Mentionsy
Co się dzieje w Iranie? Protesty, kryzys i amerykańskie zapowiedzi (groźby?)
Od 28 grudnia Irańczycy protestują przeciwko rządowi. Kryzys i zagrożenie zewnętrzne stawia pod znakiem zapytania dalszy los kraju, tym bardziej, że Donald Trump poinformował o "pomocy która już została wysłana". Nie wyjaśnił co miał na myśli. O tym, co się dzieje w odciętym od Internetu Iranie i perspektywach kolejnego dużego konfliktu w regionie mówi ekspert OSW Krzysztof Strachota.
Szukaj w treści odcinka
Od 28 grudnia w Iranie trwają protesty.
O tym, z czym mierzy się obecnie Iran i co właściwie wiemy o sytuacji w Iranie, powie koordynator projektu Środkowy Wschód Ośrodka Studiów Wschodnich, Krzysztof Strachota.
Spróbujmy omówić tak całkowicie sytuację Iranu, żeby nie pomieszać wątków, żeby się w tym wszystkim nie zgubić.
Zwłaszcza w pierwszym okresie one w większości toczyły się w miastach i miasteczkach poza tymi głównymi ośrodkami Iranu.
Więc i tak wszystkie informacje, które wychodziły z Iranu, one były naznaczone atmosferą protestów, były częścią kampanii informacyjnych albo kampanii dezinformacyjnych.
Właśnie przygotowując się do tej rozmowy przeglądałem informacje, relacje różnych mediów i coś charakterystycznego, co zauważyłem, to na przykład danej redakcji zagranicznej udało się dotrzeć do jakiegoś tam podrzędnego lekarza, który pracuje w jakiejś małej miejscowości w Iranie i ta jego relacja już miała duże znaczenie, bo cokolwiek,
Czy ze stron rządowych, przyjaznych nam, czegokolwiek dowiadujemy się o sytuacji w Iranie?
Obserwujemy raz na jakiś czas takie wybuchy w Iranie w 2022 roku bodajże.
też były protesty w Iranie i nie doprowadziły do obalenia rządów ajatollahów.
Tak, protesty w Iranie, masowe protesty w Iranie, krwawo utłumione protesty w Iranie mają dużą regularność.
Więc te protesty mają regularny charakter, one za każdym razem świadczą o złej sytuacji gospodarczej i o obniżającej się legitymacji władz i o potrzebie reformy, liberalizacji albo obalenia całego systemu, który w Iranie funkcjonuje.
jeszcze bardziej zaostrzają problemy gospodarcze Iranu i tak naprawdę pokazują, że w tym kontekście popolicznym nie ma z nich wyjścia.
Ona stworzyła swego rodzaju precedens otwartych ataków militarnych na Iran ze strony Izraela i ze strony Stanów Zjednoczonych.
Przypomnijmy, że groźba ataków na Iran pojawiła się 28 grudnia, w tym dniu, kiedy się zaczęły protesty po spotkaniu premiera Izraela i prezydenta Stanów Zjednoczonych w związku z rozwojem programu rakietowego od Iranu po wojnie, który stanowi zagrożenie dla
Czy możliwe, że Iran znowu będzie monarchią?
Czy możesz nam wyjaśnić w ogóle, czym ta obalona w Iranie monarchia jest?
Iran był monarchią do 1979 roku, kiedy został obalony przez rewolucję irańską, zwaną czasami rewolucją islamską albo homojniego, która ufundowała obecny reżim.
Od tamtego czasu przy każdym kryzysie dookoła Iranu gdzieś powraca postać następcy tronu, który miałby wrócić do Iranu.
Wydaje się, że on i monarchia niekoniecznie jest bardzo popularna w Iranie jako takim, ale dzisiaj, mijają kolejne pokolenia, więc zawsze to sprzyja temu, żeby idealizować przeszłość,
To z nim rozmawiają Amerykanie, to z nim rozmawiał Witkow i on jest lansowany jako ten, który mógłby do Iranu wrócić.
On nie był zaangażowany w politykę, nie dał się poznać jako sprawny polityk, nie dał się poznać jako polityk, który zbudował sobie wpływy w samym Iranie.
Gdybyśmy się zapuścili bardzo daleko w hipotetyczne scenariusze, jak może rozwijać się sytuacja w Iranie,
Pewnie byłby naturalnym, że tak powiem, liderem dla tego nowego Iranu.
Czyli realistycznie rzecz ujmując, jeszcze raz wracam do pytania, tak możemy sobie wyobrazić, że on wróci do Iranu, ale w tym celu, znaczy na tej drodze musiałoby dojść do załamania reżimu i do
Efekty dalece nie musiałyby być pozytywne dla samego Iranu.
