Mentionsy

Ofensywni - Audio Team
Ofensywni - Audio Team
11.03.2026 16:00

ICH MISTRZOSTWO BYŁO SENSACJĄ, ODSTAWILI LECHA I LEGIĘ. CZAS UJAWNIĆ, ILE WTEDY TAŃCZYLI

Tym razem kawalerkę "Ofensywnych". Odwiedził BigMak czyli 50 procent braci Maków! Jako, że był dżemikiem ligowym, to dostał od nas w prezencie dżem. Mateusz odwdzięczył się natomiast stosem anegdot i opowieści z szatni. Teraz Mateusz gra w Zniczu Pruszków i jego kariera powoli gaśnie. Warto więc przejść razem z nim drogę od początku do zbliżającego się końca. Gorąco zapraszamy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Michałem"

Myślę, że już dzisiaj nie i nasze drogi po Bełchatowie, to od tego momentu już i tak dzielę właśnie tą moją karierę do momentu mieszkania z Michałem i grania z Michałem i od momentu kiedy się rozdzieliliśmy.

I mieszkaliśmy z Michałem w hotelu, gdzie, jak wiecie, odbywały się na Stadionie Śląskim koncerty, mecze i inne wydarzenia.

Także, no było dużo, dużo wydarzeń jak do dzisiaj na Stadion Śląskim, ale super, suminamy ten czas z Michałem, super naprawdę.

Wybrał Carlosa i ja po Piaści nie trafiłem do Wisły razem z Michałem.

W każdym bądź razie on z Michałem się później spotkał w Wiśle.

Tak, który jest dzisiaj menadżerem w firmie BMG u Bartka Bolka i razem z Michałem.

A my z Michałem, no, gadamy Rocky, my z tobą chcemy grać.

Nam w czekach z Michałem, a Miłoszowi w transzach.

I wchodzimy my z Michałem, zostaje trener Skowronek, bo trener Kurak odchodzi do Katowic.

A Peszkin ten mecz oglądał w telewizji i on później spotkał się z Michałem i mówi, co wy tam jeździliście?

Ale też to, co chcę powiedzieć, to, że my z Michałem się tak po prostu rozumieliśmy, że graliśmy na siebie.

Do dzisiaj mamy kontakt i pamiętam nasze wejście do szatni, teraz wam opowiem, do szatni Bełchatowa i my przychodzimy z Michałem, mamy już ciuchy na trening, ale nie ma Kosy i nie ma Żewłaka.

Jacek Popek, Fonfara, Sapela, Wróbel, Matela Cic, który dzielił nas z Michałem.

Tak, usłyszeliśmy ją od naszego byłego agenta i zawsze śmiejemy się z Michałem, że ta piosenka była śpiewana w niejednym jakby innych sytuacjach, w których mieliśmy.

No i my z Michałem gdzieś musieliśmy, wiadomo, i jechaliśmy poboczem, Fiatem, no 5 na godzinę, i siostra mówi, nic nie widzę.

To przez taką tragedię, jaką przeszliśmy, to dostaliśmy z Michałem jeszcze takiej motywacji, żeby po prostu...

Nie, my się rozwijaliśmy z Michałem, myślę, że bardzo, bardzo okej i możemy być naprawdę dumni z tego, co mamy, co osiągnęliśmy w piłce.

Mówimy z Michałem, że przez te kontuzje poznaliśmy nasze wspaniałe żony.

Bo gdyby nie kontuzje, myślę, że byśmy wyjechali z Michałem za granicę, żebyśmy trafili, byśmy nie poznali naszych żon.