Mentionsy
#20 AI jako Twój osobisty asystent? Prawda vs ściema Rozmowa z Robertem Szewczykiem
Często słyszysz, że AI zrewolucjonizuje naszą codzienność? Razem z Robertem Szewczykiem ( @skutecznieefektywny ) który od środka testuje możliwości sztucznej inteligencji rozkładamy na czynniki pierwsze, czym naprawdę jest „asystent AI”, a czym już „agent AI”.Bez ściemy: nie będzie tu magii, pustych fraz czy obietnic zarobku bez wysiłku. Rozmawiamy o tym, jak realnie można korzystać z AI w pracy, biznesie i życiu – ale i gdzie czyhają pułapki. Dowiesz się, dlaczego bycie „dobrym dla wszystkich” nie zawsze popłaca, jak przełamać w sobie mentalność narzekacza i jak szukać równowagi między automatyzacją a autentycznością.Pokazujemy na przykładach, jak AI może zdejmować z barków nudne zadania, ale nigdy nie wyręczy Cię w odpowiedzialności. Rozwiewamy mity o „sztucznej inteligencji”, której wystarczy tylko kliknąć – i gotowe. Jeśli szukasz narzędzi, które naprawdę oszczędzają czas, ale nie zastąpią myślenia, ten odcinek jest dla Ciebie.Linki do Roberta:https://www.instagram.com/skutecznie_efektywny/https://www.youtube.com/@skutecznieefektywnyhttps://copybohater.pl/newsletter/#Onwersja #bezToksyn #prawdziweRozmowy #męskaStrefa #rozwójosobisty #AIwpraktyce #męskierozmowy #sztucznainteligencja #autentyczność #nowetechnologie
Szukaj w treści odcinka
Świat pędzi coraz szybciej, a w internecie coraz więcej ofert o tym, jak warto korzystać z AI, gdzie możesz zarobić duże pieniądze i jaki kurs online warto kupić.
Czy agenci AI to jest tylko mrzonka, czy coś, co realnie może nam pomóc w pracy?
A propos uczenia się, skąd w ogóle wzięło się twoje zainteresowanie sztuczną inteligencją?
Za to doceniam mojego brata, może wtedy tego nie rozumiałem, że on mi zazwyczaj robił tak, że jak mi pokazywał jakąś rzecz na kompie, typu jak zainstalować system, to pokazał mi to raz, a później mówił mi, że już mi nie pokaże, bo już mi to pokazał.
Więc już tam było jakieś to zainteresowanie tą technologią, ale nadal byłem trochę lewy, tak jak mówię, bo technologia mi się wtedy kojarzyła z jakimiś albo naukowcami, czyli ze ścisłymi umysłami, albo z ludźmi, którzy tworzą jakieś rzeczy, inżynierami.
I z tym AI to było tak, że generalnie jak zacząłem, wcześniej pracowałem w banku na etacie.
No i tak long story short, miałem swoją działalność i wszystko zaczęło się w momencie, kiedy z tym AI-em, bo prowadziłem podcast taki dla twórców internetowych, bo miałem taką społeczność Digital Creators Community.
Ja zajmowałem się przez długi czas jeszcze wtedy copywritingiem, więc pisałem teksty ludziom, głównie sprzedażowe, na strony, maile.
Więc stwierdziłem, że jak mogę połączyć to, że podoba mi się ten YouTube i tę naukę tego AI, i jak właśnie przypomniałem sobie o tych
No i tak wyszło, że nagrałem pierwszy film o takich podstawach AI, który w sumie wyszedł na
I od tamtej pory cały czas jestem na bieżąco z tym AI, śledzę rzeczy, jestem mega wkręcony, jestem naprawdę wielki, bardzo zafascynowany tym, jakie ta technologia daje możliwości, bo widzę po sobie.
