Mentionsy

O rekrutacji i wszystkim pomiędzy
O rekrutacji i wszystkim pomiędzy
29.03.2026 16:23

CV - od czego zacząć i co naprawdę ma znaczenie w procesie jego tworzenia?


O CV powiedziano już chyba wszystko… a jednak nadal budzi najwięcej pytań. Czyli już wiecie, że tematem przewodnim tego odcinka jest CV, czyli formalny dokument aplikacyjny i rozterki z nim związane.


Wrzuciłyśmy tu sporo do jednego worka i zahaczamy właściwie o różne wątki.


Trochę tu jest o tym, od czego w ogóle zacząć budowanie CV.

Trochę o faktach i mitach z nim związanych.

Nieco o zasadach jego pisania. 

Pojawia się również kilka namacalnych odpowiedzi na nieustannie pojawiające się pytania, które od Was dostaję. 



To odcinek, który pozwoli Wam spojrzeć na CV oczami rekrutera i lepiej zrozumieć, co dokładnie robi różnicę.

Naszą intencją jest to, byśmy się nieco wgryźli w ten temat i powoli porządkowali wiedzę z nim związaną.


Zatem zapraszam Was bardzo serdecznie do odsłuchania najnowszego odcinka podcastu o rekrutacji i wszystkim pomiędzy. Razem z Martuśką będziemy Wam dzisiaj w tej rozmowie towarzyszyć, miłego odsłuchu!


-----------

Jeśli ten odcinek jest dla Was wartościowy, zostawcie subskrypcję i/lub podeślijcie go osobie, którą tematyka może zainteresować. Buduję swój kanał od podstaw. Każdy SUB i LAJK mile widziany! Dziękuję!


Ola


-----------

#rekrutacja #CV #Resume #zmianazawodowa #praca #kariera

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 488 wyników dla "Y"

O CV powiedziano już chyba wszystko, a jednak nadal budzi najwięcej pytań.

Czyli już wiecie, że tematem przewodnim tego odcinka jest CV, czyli formalny dokument aplikacyjny i wszelkie rozterki z nim związane.

Słuchajcie, chciałam wam w ogóle przyznać, że tego odcinka, w tej odsłonie właściwie miało nie być, to znaczy otrzymałyśmy informację zwrotną, że za dużo jest tutaj martusiowania i olusiowania, że sporo jest dywagacji, refleksji, spostrzeżeń, no ja sama nie wiem, dla mnie to samo życia i na tym też powinna polegać rozmowa.

I oczywiście nie chcę was zniechęcić, choć wiem, że po takim wstępie jak to omawiałem młodzi,

Że tak użyję takiego słowa wytrychnął, miałabyś ochotę skipnąć ten odcinek, także jeżeli was zniechęciłam, po prostu skipujcie.

Natomiast przyznaję, że przez przypadek usiadłam do fragmentu tego podcastu i uznałam, a dlaczego właściwie miałabym odrzucać te fragmenty, w których jesteśmy naprawdę w swoim świecie, bez takiego nadęcia i dziwnej, usztywnionej formy, za to ze sporą dawką uśmiechu.

I co najważniejsze, wrzuciłyśmy tu sporo do jednego worka i zahaczamy właściwie o bardzo różne wątki, bo trochę jest tutaj o tym, od czego w ogóle zacząć budowanie CV.

O faktach i mitach z nim związanych.

Pojawia się też kilka namacalnych odpowiedzi na nieustannie pojawiające się pytania, które od Was dostają.

Naszą intencją w tym wszystkim jest to, byśmy po prostu nieco wgryźli się w ten temat i powoli porządkowali sobie informacje.

Zatem zapraszam Was bardzo serdecznie do odsłuchania najnowszego odcinka podcastu o rekrutacji i wszystkim tym co pomiędzy.

Razem z Martuśką będziemy Wam dzisiaj w tej rozmowie towarzyszyć.

Czy proces rekrutacyjny można wygrać samym CV?

Cóż to za pytanie.

Samym CV procesu absolutnie nie wygramy.

Ono oczywiście pozwoli nam wejść w ten proces rekrutacyjny.

Jeżeli będzie intrygujące to doświadczenie będzie ciekawe i odpowiadające wymaganiom.

Ale ostatecznie to jak się zaprezentujemy na spotkaniu rekrutacyjnym.

Jest wiele czynników które wpłyną na to czy ostatecznie otrzymamy ofertę pracy czy nie.

