Mentionsy
Co dalej z Iranem?
Atak na Iran trwa. W tym podcaście skupiamy się na tym co się dzieje w tym kraju i jaka może być jego przyszłość. Kto może przejąć władzę w tym kraju? Czym różni się amerykańskie podejście do Iranu w porównaniu do sytuacji na początku wieku w Iraku i Afganistanie? Co chce osiągnąć Izrael? Czy w związku z atakiem na Iran możliwe są ataki terrorystyczne w Europie? Na te i inne pytania odpowiada Krzysztof Strachota, ekspert OSW.
Szukaj w treści odcinka
Jak państwo doskonale wiecie, trwa cały czas izraelsko-amerykański atak na Iran.
W poprzednim odcinku mówiliśmy o tym, jak świat reaguje na to, co się dzieje na Bliskim Wschodzie, a w tym odcinku skupimy się na samym Iranie.
Najpierw chciałem zadać pewnie problematyczne pytanie, to znaczy kto teraz w ogóle rządzi w Iranie po śmierci najwyższego przywódcy?
W Iranie jest blokada internetowa, siłą rzeczy nie ma tam niezależnych mediów.
I mamy do czynienia z sytuacją wojenną, która powoduje, że komunikaty, które przychodzą, bardzo oszczędne komunikaty, które przychodzą z Iranu są częścią wojny informacyjnej, która w siłą rzeczy się toczy.
Formalnie, jeżeli chodzi o sytuację polityczną w tej chwili, po zabiciu Alego Hameneiego, przywódcy Iranu, Rachbara taki tytuł tam nosił, ukonstytuowała się rada tymczasowa, która ma pełnić funkcję Rachbara do czasu wyłonienia nowego przywódcy.
Wiadomo, że likwidowani są konsekwentnie wpływowi polityce Iranu i nie wiemy, czy przypadkiem nie są to osoby ze zgromadzenia, ewentualnie potencjalni kandydaci na te przywództwa.
Nawet tak sobie rozmawialiśmy, że wybór teraz i przyjęcie stanowiska wysokiego w Iranie jest aktem pewnego rodzaju poświęcenia, no bo może to oznaczać szybką śmierć.
Instytucja, która posiada własne siły zbrojne, której wpływy w państwie zawsze były duże, która jest najbardziej zdeterminowana, która była niejako twarzą tej polityki Iranu w ostatnich dekadach.
Też już domyślam się odpowiedzi, ale zapytam o to, to znaczy chcę zapytać o nastroje w samym Iranie.
Mówię, że domyślam się odpowiedzi, no bo pewnie wiemy niewiele, bo Iran jest bardzo zamkniętym informacyjnie krajem.
Oczywiście w Iranie są zwolennicy obecnych władz, są ludzie o poglądach, które to państwo prezentuje.
W Iranie dochodziło do manifestacji lojalności, czy takiego wsparcia dla polityki państwa.
To jest grupa, to jest narodowość, to jest mniejszość w ramach Iranu, która
Protesty, z którymi mieliśmy do czynienia w Iranie w ostatnich latach.
Które aktywnie zwalczają struktury bezpieczeństwa, de facto struktury państwa Islamskiej Republiki Iranu na terenie Kurdystanu.
Więc tutaj jakby ci Kurdowie są przykładem najbardziej zaawansowanego, zaawansowanej próby zwalczania islamskiej republiki Iranu.
On ma miejsce w Byludżystanie, czyli w prowincji, która jest pograniczem Iranu, Afganistanu i Pakistanu.
Można byłoby mnożyć, no bo tych problemów ośrodków, takich mniejszości etnicznych, czy odrębności regionalnych w Iranie jest bardzo dużo, więc zakładam, że to mógłby być jeszcze jakiś taki czynnik, którym się on może ujawnić, gdzie się będą mobilizowały takie tendencje ośrodkowe, czyż antyreżimowe.
No właśnie, premier Netanyahu, premier Izraela w swoim przemówieniu niedługo po ataku wręcz wymieniał te grupy etniczne, które są, mieszkają w ramach, w ramach Islamskiej Republiki Iranu.
Niewątpliwie z tego przemówienia Netanyahu wypływała pewna nadzieja, że Iran się rozleci właśnie po tym kluczu etnicznym.