I pytanie, muszę pociągnąć ten temat, chociaż nie mam tego w pytaniach, ale na ile dzisiaj, no bo już jesteś w pewien sposób zaawansowany, bo zaraz przejdziemy do technologii, do agentów AI, na ile dzisiaj ta technologia dalej jest dla ciebie fascynująca, a na ile zaczyna być nudna, no bo pewne rzeczy robimy przecież powtarzalnie.
Dzisiaj spotkaliśmy się właśnie, żeby porozmawiać o agentach AI.
Pierwsza rzecz to chciałbym, żebyś przybliżył osobom, które nas słuchają bądź oglądają, czym w ogóle są agenci AI.
Czym się różni zwykły czat od asystenta AI?
Myślę o tym, który jest na przykład w czacie GPT, bo wiele osób myśli, że to jest agent AI.
Asystent AI w tej mojej bańce, w której się otaczam, bo nie wiem czy, w sensie nie znam jakby, znam to z praktyki z bańki, a może niekoniecznie z definicji, nie wiem czy są już takie utarte definicje w ogóle tych wszystkich rzeczy.
Ja na przykład tak robię, prowadzę dziennik z AI-em i chyba od 9 miesięcy albo 10 i ten AI bardzo dobrze mnie zna, więc te odpowiedzi są o wiele dużo lepszej jakości po prostu, bo jakby zna mnie, wie co robię
Jak dostaniesz maila na skrzynkę, to może się uruchomić.
Może na tej podstawie samodzielnie wybierać narzędzia, które są potrzebne, typu dostaliśmy maila od współpracownika.
No to dostajemy maila i bez naszej ingerencji agent sprawdza tego maila, czyta, sprawdza nasz kalendarz.
Widzi, że jest slot, dodaje nam wydarzenie, dodaje go do wydarzenia i wysyła mu maila z informacją, że cześć, spoko, mam czas, jest dodane.
Od zwykłej automatyzacji czy zwykłego AI to jest to, że agent jest w stanie podejmować decyzje na bazie tam gdzieś wiedzy, instrukcji, które ma, więc właśnie o to chodzi, że on sam podejmuje decyzje na bazie zadania, które mu wyznaczysz, jakie narzędzia i jakich agentów zwerbować, żeby wykonać twoje zadanie, więc nie jesteś potrzebny w tym procesie ty, więc tak naprawdę jest kolejną osobą operacyjną, a także zarządczą, więc daje to
Jakby moim zdaniem na ten moment jest to jedyne takie słuszne podejście w pracy z AI.
No i są ludzie, którzy tak nie robią, bo są leniwi, bo ludzie z natury są leniwi i wolą oddelegować całość AI.
I jak ja bym oddał cały ten proces AI i agent by mi opublikował tego posta, to tam chyba... Nie wiem, dokładnie ci teraz nie przytoczę, ale było coś takiego jak bardzo dużo, dajmy na to, że chciałem powiedzieć, a agent...
miałbym partnerstwo z kimś, jakimś ważnym partnerem, a on by zaczął go wyzywać albo pisać jakieś głupoty w ogóle nie na temat, bo by na przykład pytanie nie zrozumiał, bo byłaby literówka w mailu partnera, no to w tym momencie wkracza tutaj human in the loop i
Nathan pozwalają, że jeżeli on zrobi draft maila np.
z odpowiedzią, to on może mi ten draft wysłać na komunikatorze, na mailu i jeżeli jest to określony klient np.
X, który mail ma np.
kategorie ważne, to on wie, że jeżeli jest ważne i nie potrzebuje odpisać w bardzo prosty sposób schematyczny, to wie, że mam dostarczyć tego maila i to ja akceptuję bądź daję feedback co w nim poprawić.
Pobawiłem się tym, podpiąłem swojego maila.
I zaczął wysyłać do ludzi, pomylił adresy e-mail, wysłał w ogóle do innej osoby i tam była pierdoła, bo się tym bawiłem, ale jeżeli nie byłaby to pierdoła i byłoby tam coś, coś na przykład tajne, poufne na przykład, ktoś by wpadł na taki pomysł, żeby to agent wysyłał, no to byłby przypał, bo mogłaby to dostać obca osoba, która nie powinna tego dostać i ktoś mógłby się narazić na różne niemiłe rzeczy później.
