ma inne zdanie w sprawie Putina, to niech przekona Orbana, żeby tak nie robił, a Orbana robi swoje i dalej z Putinem ręka w rękę osłabia Unię. I w końcu czwarta rzecz. Przez Orbana Polska nie ma pieniędzy, które powinna otrzymać za przekazywanie sprzętu wojskowego na Ukrainę, bo Unia Europejska chce nam dać pieniądze. My ich nie dostajemy, bo Urban mówi, nie powinniście ich dostawać. A sam Orban, w przeciwieństwie do Morawieckiego, bierze pieniądze z sejfu, czyli na bezpieczeństwo. Znaczy, Orban tego Nawrockiego tak okiwał, że można mieć wrażenie, że polski prezydent naprawdę tam na Węgrzech Nie tylko się skompromitował, ale okazało się, że jest małym chłopcem, który nie potrafi w politykę.

Pan prezydent. To są cztery? Bardzo ciekawe sytuacje. Pan prezydent Nawrocki nie jest dobrym prezydentem. Jest prezydentem określonej grupy politycznej, swoich mocodawców, którzy go wystawili, czyli PiSu. Nie gra w grę. Polska racja stanu, tylko racja stanu PiSu. Pan prezydent Nawrocki wie doskonale co robi, to znaczy chce wzmacniać swoje zaplecze polityczne i nie obchodzi go Polska. I to są podsumowanie tych czterech projektów, o których pani powiedziała. Gdyby zwyciężył jakiś rozsądek, jakieś takie pole wzniesienia się ponad podziały polityczne, to sejf by był zaakceptowany. Leks Kibic byłoby podpisany, nie byłby na Węgrzech i nie robił z siebie w tej węgierskiej sytuacji politycznego błazna i mielibyśmy normalność jakąś w relacjach dotyczących bezpieczeństwa Polski.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.