Więc CV jest dobrym startem ale nie gwarantuje nam pracy.

Wygraj proces rekrutacyjny wykonując te pięć kroków, przygotowując swoje CV.

Wydaje mi się, że powinniśmy nadać temu tej sentencji troszeczkę inne znaczenie i powiedzieć to w taki sposób.

Jak wpłynąć na proces rekrutacyjny i zwiększyć swoje szanse, żeby zostać zaproszonym na rozmowę rekrutacyjną, przygotowując swoje CV po prostu.

Myślę, że Twoja perspektywa będzie na pewno ciekawsza z uwagi na to, że w dużej mierze też pracujesz z kandydatami, którzy szukają pracy, więc myślę, że na ten temat masz większą wiedzę.

Niemniej jednak faktycznie

Żeby zrobić dobry CV, trzeba się do niego na spokojnie przygotować.

To nie jest coś, co jesteśmy w stanie wypluć pewnie w dwie godziny.

Trzeba to zrobić przemyślenie na pewno.

A jakie konkrety?

Jakie konkrety z twojej perspektywy?

Tak, tak myślę.

Myślę, że mamy różne podejścia, bo ty jesteś perfekcjonistką, a ja jestem człowiekiem chaosu.

Wiesz, że to nie jest atut wspominać o tym.

Ale myślę, że to jest taka właśnie kompetencja w przyszłości, czyli próba odnalezienia się i adaptacja w dzisiejszym świecie.

Odpowiem ci na to pytanie zupełnie niestandardowo, bo uważam, że

Jeżeli chcemy napisać skuteczne CV, powinniśmy zacząć od siebie i skoncentrować wszystko na sobie.

Po prostu wziąć kartkę, długopis i wypisać sobie kilka konkretnych rzeczy, o których na co dzień nie myślimy.

I właściwie taką metodykę pracy mam też właśnie z kandydatami, którzy poszukują pracy, czyli z moimi klientami.

Wspólnie staramy się dociec i odpowiedzieć na pytanie, co w tym momencie jest dla mnie ważne.

Co ja bym chciał osiągnąć?

Okazuje się, że bardzo często wartości, które przypisujemy sobie jako te właściwe, faktycznie nie są zgodne z nami.

I później wychodzi nam bardzo jasno, że na dziś dzień wcale nie ten spektakularny sukces na stanowisku lidera jest dla nas znaczący, a możliwość łączenia wieloaspektowego trybu życia i wykonywania spokojniejszej pracy

W jakichś określonych warunkach.

Wartości też, czyli określenie tych wartości może pomóc nam w określeniu jakiej organizacji, jakiej kultury pracy poszukujemy.

Bo nie wszyscy odnajdą się w, jak to powszechnie mawiają, dynamicznym środowisku.

Może nie każdy tego chce.

Na dzisiaj niektóre osoby poszukują większej stabilizacji.

Niemniej jednak zauważ, że ten proces, o którym mówisz, jest bardzo trudny.

Bo on myślę, że bardzo dużo zależy od tego, na ile mamy taką rozbudowaną samoświadomość.

I do tego to też dąży, wiesz?

Może taki trochę proces psychologiczny, nie, naprawdę.

Uwierz mi, jak to jest niezwykle przydatne.

Ale z drugiej strony to, co zaczęłaś mówić, że w jakimś środowisku chcemy pracować.

Myślę, że

Niektórym kandydatom i to w zależności od doświadczenia może być ciężko określić, bo inna percepcję będzie miała osoba, która ma 10 lat doświadczenia w branży X i ona już mniej więcej

Zna graczy kluczowych na rynku, ma jakieś kontakty, wie gdzie, jak się pracuje i może sobie jakoś to poukładać, a zupełnie inaczej będzie miała młoda osoba, która zaczyna swoją ścieżkę zawodową.

A co masz na myśli Rosuńto?

Takiej wiedzy in-house'owej, jak jest na przykład w danej firmie, bo każda firma pisze o swoim employer brandingu, że jest przyjazna, wiesz, ekologiczna, wspierająca, kochamy się, a później diabeł tkwi w szczegółach, jak trafiamy do danej organizacji, więc to też jest bardzo trudne.

W ogóle to nie jest łatwy proces, natomiast określenie, co dla mnie jest ważne, jakim wartością piastuje,

Może być pomocne nie tylko w odzwierciedleniu tych wartości, czy też które później pokazują się w formie kompetencji w CV, ale również w dalszych etapach procesu rekrutacyjnego.

