Mentionsy

Ofensywni - Audio Team
Ofensywni - Audio Team
22.10.2025 14:45

LEGIA I EDI - MAŁŻEŃSTWO NIESKONSUMOWANE | OFENSYWNI

My, Ofensywni, oświadczamy, że program "Ofensywni" będzie prowadzony na luzie, z anegdotami i zaglądać będziemy wszędzie tam, gdzie niekoniecznie chcą nas wpuścić. W każdą środę, o godzinie 20, Piotr Wołosik i Łukasz Olkowicz zabiorą kibiców w wycieczkę piłkarską, w której nie zabraknie barwnych historii, świetnych anegdot, a przede wszystkim newsów, czyli właśnie tego, co kibice lubią najbardziej.

 Co w tym odcinku?
* kulisy zamieszania w Jagiellonii Białystok
* podzielona Legia - dlaczego w Warszawie wszystko stoi na głowie?
* czy w Turcji też jest szał na Oskara Pietuszewskiego?
* kto będzie nowym trenerem Piasta Gliwice?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Jagiellonii"

Tak, pogadamy o Legii, również w Jagiellonii.

To, co wszystkich też zastanawia Taras Romanczuk, bardzo znacząca postać, kapitan Jagiellonii, który ze zwolnionym się przyjaźni.

Kiedyś pamiętam, chyba Czesław Michniewicz był trenerem Jagiellonii i wpadł właśnie na taką... I tam rzeczywiście Michał Probisz wpadł czasami i zobaczyć perspektywę takiego zwykłego kibica, co też jest fajne, bo czasami ci kibice mają takie spostrzeżenia, jakieś wnioski, interesujące dosyć, niekiedy humorystyczne.

Na szczęście Jagiellonia jest Legią, także co by pan Aleks w Pogoni Szczecin nie zrobił, co by Bogusław Leśniodorski nie powiedział o przypadkowym mistrzu Polski i co by w Jagiellonii się działo nie zrobiło, no to jak już w Legii wybucha coś, to już wiadomo, że to wszystko będzie przykryte.

No Jagiellonia bardzo słabo, haniebnie wręcz się zaprezentowała, odpadła z Kazachami, przegrywając 0-2, no było gorąco, sztuczna murawa i tak dalej, a działacze Jagiellonii upatrywali nie w słońcu, nie w sztucznej murawie,

No tam wpadli działacze Jagiellonii i generalnie jakby mówią, że co wy wyprawialiście tam przy najczęściej jakiś dzień wcześniej i tak dalej, co było absolutnie niezgodne z prawdą.

No nieistotne, w każdym razie taki fajny, fajny gest ze strony Jagiellonii Tomka Frankowskiego zabrali, czyli chłopaka, wychowanka Jagiellonii, który w Strasburgu spędził kilka fajnych lat, pokazał się w tamtejszej Ekstraklasie, mieszkał najpierw w internacie, a później mieszkał w mieszkaniu, które należało do Arsena Węgera, bo jakby on był...

No i spotkał się z piłkarzami wtedy ówczesnymi Jagiellonii i oni mówią, ty, a co to kurwa za sprzęt dał ten Strasburg?

Co się okazuje, Strasburg zapłacił za tamka 225 tysięcy dolarów, zorganizował wołów w Austrii, Jagiellonii i przekazał sprzęt sportowy, ale sprzęt sportowy, zanim dotarł do Białegostoku, to w Warszawie zamienił się na ten bardzo dobry sprzęt sportowy, Strasburga zamienił się na taki podejrzany z bazaru, powiedzmy, chyba nawet nie Różyckiego, innego bazaru.

No i po prostu... Przezorny działacz Jagiellonii, jeden z przezornych działaczy Jagiellonii, znaczy przezornych, pomysłowych, przyjechał, przechwycił sprzęt i po prostu na miejscu Warszawy opędzlował ten oryginalny i kupił komplet takiego badziewia i przekazał, że to jest z Strasburga.

Strasburg to będzie to, o właśnie, udanie zadebiutował Miłosz Piekutowski, prawda, w bramce Jagiellonii.

I super, no kurczę, w tej Jagiellonii coś się zawsze dzieje takiego,

Jeszcze pozostając w klimacie, w klimacie, mówi Jagiellonii, to Oskara Pietuszewskiego, no gwiazda Jagiellonii, to też Białymstoku ostatnio na tym podlaskim Cafe Footballu trochę lechał, wyśmiewano właśnie za to, że zrezygnował z Oskara, kiedy on kontuzji więzadą doznał.