Planem takim strategicznym w Izrael jest kompletna neutralizacja Iranu.
Nie tylko likwidacja programu nuklearnego, czyli hipotetycznego zagrożenia, które Iran mógłby stwarzać.
Zatem najbardziej wygodnym, najbardziej atrakcyjnym dla Izraela wariantem byłby Iran słaby, Iran podzielony i Iran targany wewnętrznymi
ambicje następcy tronu do tego, żeby wrócić do Iranu, ale jednocześnie popierał bardzo Kurdów i mniejszości, licząc na to, że dojdzie do dezintegracji państwa na tle etnicznym.
Iran jest krajem dużym, złożonym i faktycznie jest krajem wieloetnicznym i bardzo zróżnicowanym kulturowo, politycznie, gospodarczo, co przy słabej, a zakładam, że tu chodzi o to, żeby osłabić i zlikwidować struktury państwowe, przy słabej administracji i kontroli.
W poprzednich kryzysach, które Iran przechodził znowu w ciągu ostatnich 100 lat, wielokrotnie dochodziło do takiej sytuacji, że po pierwsze aktywizowały się mniejszości etniczne.
Związek Sowiecki stworzył parapaństwo kurdyjskie i parapaństwo azerskie na terytorium Iranu, które okazało się być krótkotrwałe.
Wielokrotnie w historii dwudziestowiecznej Iranu i to jest też bardzo specyficzne dla takich krajów ogarniętych wojną domową, albo rewolucją, albo implozją aparatu państwa.
Dla Iranu również dochodzi do tworzenia się alternatywnych i zwalczających się ośrodków politycznych, które mogą przejmować kontrolę nad tą częścią Teheranu albo nad inną częścią Teheranu i prowadzić ze sobą walkę polityczną, ale też wojskową albo też terrorystyczną, bo znowu Iran ma tutaj długie tradycje.
Ale chciałem zapytać, bo taka narracja towarzyszyła Netanyahu, że Iran gnębił mniejszości etniczne, mniejszości narodowe.
Mówiłeś, że są te grupy etniczne, ale czy rzeczywiście im się bardzo źle w Iranie żyło?
Czy tutaj jest podobna sytuacja, że są już u progu grupy etniczne, które nie chcą żyć w ramach państwa irańskiego i najchętniej to by ogłosiły własne państwa, czy w jakiś sposób się z tego Iranu wypisały, mówiąc kolokwialnie.
Tutaj bardzo mocno bym zachęcał do ostrożności, żebyśmy nie traktowali mniejszości w Iranie, praw mniejszości, pewnej mechaniki politycznej jeden do jednego, tak jak my sobie to wyobrażamy w Europie.
Tak, Iran jest krajem wieloetnicznym.
Jeżeli mówimy o Azerach, bo to jest największa mniejszość etniczna w Iranie, to zarówno Ali Khamenei jest etnicznym Azerem, jak i prezydent Pazeszkian jest etnicznym Azerem.
Tutaj jest to dużo bardziej skomplikowane, bo w Iranie nie ma jednostki terytorialnej, która jest kurdyjska, azerska czy jakaś inna, chociaż mamy dwie prowincje, które się nazywają Azerbejdżan w Iranie.
Znajdziemy u Trumpa i u Amerykanów zarówno takie bardzo radykalne podejście, że trzeba reżim zmienić, jak i też znajdziemy przesłanki albo deklaracje, że USA są zainteresowane dogadaniem się z władzami Iranu.
Tamtejsze władze Iranu mogą być partnerem, to one mogą skapitulować tak naprawdę przed Stanami Zjednoczonymi, rozbrajając się, stając się de facto protektoratem amerykańskim, bo pozbawione potencjału balistycznego, programu nuklearnego i bez możliwości poradzenia polityki zagranicznej, tak naprawdę stawałyby się protektoratem.
Trochę tak, ale ja zakładam, że ostatecznie dla Trumpa celem jest neutralizacja zagrożeń ze strony Iranu.
To znaczy, że on faktycznie nie miał tego potencjału militarnego, ale z drugiej strony stabilność Iranu.
Zakładam, że Amerykanie stwierdzili, że likwidując potencjał militarny Iranu osiągają pierwszy podstawowy cel wojny.