I rzeczywiście na początku trudno nam jest odkryć te informacje, które przedstawiają w sposób autentyczny organizację, to jaką mają kulturę pracy i jak wygląda ta forma pracy.

Natomiast w trakcie samych rozmów, kiedy jesteśmy już zaproszeni na te spotkania, doskonale potrafimy, wiedząc czego my chcemy i na czym nam zależy, odbić to, zderzyć się z drugą stroną.

A poza tym świat internetu mimo wszystko jest nam troszkę bardziej pomocny dzisiaj.

Wiele informacji, może nie odwoływałabym się do Go Work, jeśli chodzi o specyfikę pracy, bo tam zawsze znajdziemy informacje nieprzyjemne, jakieś takie nieprzystępne dla nas, jeśli chodzi o rozwój i nasze działania, ale wiele osób na różnych forach czy gdzieś tam postując, chociażby na Linkedinie, uwidacznia to, jak ta organizacja prowadzi, czy tam faktycznie można zadbać o rozwój, co jest jedną z wartości, która może być dla nas ważna, czy są wewnętrzne awanse, więc to wymaga... Powiedz mi Marta,

Ogrom racji, to wymaga tak dużej pracy i wysiłku, jaki należy w to włożyć.

Tylko że wiesz, dobrze zrobisz tą robotę, określisz to, a później idzie ci o wiele lepiej, bo jesteśmy świadomi tego, czego chcemy i w jakim kierunku w ogóle chcemy pójść.

Potrafimy też na swojej drodze eliminować takie propozycje pracy czy oferty, nawet na podstawie samego opisu stanowiska, które po prostu gdzieś tam nie odpowiadają temu, co ja już sobie dzisiaj określiłam.

My przez to przechodzimy, to jest długi proces i to jest proces, który nie dzieje się jedynie przy kreowaniu CV.

To się zaczyna już na początku, kiedy tworzymy ten dokument.

To jest jakby pierwsza podstawowa rzecz, ale to jest coś, co też odkrywamy w trakcie różnych konsultacji.

To jest właśnie ta samoświadomość, budowanie takiej też odwagi do tego, żeby zadbać o siebie w samym tym procesie.

Aż prosi się o taką konkluzję, że aż szkoda, że gdzieś tam w takim wczesnym etapie życia, nie mówię o podstawówkach czy liceum, ale faktycznie studia nie uczy się ludzi takich przydatnych rzeczy jak właśnie budowanie CV.

Nawet takiej dyskusji samym ze sobą co lubię, co chcę i do czego dążę.

Co prawda już dawno, znaczy młoda duchem jestem, więc jakby mam wrażenie, że cały czas pamiętam ten moment, kiedy sama byłam w rozszerzce i nie wiedziałam, co chcę w życiu robić.

Nie wiem, jak stworzyć CV.

Nikt tego nie uczy i to jest aż... Oczywiście dzisiaj, tak jak mówiłaś, internet jest bardzo pomocny.

Jest pełno jakby stron, które gdzieś tam podpowiadają, jak zrobić, podcastów i tak dalej, ale nadal jest to

Bardzo żałuję, ale mam nadzieję, że taki trend, który wskazuje na to, żeby przed przygotowaniem dokumentu mocno skupić się właśnie na sobie i swoich potrzebach, będzie po prostu się wzmacniał na rynku.

A poza tym mam takie też wyrażenie, że osoby, które wkraczają na ten rynek pracy, są coraz bardziej świadome tego, czego chcą i czego potrzebują.

Tak, to prawda, zdecydowanie.

Także to by było kilka tych punktów.

Na pewno rozpisałabym sobie, jaki zakres kompetencji posiadam.

Ja bym to rozpisała.

To nie jest tak, że to jest w mojej głowie, to po prostu należy wypisać.

My czasami tworzymy kilkostronicowe dokumenty, z których wyciągamy esencję na dwie, trzy strony maksymalnie, esencję.

I to są kompetencje zarówno te techniczne, które są związane z tym, wiesz...

Z konkretnymi znajomością, konkretnych systemów.

Jakieś certyfikaty, aplikacje, dokładnie.

W IT masz mnóstwo różnych certyfikatów, które się zdobywa, ale też kompetencje, mówiąc dość potocznie te miękkie, te nasze personalne, które są szalenie istotne.