Jakby mieć cały czas to podejście human in the loop, nie tylko w przypadku agentów, tylko ogólnie współpracy z AI.
Zdjąć z swoich barków pewne powtarzalne rzeczy, nudne rzeczy, czy chociażby uprościć ten proces brainstormingowy na przykład, ale finalnie to ty masz do tego siąść, nadać temu swój kontekst i wydźwięk, a dopiero później opublikować, a przede wszystkim masz to sprawdzić, bo jak wchodzę, ostatnio była jakaś gazeta krakowska, możecie screena podeślę później, tylko mi przypomnij, to wyświetlimy widzom teraz na ekranie, dodała artykuł na swojego bloga
To już wiadomo, co tam było grane, że AI pisał post, a oni skopiowali, nikt tego nawet nie przeczytał, nie?
Potem się nie wytłumaczysz szefowi albo klientowi, ale ja przez AI to robiłem.
A powiedz mi, bo wspomniałeś o różnych obszarach, w których też sam wykorzystujesz AI, tych agentów.
O tyle w ogóle, jeżeli ktoś by się chciał tym zainteresować, to trochę inaczej odpowiem na to pytanie, bo
automatyzację ze zwykłym AI, automatyzację z agentem, bo to są dwie różne rzeczy, tak szybki kontekst, automatyzacja z agentem, agent ma te narzędzia i te wszystkie rzeczy, co mówiłem, a automatyzacja z AI nie ma z reguły jakichś narzędzi, tylko ma podpięty model językowy, który może interpretować dane, które otrzymuje i dawać na tej podstawie odpowiedź itd.
Przykład jeden jest taki, że z mailami.
Tam są i zwykłe AI agenci, w zasadzie.
Ja z reguły, to też jeszcze tutaj zaznaczę, że jak są agenci, ja używam ich w małych kawałkach workflow, w sensie tych automatyzacji, które tworzę, bo tak jak mówiłem, w większości przypadków sprawdza się lepiej AI po prostu zwykły, podpięty z MS Agenta.
Na przykład ostatnio tworzyłem automat dla klienta, w sensie już z agentami, który działa tak, że klient dostaje maila.
Na maila firmowego.
No i od razu automat sprawdza, nadaje kategorie, czy to jest oferta, zapytanie o ofertę, czy to jest zapytanie od klienta o pomoc tam związaną z jego usługą, tego klienta, dla którego robiłem automat, czy to jest od kogoś z zespołu, jakby AI ma maile i wie, kto jest kim w zespole, więc jakby rozpoznaje takie rzeczy, czy to jest newsletter, czy to jest spam, dajmy na to te pięć kategorii.
No i automat na pierwszym, od razu jak dostaje maila,
Na bazie tych instrukcji, które ma opisów itd., nadaje kategorię maila, który dostaje w Gmailu odpowiednią etykietę i w zależności od tego, co się stanie, wywoła się konkretna akcja.
Jak jest takie pytanie, to pierwszy AI w ogóle weryfikuje, o co chodzi.
Później chcemy to w ogóle rozbudować, taka ciekawostka, gdzie agent ma, bo wszystkie osoby u mojego klienta robią tam testy osobowości i chcemy w ogóle zrobić tak, pracujemy nad tym, żeby agenci na podstawie zadań, które przychodzą na maila od klientów na przykład, żeby agent był w stanie na bazie kompetencji samemu
Ale też z takich codziennych rzeczy do codziennych rzeczy, bo przychodzi, mam dużo zapytań, mimo tego, bo mój kanał rośnie, bo to jest popularny temat, dość szybko się rozwija i dostaję bardzo dużo różnych zapytań na maila o tych agentów.
To mam kilka automatyzacji, gdzie tam są agenci albo są zwykłe AI, które np.
mi pomagają tworzyć posty, tak jak mówiłem, ale w dużej mierze to jest draft, który ja później z asystentem AI robię, no bo asystent AI jest tańszy, mam go pod ręką, mam większą kontrolę, bo
Poprosić o coś AI, zwłaszcza że np.
