Mentionsy

Ofensywni
Ofensywni
11.02.2026 18:00

WIEMY, ILE DARIUSZ MIODUSKI CHCIAŁBY ZA LEGIĘ WARSZAWA. OFENSYWNI OŚWIADCZAJĄ Z ŻALEM: NAS NIE STAĆ

My, Ofensywni, oświadczamy, że program "Ofensywni" będzie prowadzony na luzie, z anegdotami i zaglądać będziemy wszędzie tam, gdzie niekoniecznie chcą nas wpuścić. W każdą środę, o godzinie 20, Piotr Wołosik i Łukasz Olkowicz zabiorą kibiców w wycieczkę piłkarską, w której nie zabraknie barwnych historii, świetnych anegdot, a przede wszystkim newsów, czyli właśnie tego, co kibice lubią najbardziej.

Co w odcinku?   - 100 mln euro za Legię? To nieaktualne - co z tym VAR-em? Kolegium sędziów chce dopieścić kibiców - Saga Zabrze - Jakubas jak Wojciechowski tylko z mniejszym gestem - najbardziej rozchwytywany dyrektor sportowy w Polsce - Ruch Chorzów. Będzie stadion na Cichej. Co ze stadionem Ruchu Chorzów. Ciąg dalszy wizyty na Śląsku - Brzydkie kaczątko, czyli Rafał Adamski w Legii Warszawa

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Jagiellonii"

Jest Zachary Zalewski, o którym, którego historia przyjścia do Jagiellonii, to opowiemy kiedyś, że jakimś tam to była wręcz... Wręcz nieprawdopodobna.

Tak, co byście narobili, sensacyjnie spadł, no to wtedy takim bardzo głośnym transferem z Jagiellonii Białystok do Ogórnika Zabrze to był transfer zimowy Roberta Szczota, taki skrzydłowy, z tlenioną fryzurą.

No i 1,7 miliona złotych wtedy Górnik zapłacił Jagiellonii.

Robert Szczot właśnie skrzydłowy z Jagiellonii pomaszerował do Górnika Zabrze pomóc Górnikowi w walce o utrzymanie.

No i ostatnio zupełnie niedawno byliśmy na imprezie we Wrocławiu wspólnie z Tomkiem Frankowskim, no i tam impreza się rozkręciła, środek nocy i tam piłkarze, rozmawiamy, fajnie, wesoło, tu się śmieją wspominki, anegdoty i tam stoi taki chłopak i do Tomka mówi, Tomek, ja pamiętam ciebie, kurde, nie spotkaliśmy się w Jagiellonii, bo ja odszedłem, a ty przyszedłeś, nie?

Wiesz co, ja byłem świadkiem kilku spadków Jagiellonii, w tym z trzeciej do czwartej ligi, to był taki policzek, no wręcz, no powiedzmy kopniak w twarz i to tak z wyskoku.

Ale po tym drugim zwycięstwie z rzędu Jagiellonii z Motorem trener Adrian Siemień stał pod trybuną kibiców, ultry.