Zdaje się, że nie mamy tej łatwości, żeby też określić

Co nas najbardziej charakteryzuje, bo nienawidzę słowa tego stwierdzenia co nas wyróżnia.

Chodzi o to, że my często określając siebie w pewnej roli wskazujemy na takie aspekty jak dynamiczny, profesjonalny, komunikatywny.

Powtarzamy to co jako mantra, to co gdzieś tam jest powiedzmy sprzedawalne, a niekoniecznie to jest to co odzwierciedla nas jako osoby.

I do czego bym zachęcała, bo są to często takie aspekty czy takie cechy, które są charakterystyczne właściwie dla każdego z nas.

Każdy z nas jest bądź stara się być profesjonalny.

Gdzieś tam ta dynamika i nasza elastyczność też jest widoczna na różnym poziomie naszego życia zawodowego.

Więc ja w tej sytuacji pytam się osób, z którymi pracuję, co inni o tobie mówią?

Co słyszysz od innych?

I powiem ci, że to tak otwiera w ogóle umysł tej drugiej stronie, a to jest takie bardzo, bardzo namacalne, najprostsze narzędzie ever.

Tylko uczciwa, szczera, tam gdzieś, gdzie realnie wniosłeś jakąś wartość, gdzieś, gdzie pomogłeś w jakimś projekcie, gdzieś, gdzie się zaangażowałeś.

I to wszystko wychodzi jak na tacę i można wypisywać czasem po prostu stronę A4.

To jest nam przydatne szczególnie wtedy, kiedy chcemy opisać później w CV.

Praca ciężka, bardzo monotonna, często niechętnie wykonywana, niemniej fundament

Praca może stanowić o tym, że właśnie my nie będziemy po prostu szukać pracy, a będziemy szukać tej pracy z poczuciem świadomości czego chcemy i takiej też skuteczności.

Podejścia, że wysyłam byle gdzie, byle się dostać, tylko mam poczucie, ja chcę pracować w takim i w takim miejscu, bo szanuję czy cenię sobie to, to i to i takie kierunki też wybieram.

Jednym prostym pytaniem zajęłam jakieś 10 minut rozmowy.

Martusiu, ale ja bym mogła o tym opowiadać.

Powiedz mi, więc co właściwie, kiedy już jesteśmy na etapie przygotowania CV, powiedzmy, że faktycznie zajrzeliśmy gdzieś tam w głąb siebie, określiliśmy to, w jakim miejscu jesteśmy, do jakiego miejsca dążymy, co przyciąga uwagę rekrutera?

Ja będę się odnosić do tego co przyciąga moją uwagę bo jestem rekruterem ale oczywiście ile rekruterów tyle podejść i tyle oczu.

Faktycznie z mojej perspektywy pierwsze na co zwracam uwagę to jest stanowisko na którym dana osoba pracuje aktualnie bądź

Pracowała, bo zależy jak długie jest to doświadczenie, więc na pewno stanowisko, organizacja w jakiej dana osoba jest, bo to też z perspektywy dopasowania później do kultury pracy organizacji ma znaczenie, ponieważ jakieś firmy są bardziej podobne, inne mniej.

Osoba z firmy X może lepiej albo szybciej odnaleźć się w naszej firmie niż osoba z firmy Y. Może, ale nie musi.

To też żeby jasno wybrzmiało.

Na pewno lata w jakich pracowaliśmy na danym stanowisku też i oczywiście to co jest kluczowe, czyli zakres zadań na danym stanowisku, czyli jakie mieliśmy zadania, co realizowaliśmy, za co byśmy odpowiedzialni.

Na jakich systemach pracowaliśmy.

Kompetencje takie miękkie, twarde, czyli jakie systemy znamy, poziom języka angielskiego, poziom znajomości języków.

Jakby tych aspektów jest dużo, ale pierwsze, na co zwracam uwagę, to jest nazwa stanowiska.

Później jak widzę, że zgadza mi się, bo szukam osoby z trzyletnim doświadczeniem jako programista Java, już widzę, że ma Java, no to patrzę ile lat, bo szukam kogoś, kto ma trzy lata doświadczenia, widzę, że dobra, tu mi się zgadza i wchodzę głębiej na tej zasadzie.

Zdarza się taka sytuacja, że np.

kiedy poszukujesz właśnie takiej osoby z trzyletnim doświadczeniem uwzględnisz osobę, które mają nieco mniejsze doświadczenia?

W jakich sytuacjach?

Chociaż w momencie, kiedy tych CV jest mniej.