No dobrze, spójrzmy jak wygląda sytuacja wewnętrzna Iranu.
Mamy osobę, która chętnie by władzę w Iranie objęła Reza Pahlaviego z poparciem Stanów Zjednoczonych i Izraela.
de facto przegraną wojnę dwunastodniową, a przynajmniej obnażającą słabości obecnych władz i do tego trwające protesty, odcięty informacyjnie Iran.
Iran ma fundamentalne problemy.
Wspominałeś o tym, że wojna została przegrana przez Iran.
przez Iran wygrana.
Ta wojna obronna dużym kosztem, ale została wygrana przez Iran.
Na podstawie tych wątłych informacji, które mamy z Iranu, można mniemać, że protesty straciły swój
taki szczytowy moment, tak jakby one miały być stłumione, chociaż biorę poprawkę na to, że nie wiadomo, co się wydarzyło i tego typu protesty też mają zmienną dynamikę, więc jesteśmy w dużym takim momencie niepewności tego, co się dalej będzie działo, ale na pewno reżim jest dużo silniejszy, Iran jest dużo silniejszy niż można było spodziewać się tego w minionych dniach, czy w minionych tygodniach.
Władze irańskie, jeśli tutaj coś pomylę, to proszę mnie popraw, władze irańskie poinformowały, że jeśli Amerykanie zaangażują się i zaatakują Iran, to Iran zaatakuje bazy amerykańskie w regionie.
Czy Iran jest gotowy na wojnę totalną, czy to tylko ideologiczne, propagandowe hasła?
Być może Iran w jakiś cudowny czy nieprzewidywalny sposób mógł być niezdolny do zadania tych odwetowych ciosów, ale jako bazowe powinniśmy traktować, że Iran będzie próbował to zrobić i mógłby to zrobić i powinien to zrobić na większą skalę niż do tej pory.
Po pierwsze, w takim bardzo doraźnym aspekcie, zapewne sytuacja w Iranie nie ustabilizowałaby się szybko, że jakaś forma konfliktu wewnętrznego tkwiłaby się co najmniej przez jakiś czas.
Na pewno państwa ościenne musiałyby się liczyć z uchodźcami z Iranu.
Wydaje mi się, że dosyć otwarcie boi się tego Turcja, która nawołuje do uspokojenia, deeskalacji sytuacji w Iranie i dookoła Iranu.
W dłuższej perspektywie, jako ten element rewolucji, moglibyśmy rozważać wariant pozytywny, gdzie jednak dochodzi do normalizacji sytuacji w Iranie, normalizacji relacji ze światem zewnętrznym.
Na pewno proces odbudowy czy inwestowania w Iranie stworzyłby zupełnie nową jakość na poziomie takim makro gospodarczym.
To nie jest to, co się dzieje teraz w Iranie, dobra okazja, by wznieść np.
I Iran jest krajem wieloetnicznym i w ciągu swojej historii również współczesnej te napięcia na tle narodowościowym, one są obecne.
Kurdystan i Kurdowie w Iranie zawsze byli takim elementem niestabilności i zawsze tam funkcjonowały zbrojne ugrupowania o bardzo różnej prowiencji, będące w otwartym konflikcie z siłami reżimu.
I to jest rzecz taka dla Iranu charakterystyczna.
w kontekście polityki, którą oni prowadzą wobec Iranu.
O ile Kurdowie i Beludżowie są istotnym, ale w kulturze politycznej Iranu dosyć marginalnym problemem.
to tutaj dużo większym takim znakiem zapytania, które wisi nad Iranem jest kwestia Azerów Irańskich, którzy mogą stanowić około 25% mieszkańców kraju i zamieszkują północ tego kraju.
Jeżeli się czasem spekuluje, czy mogłoby dojść do rozpadu Iranu w efekcie załamania reżimu, to to pytanie o Azerbejdżan jest tutaj kluczowe.
Dzisiejsi przywódcy Iranu mają pochodzenie azerskie i Ali Khamenei jest etnicznym Azerem i prezydent Bezeszkian jest etnicznym Azerem.
gro dynastii perskich, włazerskiego pochodzenia, więc to nie jest taki prosty przykład realnego separatyzmu etnicznego, ale tak jak mówię, ten problem mniejszości, różnych mniejszości etnicznych w Iranie.
jest, on zawsze się aktywizuje w przypadku głębokiego kryzysu państwa i on budzi nadzieję, moim zdaniem nieuzasadnione wśród zachodnich komentatorów na to, że będzie to prowadziło do rozpadu Iranu po szwach narodowościowych.