Możesz z nim rozmawiać i go o to poprosić, więc dużo możliwości mają zwykli asystenci AI i czasami trzeba po prostu się zastanowić nad tym i zadać sobie pytanie, czy ja faktycznie potrzebuję tego agenta w tym momencie, czy ja nie mogę zrobić czegoś prościej, bo ludzie mają też tendencję do komplikowania różnych rzeczy i zamiast pójść najprostszą drogą, która
Mój znajomy ma taką sieć, że w zasadzie agenci mu tuną podcast na przykład właśnie, który robi i mówił mi, że realnie przez cały proces, że dał tam AI, zrobił automatyzację, dodał agentów, no to proces mu z 30 godzin montował cały podcast na 3 kamery, to mówił, że teraz potrzebuje na to 6-8 tam z całą produkcją podcastu, nie?
Wiesz co, ja też mam takie doświadczenie, ponieważ ja korzystam też bardzo dużo z AI w różnych obszarach.
chcą konsultacji ode mnie też, bo też udzielam konsultacji różnych w tematach AI czy szkolę firmy z wdrożeń.
I później wchodzisz z taką osobą na przykład na cola i okazuje się, że ona ledwo co korzysta z tych narzędzi AI-owych, a ona już chce tworzyć agentów.
I jeżeli z kolei są tu osoby, które już ogarniają AI, a ja właśnie tak sobie...
I automatyzacje z AI, bo tak naprawdę te automatyzacje wykorzystują tą wiedzę, którą zdobyliście podczas nauki podstaw i podczas nauki budowania asystentów.
A dopiero później, jak jesteście tak naprawdę zajawieni, to po tych automatyzacjach i tych podstawowych rzeczach wskoczcie sobie na agentów, bo to jest tak, że tamci agenci wykorzystują wiedzę o automatyzacji, o podstawach AI i tworzenia asystentów, bo są te instrukcje i tak dalej, więc
Gdy AI ma dostęp do twoich danych, bo mam takie głosy, nie wiem, jest takie coś, a mówiłeś o AI journalingu, czyli dzienniku AI, nie?
Żeby cię AI lepiej poznało.
Na pewno danych poufnych i wrażliwych nie wrzucamy, bo ja już znam takich asów, w sensie słyszałem, nie znam osobiście, ale znam, widziałem przypadki asów, którzy na przykład wrzucają maile na przykład klientów do chat GPT i tego typu rzeczy.
W ogóle jest AI Act, który nie zezwala na takie rzeczy, więc jakby ktoś się dowiedział, no to no przypał bardzo duży.
Ale wychodzę też z założenia takiego, jak to robię i ja nikogo temu nie polecam, bo to generalnie też wpływa na to, że jakby dajecie AI dane.
To znaczy, bo pamiętajmy o tym, że im AI, im dany model o nas więcej wie, tym daje bardziej spersonalizowane odpowiedzi i tym te odpowiedzi są bardziej
Myślę, że to też dużo zależy od tego, jak jest skonstruowany ten asystent i tak dalej, ale mają generalnie, AI mają tendencję do tego, taka z moich obserwacji i tutaj dam fajnego case'a w ogóle, bo dobrze, że o tym powiedziałeś, anegdotkę w sumie z Reddita, takiego forum internetowego w Ameryce dużego, ogólnie na świecie anglojęzycznego, bo
I po pierwsze, jeżeli nie masz o tym świadomości, a po drugie, jeżeli nie myślisz samodzielnie, tylko zawierzasz wszystko AI-owi, co też jest moim zdaniem złe w ogóle.
napiszesz daj mi czegoś mniej albo w ogóle nie uwzględniaj, jedno słowo może zmienić cały kontekst tego, jak potoczy się dalsza część rozmowy, więc warto zwracać na to uwagę i testować i ślepo nie zawierzać też wszystkiego AI, bo ja uważam, że dużo rzeczy można z nim przekminić na różne tematy, ale znowu, jeżeli jesteśmy leniwi, tak jak mówię, większość jest leniwa, tak jak mówiliśmy i
Więc też nie zawierzałbym wszystkiego ślepo AI i nie słuchał się go jako takiej wyroczni.