Więc to troszkę zależy od specyfiki stanowiska.

Są stanowiska, w których jest bardzo ciężko pozyskać dane kompetencje.

Bądź osobę na danym stanowisku i wtedy to CV się przygląda naprawdę 10 razy z każdej strony i szuka się tych elementów wspólnych.

A w momencie kiedy ja mam 100, 200 CV, no to po prostu faktycznie szukam osób wręcz praktycznie idealnie dopasowanych kompetencjami, doświadczeniami do tego co daliśmy w ogłoszeniu.

Tak, przynajmniej na podstawie dokumentów, które otrzymujesz ze strony kandydata.

Czyli jeśli chodzi o kolorystykę, jakieś tam takie dekoracje, bo teraz wiesz, jest wiele takich treści, które mówią o tym, żeby się wyróżnić w swoim CV, to żeby dać jakiś taki akcent, nie?

To, przynajmniej z treści, które otrzymałam od Ciebie, ma dla Ciebie drugorzędne znaczenie, czy w ogóle jakiekolwiek znaczenie?

Oczywiście to może przykuć uwagę, ale ostatecznie nie to wpłynie na to, czy ja do kogoś zadzwonię, czy nie.

Albo czy przekaże CV do hiring managera.

Zdecydowanie będę patrzyła na treść, a to czy będę miała zdjęcie, czy go nie będę miała, czy będę miała nie wiem opisane CV kolumnowo, czy będzie to jedno.

Wyjaśnimy.

Kolumnowo, czyli podział stronę na dwie kolumny.

W którym mamy doświadczenie.

Jakby to już jest drugorzędna sprawa.

Oczywiście są pewne CV, które się łatwiej czyta i z mojej perspektywy faktycznie jak jest ono uporządkowane i jest ta kolumna, może to też wynika z tego, że już tyle się tych CV naoglądałam, że już po prostu

Naturalnie oko leci tak jakby w pewnym... Tak, są nawet badania niektóre w formie F, literki F prowadzimy tą diagnostykę Siri.

Więc może z tego to wynika, ale nadal ma to drugorzędne znaczenie.

Czyli jeśli mogłabym to podsumować.

Najważniejsze dla ciebie z punktu widzenia oczekiwań w ramach konkretnej roli pod kątem, którą poszukujecie jest właśnie doświadczenie, czyli czy te wymogi są spełnione i czy to jest widoczne w CV.

W dalszej kolejności oczywiście wykształcenie, jeżeli to ma znaczenie i pewne kompetencje twarde, miękkie, które zostały wyszczególnione w opisie stanowiska.

Więc jeżeli ktoś miałby przygotowywać CV pod konkretne ogłoszenie o pracę, warto przyjrzeć się.

Bardzo dogłębnie temu, co tam faktycznie widnieje i jakie są oczekiwania w stosunku do roli osoby, która pełniłaby tę rolę.

A druga rzecz to ta estetyka ma znaczenie, czyli ważne, żeby tam była esencja treści, które są konkretne, które są do rzeczy, które odpowiadają też.

Roli w kontekście której aplikujemy, ale faktycznie te takie wybitne formy, takie wykwintne, kolorystyczne ma to drugorzędne znaczenie, choć tak jak sama wspomniałaś czyta się tobie dość przystępnie CV dwukolumnowa, które podzielone jest na dwie strony.

Kluczem jest to, żeby CV było estetyczne, po prostu.

Ludzie mają różny poziom estetyki, ale pamiętajmy, że to jest formalny dokument, więc tym uważam, że powinniśmy się kierować tworząc.

Czy to będzie kolumnowe, czy to będzie jakikolwiek inny CV, niech ono będzie po prostu estetyczne.

Zadbajmy o to, żeby nie było literówek, żeby po prostu nie było jakichś baboli, które

Dobra, to zaraz do tego przejdziemy.

Czy format pliku ma znaczenie?

Czyli np.

jeżeli ktoś by do ciebie wysłał swoje CV, nie wiem, w formacie Word, tudzież jakimkolwiek innym, nie uwzględniłabyś takiej osoby w procesie rekrutacyjnym?

Z mojej perspektywy też nie ma to znaczenia.

Oczywiście

Też powtarzam jak mantra, że dokument najlepiej, żeby był wysyłany w formie PDF-u, bo on jest wtedy niezmienialny.

