Mentionsy

Od Nowa - o psychologii bez kitu
Od Nowa - o psychologii bez kitu
05.10.2025 17:11

Poliamoria, niemonogamia i związki otwarte

O poliamorii, konsensualnej niemonogamii i innych wariantach bliskich relacji

Łap mnie na:
🛜 kkoziaraofficial.wordpress.com
📸 Instagram at @dr_kkoz_official
💼 LinkedIn at k-koziara
📚 ResearchGate at Karolina_Koziara
🐦 Twitter @realKarKoz

Become a supporter of this podcast: https://www.spreaker.com/podcast/od-nowa-o-psychologii-bez-kitu--6258076/support.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "PAR"

Bo jak zresztą sama nazwa i samo podejście wskazuje, terapia PAR jest jednak oparta na modelu diadycznym, no właśnie na modelu pary, a więc nie ma tam specjalnie miejsca na więcej niż dwie osoby.

Brzydko mówiąc posiadania kogoś na boku, licząc na to, że druga osoba się nie dowie, tylko z zachowaniem całkowitej szczerości nawiązuje się relacje z innymi za zgodą partnera lub partnerów.

Ja preferuję termin konsensualna, niemonogamia, dlatego że w moim przekonaniu obejmuje on cały szereg zjawisk i typów związków, które wymykają się tradycyjnemu rozumieniu pary, a więc będą tutaj zarówno związki otwarte w kontekście seksualnym, czyli taka sytuacja, w której partnerzy zgadzają się na to, że oboje mogą mieć innych poza sobą partnerów seksualnych, ale jako związek funkcjonują tylko we dwoje.

dwie osoby tworzą parę, powiedzmy główną, a pozostałe relacje mają status poboczny.

Dla jednej osoby granicą będzie to, że nie chce, żeby partner pisał wiadomości do byłej partnerki o północy.

Natomiast wracając do granic w relacji, dochodzimy do pojęcia, które czasem brzmi bardzo technicznie, ale w praktyce jest dosyć życiowe, mianowicie do umowy między partnerami.

Na przykład para może ustalić, że jeśli ktoś spotyka się z kimś innym, to zawsze mówi o tym wcześniej.

Partnerzy nie chcą o wszystkim wiedzieć, bo jeśli nie wiedzą, jest to dla nich mniej stresujące.

To, co dla nas jest oczywiste, dla partnerów może być zupełnie obce.

Kiedy myślimy o zdradzie w tradycyjnym monogamicznym związku, no wyobrażamy sobie zazwyczaj albo kontakt seksualny, albo romans za plecami partnera.

Dla jednej największą zdradą będzie kontakt seksualny poza relacją, dla innej dużo gorsze okaże się, że partner spędza emocjonalnie, intymny czas z kimś innym, ale nikt o tym nie mówi.

Dlatego my ciągle tłuczemy w terapii, nieważne czy w terapii PAR czy w terapii indywidualnej, my ciągle tłuczemy o tym, jak ważne są rozmowy.

O tym, co jest dla nas ważne, co jest ważne dla partnera, co jest ważne dla rodziców, dla dzieci i tak dalej i tak dalej, dlatego że to jest jedyne źródło wiedzy na temat drugiego człowieka.

Wiele par w takich, myślę,

W związkach diadycznych wiele par nigdy nie podejmuje tej rozmowy zakładając, że to przecież jest oczywiste.

Więc można powiedzieć, że zdrada nie jest o liczbie partnerów, czy o tym, co z nimi robimy,

I ostatnia rzecz, która mi przyszła do głowy w kontekście otwierania tej tradycyjnej formy związku na więcej niż dwie osoby, to jest sytuacja, w której taki model ma służyć poprawie tej podstawowej relacji w parze, czyli staje się jakimś ratunkiem od stagnacji, od rutyny, od znudzenia tym podstawowym związkiem.

A czasem chodzi o to, że ktoś jest po prostu super zapracowany i nie ma już pary na to, żeby dbać o relacje.

A jeśli taka para pozostająca w klasycznej monogamicznej relacji decyduje się na otwarcie związku tylko po to, żeby uratować coś, co już się sypie albo coś, co już się posypało,

Ale, i to jest istotne ale, są też pary, którym otwarcie związku naprawdę pomogło.

Oboje partnerzy dochodzą do wniosku, jest to naprawdę przemyślana decyzja, że chcą otworzyć związek nie dlatego, że coś jest zepsute i już nie ma czegoś zbierać i trzeba zatrudnić kogoś, żeby to pozbierał za nas, ale dlatego, że czują, że mogą się w ten sposób rozwijać.

No to wtedy rzeczywiście być może otwarcie związku jest dobrym pomysłem, ale tu zaznaczam, że to musi być decyzja przemyślana i to zarówno przemyślana dla mnie samej, czyli dla każdego partnera osobno, jak i przedyskutowana na forum tego związku, czy w ogóle jest sens w taką relację wchodzić i co to dla każdego z partnerów.