Przez to, że lubimy instant, wydaje mi się, że jakby zdolność, jakby przez to, że też jestem AI, to nie wiem, część ludzi myślę, że jakby straci taką zdolność do samodzielnego myślenia trochę, no jakby zawierzasz wszystko AI-owi i jakby sam nie uczestniczysz w tym procesie, no to jakby no mózg jest jak mięsień, nie?
Ja widziałem takie szurskie filmiki, że tam jakieś typu płaskoziemcy i tak dalej pytali tego chatu, też właśnie to jest ten sam Kate, że zasugerowali mu pewien sposób odpowiedź i on im nagle dopisuje, że ich teoria spiskowa jest nie wiem, że AI jak się pytają co zrobisz, czy przejmiesz władzę nad światem, a on im zaczyna mówić, że tak, że tutaj to i cały wiesz, plan jakiś niestety mówi, a oni to później wrzucają zajarani i patrzysz na to, a to ma bardzo duże zasięgi i bardzo dużo zwolenników.
W kontekście zastosowania, do czego byś polecił dla swojego ziomeczka, dla swojego kumpla dzisiaj, jeżeli miałbyś korzystać z AI, to warto, żebyś zaczął od jakiego zastosowania?
No i po dwóch miesiącach, tutaj AI sam wyszedł z propozycją, że zaproponuje mi system
Uważam, że jeżeli ktoś z was prowadzi biznes, buduje markę osobistą, gdzieś tam kładzie na rozwój, to zdecydowanie warto wspierać się w budowaniu marki AI, bo ja tak robię.
A dopiero kminiąc sobie z tym AI-em, gdzieś tam pracując też psychoterapeutą, bo chodziłem, doszedłem do wniosku, że kurde, że moim największym atutem jest bycie sobą.
Wiadomo, czyli znowu to jest to też, co mówiłem na początku, że nie każdy musi mnie lubić, więc... A dużo osób się do mnie odzywa dlatego, że mówi, że no, że spoko, ziomek, z wąsem na YouTubie nagrywasz, jesteś, miło się ciebie słucha, fajnie mówisz i mega to doceniam i to też odkryłem dzięki AI-owi, więc takie wsparcie w tych rzeczach.
Ja bym zaczął w ogóle od tego, jeżeli ktoś mało korzysta, że wdrażałbym 15-20 minut dziennie, szukałbym jakiegoś zadania, gdzie mogę po prostu wykorzystać AI, czy to będzie ChatGPT, czy w ogóle inne narzędzie, popatrzyłbym, jakie są narzędzia.
I co myślicie o AI w kilku słowach?
I kilka słów o tym, co myślisz o AI.
Ostatnie odcinki
-
Dlaczego tylu facetów dziś nie ma nikogo bliski...
16.03.2026 07:02
-
ak wrócić do aktywności po 30-tce i 40-tce. Odp...
14.03.2026 07:56
-
Rozwód: Poradnik dla mężczyzny
12.03.2026 14:51
-
Nie ogarniasz? Może to wypalenie. Sprawdź! Seri...
28.09.2025 16:00
-
Wypalenie. Czy L4 to jedyne wyjście? Seria Międ...
21.09.2025 16:00
-
Wypalenie zawodowe: kiedy ciało mówi STOP. Seri...
14.09.2025 16:00
-
#23 Jak budować skutecznie swoją markę osobistą...
14.09.2025 07:52
-
#22 Toksyczne relacje, trudny związek czy pato...
17.07.2025 07:25
-
#21 Jak przygotować rodzinę na wojnę, blackout ...
16.07.2025 07:06
-
#20 AI jako Twój osobisty asystent? Prawda vs ...
15.07.2025 07:05