Ostatnio, gdy rozmawialiśmy, wspomniałeś, że w Iranie jest forsowana taka teoria, szczególnie przez reżim oblężonej twierdzy, że jest ten Iran, który się musi obronić przed wrogami.
I teraz jak rozmawiamy, to bardzo łatwo wyliczasz kolejnych wrogów Iranu.
jest w stanie pomóc Iranowi i chce pomóc Iranowi.
Pytam tutaj o realną siłę, większą od Iranu, która chciałaby im pomóc.
Tak faktycznie Iran przez swoją historię żyje troszeczkę w takim poczuciu wyjątkowości, wyobcowania z otoczenia.
Jest państwem, z którym Islamska Republika Iranu nie miała żadnych problemów i ma dosyć dobre relacje.
Dzisiaj na pewno Iran może liczyć na życzliwą postawę państw Zatoki Perskiej i przynajmniej części z nich i na pewno Turcji.
Nie wynika to z tego, że życzą Iranowi dobrze i są jego sojusznikami, chcieliby jego wzmocnienia, tylko wynika to ze strachu z tego, że wojna w Iranie, rewolucja w Iranie nabierze takich rozmiarów, że oni poniosą tego skutki.
Iran, Teheran może liczyć na jakiś rodzaj wsparcia, na rodzaj nacisków na Stany Zjednoczone, żeby nie doszło do eskalacji.
Jeżeli chodzi o sojuszników, którzy teoretycznie mogliby się zaangażować aktywnie po stronie Iranu, z reguły wymieniana jest Rosja.
Iran odegrał dużą rolę we wspieraniu od rosyjskiej wojny na Ukrainie, dostarczając i drony i technologie do produkcji osławionych szachetów.
Ale wydaje mi się, że realnie Rosja nie ma ani interesu, ani możliwości w tym, żeby jakoś znacząco wpłynąć na przebieg konfliktu w Iranie.
Były niepotwierdzone informacje o dostarczaniu sprzętu do tłumienia protestów przez Rosjan obecnie, ale tak jak mówię, Rosjanie nie mają środków ani woli do tego, żeby realnie zaangażować się w Iranie, w obronie Iranu.
I prawdę mówiąc, dla nich Iran jest potrzebny przede wszystkim po to, by generować problemy dla Amerykanów.
Iran dzisiaj generuje problemy dla Amerykanów.
Gdyby doszło do obalenia reżimu i generowałby problemy dla Amerykanów, byłby nie gorszym Iranem niż ten, który jest obecny.
wspierają Iran, wspierają Iran znowu jako element na mapie świata, który opiera się Amerykanom, który osłabia Amerykanów, który wiąże siły amerykańskie, który przez lata wynażał również słabości amerykańskie, więc pod tym względem oni wspierają Iran.
Oczywiście Iran im jest potrzebny jako
Jest potrzebny jako dowód na to, że nie da się obalać reżimów w takich krajach jak Iran.
Jest tutaj rola symboliczna Iranu bardzo duża.
Potencjalnie Iran jest bardzo atrakcyjny dla Chin.
90% ropy, która w tej chwili jest wywożona z Iranu, trafia do Chin i trafia po cenach dumpingowych, więc to jest doraźna korzyść dla gospodarki chińskiej.
Potencjalnie Iran, który by przetrwał ten obecny kryzys, musiałby być jeszcze bardziej otwarty na infiltrację ze strony Chińczyków.
Chociaż należy przypomnieć, że Izraelczycy i Amerykanie kilkukrotnie donosili w ostatnich miesiącach o tym, że Chińczycy przemycają materiały do produkcji rakiet dla Iranu.
Sytuację w Iranie oczywiście śledzimy.
Również na stronie osw.waw.pl pojawiają się nowe analizy, w tym również te dotyczące Iranu.
Ostatnie odcinki
-
[Q&A] Skąd taka niechęć Niemców do atomu? Co my...
21.02.2026 10:44
-
Polityczne trzęsienie ziemi w Kirgistanie. Co s...
19.02.2026 15:08
-
Chiny krytykują wynik wyborów w Japonii. Relacj...
18.02.2026 12:56
-
Relacje Turcja-Rosja. Rywalizacja czy współpraca?
16.02.2026 21:04
-
Czy Europa jest zbyt zależna od amerykańskich s...
13.02.2026 14:29
-
Jak Ukraińcy radzą sobie z brakiem energii?
12.02.2026 14:26
-
Kryzys usług publicznych w Rosji.
11.02.2026 12:31
-
Magyar vs Orbán. Czy TISZA obali Fidesz?
05.02.2026 12:24
-
Skąd wzięły się sukcesy czeskiego sektora zbroj...
04.02.2026 19:40
-
Trudne relacje białoruskiej opozycji z Ukrainą
03.02.2026 19:35