Jakie tak naprawdę będą możliwości stworzenia stabilności w Iranie, gdyby się udało wykonać pierwszy i drugi krok?
Amerykanie nie zamierzają budować demokracji w Iranie, tak jak tutaj złośliwi mogliby powiedzieć?
Myślę, że w swoich najbardziej maksymalnych ambicjach chcą zbudować, czy chcieliby nie zbudować, dofinansować ewentualnie, wesprzeć, albo nadzorować, albo przyglądać się jak powstaje stabilny Iran, w którym są pewne prawa mniejszości, czy mniejszych grup respektowane.
Bez wątpienia Amerykanie mają świadomość i cenią sobie to, że gdyby sprawy w Iranie poszły po ich myśli, to ich kontrola nad sektorem energetycznym, nad energetyką światową byłaby większa.
Bez wątpienia Amerykanie mogliby liczyć na to, że jeżeli Iran się otworzy i będzie zdatny do robienia interesów, to amerykańskie firmy tam wejdą.
Ale nie sądzę, jestem przekonany, że to nie jest powód, dla którego Amerykanie zaatakowali Iran i że to nie tylko o to chodzi.
Iran to jest ponad 90 milionów ludzi.
To znaczy, kto twoim zdaniem może przejąć władzę w Iranie?
Czy jest jakaś może opozycja wewnątrz Iranu, która stoi u bram i gotowa, żeby przejąć władzę?
Ja może dla porządku przypomnę, że póki co jeszcze rządzą władze Islamskiej Republiki Iranu i warto pochylić się nad scenariuszem, który również jest dosyć szeroko dyskutowanym.
reformatorzy, czyli takie ugrupowanie w ramach rządzącej elity, którzy zawsze funkcjonowali w islamskiej republice Iranu.
Więc być może oni, ale oni są pod presją zarówno wewnątrz, czyli nieprzejednanych w Iranie, jak i na celowniku Izraela.
Skrajnie antysystemową opozycją zagraniczną z jakimiś wpływami w Iranie i jednocześnie skrajnie antymonarchistyczną.
Czyli tak naprawdę to bardzo dobrze pokazuje jak opozycja jest skonfliktowana ze sobą i cały czas nie możemy ocenić jak silne jest dla nich poparcie w samym Iranie.
Przywołamy Solidarność, nie ma czegoś takiego w Iranie.
Jeżeli dodamy do tego jeszcze Kurdów, Azerów, czy jakieś takie czynniki etniczne, to sprawia, że proces transformacji Iranu, czy jakikolwiek proces rozwoju sytuacji w powojennym Iranie, jeżeli ta militarna faza konfliktu się szybko zakończy, on będzie trudny bardzo i burzliwy.
Troszeczkę wyjdziemy z samego Iranu, chociaż może niekoniecznie.
Wmieniana była również Europa jako ta część interesów amerykańskich, albo jako państwa, które aktywnie działały przeciwko Iranowi jako
Iranczycy mają długi rekord ataków terrorystycznych na swoją własną opozycję w krajach europejskich, co pokazuje, że jest zdolność do działania w ten sposób.
Ostatnie odcinki
-
Przełomowe (?) wybory w Bułgarii. Czy to koniec...
20.04.2026 18:23
-
Jak Rosja zareagowała na porażkę Orbána? Co ozn...
18.04.2026 06:24
-
Co liderka opozycji Tajwanu robiła w Chinach?
16.04.2026 18:37
-
Ukraina wpada w pułapkę mobilizacji?
15.04.2026 17:30
-
Wybory na Węgrzech zakończone. Dlaczego Orbán p...
13.04.2026 12:31
-
Już w niedzielę wybory na Węgrzech. Scenariusze...
10.04.2026 14:04
-
Czy piłka nożna zjednoczy Bośnię i Hercegowinę?
09.04.2026 16:21
-
Czy piłka nożna zjednoczy Bośnię i Hercegowinę?
09.04.2026 14:52
-
Zawieszenie broni. Co dalej na Bliskim Wschodzi...
08.04.2026 12:23
-
Niepewna przyszłość reżimu Kadyrowa w Czeczenii
07.04.2026 12:02