Mentionsy
Co się dzieje na Kaukazie Południowym? Co z pokojem Armenia-Azerbjedżan? Reakcja Turcji i Rosji
Niedawno informowaliśmy o podpisaniu deklaracji waszyngtońskiej na linii Armenia-Azerbejdżan. Co się teraz dzieje w regionie? Jak blisko jesteśmy trwałego uregulowania konfliktu między tymi krajami? Co na to Turcja? Jak dziś wyglądają relacje Turcja-Armenia? Jak Rosja zapatruje się na zmianę orientacji geopolitycznej Armenii? Na te i inne pytania odpowiadają eksperci OSW Karol Wasilewski i Wojciech Górecki.
Wspominany film o Kazachstanie: https://www.youtube.com/watch?v=k2O_6MDzwbs
Film dokumentalny o Armenii: https://youtu.be/meQ2ZkbQpdI?si=MQpTIlZ2nGUji6C3
Szukaj w treści odcinka
Niedawno informowaliśmy o deklaracji waszyngtońskiej, która miała być wyrazem tego, że do pokoju na linii Armenia-Azerbejdżan jesteśmy już bardzo blisko.
Czyli praktyczne znaczenie nie będzie jakieś strasznie duże, przynajmniej jeśli chodzi o relacje Azerbejdżan-Armenia, tego kroku, chociaż tak jak właśnie przykład ze zbożem pokazuje, jakieś znaczenie praktyczne będzie również.
Mamy do czynienia z tożsamościową transformacją w polityce zagranicznej, objawiającą się tym, że Armenia próbuje wyjść z tego, popraw mnie Wojtku, jeśli źle to powiem, ale to chyba można nazwać syndromem oblężonej twierdzy, z tego poczucia tożsamościowego w polityce zagranicznej.
Turków, które dodajmy, przepraszam, tak kontekst dam dla tych z Państwa, którzy może tak nie kojarzą na bieżąco, no Turcja jest stricte w bardzo bliskich relacjach z Azerbejdżanem i w tych sporach Azerbejdżańsko-Azerbejdżan-Armenia, no Turcja była po stronie Azerbejdżanu.
Natomiast chcę domknąć ten wątek, bo drugą taką myślą i właśnie zahaczającą o istotę twojego pytania było to, że Armenia ma poczucie pilnej potrzeby, jeśli chodzi o to porozumienie.
I miałem takie poczucie, gdy słuchałem analityków z Turcji, że i Turcy i Azerbejdżanie mają poczucie, że mają trochę czasu, że to Armenia jest na musiku.
Turcja chowa się za deklaracjami, że najpierw Armenia musi sobie uporządkować sprawy z Azerbejdżanem, że dopiero potem możliwa jest formalna normalizacja relacji pomiędzy Ankarą a Rywaniem.
Ona raz została otwarta, kiedy Armenia udzieliła pomocy Turcji po trzęsieniu ziemi, tam wtedy przejeżdżała pomoc humanitarna.
Także to, że Turcja tutaj utrzymuje, że najpierw Armenia z Azerbejdżanem musi się dogadać, no to jest zrozumiałe, bo to jest polityka od wielu lat czy już wręcz dekad i Turcja nie może pozwolić na to, żeby sobie zrazić Azerbejdżan.
przekonanie, że teraz jest ten moment, żeby się z sąsiadami porozumieć, wydaje mi się, że też jest ważnym elementem i też elementem, który powoduje, że Armenia ma poczucie, że nie ma czasu, bo ta sytuacja się oczywiście może zmienić.
Donald Trump do listy konfliktów przez siebie rozwiązanych dopisał konflikt Armenia-Azerbejdżan.
Przecież nie ma najmniejszego znaczenia, w sensie Armenia nie ma najmniejszego znaczenia dla Turcji.
Tak, ma przekaz najpierw Azerbejdżan, później Armenia.
Armenia w deklaracji niepodległości jest mowa o Górskim Karabachu, czy też Arcahu, jak Górski Karabach jest nazywany.
Tylko, że to jest skomplikowany proces, to musi być referendum konstytucyjne i Armenia jest gotowa to zrobić, ale to wymaga czasu.
Natomiast oczywiście w sytuacji, kiedy Armenia nie ma granicy z żadnym państwem Unii Europejskiej, ta Europa jest dosyć daleko.
I oczywiście to też padło na tej konferencji, że spośród stu czynników niekorzystnych w położeniu geograficznym Armenii jest jeden korzystny, mianowicie Armenia nie graniczy z Rosją.
To już jakiś czas temu, około 20 lat temu, Armenia jako państwo zrezygnowała z uznania przez Turcję ludobójstwa jako warunku sine qua non normalizacji relacji.
To już jakiś czas temu tutaj musimy rozróżnić pomiędzy Ormianami z Armenii, państwem Armenia, a Ormianami z Diaspory, bo ta Diaspora została uformowana w dużym stopniu, zwłaszcza na Zachodzie, w Stanach Zjednoczonych, w Zachodniej Europie, w Ameryce Południowej.
Mówiliśmy tutaj o tym, że ta Armenia realna według terminologii Paszyniana ma wyprzeć tą Armenię mityczną.
Mamy to zagrożenie, czy ryzyko związane z tym procesem, z tępem tego procesu i poczuciem Azerbejdżanu, że mają czas, bo to Armenia jest w tym momencie na musiku w związku z tym, o czym tu powiedzieliśmy, a mianowicie o tym, że jest to dobry moment dziejowy, że Rosja patrzy gdzie indziej, ale też o tym, co powiedział Wojtek, że no właśnie, państwa europejskie są daleko.
Ostatnie odcinki
-
Mołdawia opuszcza WNP. Symbol czy przełom?
21.04.2026 18:06
-
Przełomowe (?) wybory w Bułgarii. Czy to koniec...
20.04.2026 18:23
-
Jak Rosja zareagowała na porażkę Orbána? Co ozn...
18.04.2026 06:24
-
Co liderka opozycji Tajwanu robiła w Chinach?
16.04.2026 18:37
-
Ukraina wpada w pułapkę mobilizacji?
15.04.2026 17:30
-
Wybory na Węgrzech zakończone. Dlaczego Orbán p...
13.04.2026 12:31
-
Już w niedzielę wybory na Węgrzech. Scenariusze...
10.04.2026 14:04
-
Czy piłka nożna zjednoczy Bośnię i Hercegowinę?
09.04.2026 16:21
-
Czy piłka nożna zjednoczy Bośnię i Hercegowinę?
09.04.2026 14:52
-
Zawieszenie broni. Co dalej na Bliskim Wschodzi...
08.04.2026 12:23