Wtedy na pewno mamy pewność, że osoba, która później otwiera ten dokument i nie rozjeżdża nam się tekst, a to też często wpływa na swoją estetykę.

Więc naprawdę ja rekomenduję, żeby to był

Czyli nie to, że nie uwzględnisz danej osoby, ale faktycznie jeżeli tekst się rozjedzie, ma to też wpływ na pewien odbiór nasz, ta estetyka przygotowania.

Jeżeli tam w tym CV będzie naprawdę to doświadczenie, którego ja szukam, to ja się nie obrażę na to, że mi się tekst rozjechał.

Taka twoja wizytówka.

Na bazie piętnastu lat mojego doświadczenia faktycznie nie zdarzyła mi się taka sytuacja, że jeżeli ktoś spełniał oczekiwania, a miałam ograniczoną ilość osób też aplikujących w kontekście danej roli, to żebym zrezygnowała z wykonania telefonu do tej sobie rozmowy.

Nie wszyscy musimy mieć też tą umiejętność formowania takich dokumentów.

Chyba, że oczywiście jest to przydatne w pracy, więc jakby ma to pewien punkt odniesienia nam daje, nie?

Przewidywalności, jeśli chodzi o przygotowanie.

No w każdym razie fajnie, no to fajnie, że tak procedujesz.

Wiesz co, chciałam zapytać, to jest coś, co będę powtarzać.

Permanentnie, to znaczy CV jedna strona, dwie strony.

Mówię o tym też dlatego, że ilekroć mam konsultacje ze swoimi klientami, no to to jest tematyka, której potrafimy poświęcić czasem 30 minut rozmowy albo i więcej, bo rekruterzy tego oczekują, bo takie są trendy, bo tak się o tym mówi, czyli że CV powinno być jedną, maksymalnie dwie strony.

Więc w większym stopniu też pracuję nad tym przekonaniem, bo w mojej opinii, jeśli mogę,

Jest to totalny mit.

CV powinno być dopasowane do kompetencji, które mamy, do tych treści, do lat doświadczeń.

Czy to będzie jedna strona, bo jest to osoba, która dopiero zaczyna i ma tam szkołę wyższą, czy tam jakieś projekty, które robiła, a mamy osobę, która ma 15 lat doświadczenia.

Automatycznie ten dokument będzie dłuższy.

I też rekruter nie odrzuci CV dlatego, że ma trzy czy cztery strony.

Nie zrobiłaby z tego.

Wiesz, niektórzy się starają tak bardzo, bardzo zwęzić to CV, umniejszając te druczcionka czy ten font tak do dziesięciu.

Powiem coś myślę, że istotnego.

Co nie zostanie napisane, nie zostanie odczytane przez rekrutera, czyli jeżeli drogi kandydacie czegoś nie uwzględnisz, coś co jest ważne w Twoim CV, to ja się tego nie domyślę.

Możesz mieć najlepsze doświadczenie tego świata, ale jeżeli nie będę miała tych informacji w CV, to ja nie mam złotej kuli i nie wróżę sobie z niej, tylko czytam ten dokument i albo te informacje znajdę, albo ich nie znajdę.

To powiedz mi, to jest taka tematyka, która jest częstym znakiem zapytania po stronie kandydatów.

Jeżeli spełniam oczekiwania w moim mniemaniu i nie mam odzewu ze strony organizacji, to jaki może być powód tego, że ktoś się do mnie po prostu nie odzywa?

A załóżmy, że faktycznie dana osoba wypełniła wszystkie oczekiwania, które były wymagane przez potencjalnego pracodawcę.

Powodów może być naprawdę bardzo dużo.

Może być kwestia tego, że mamy bardzo duży spływ CV.

Są takie stanowiska, w których mamy 200-300 CV.

I tak naprawdę po pierwszych 50 już mamy listę kandydatów dla hiring managera, mamy spotkania rekrutacyjne i mamy wybranego kandydata, bo jest taki duży wachlarz kandydatów.

I może być tak, że niestety do tego CV kandydata nawet nie dojdzie, mimo tego, że może to być świetna osoba.

Tak się może zdarzyć.

Inna sprawa może być tak, że procesy się przedłużają, ponieważ mogą być to kwestie wynikające z jakiejś sytuacji w organizacji procesowych albo niedostępności menadżera.

Więc tu też może być brak kontaktu, a na pewno nie od razu wysłanie CV i od razu kontakt do kandydata.

Przychodzi mi na myśl jeszcze to, że faktycznie o ile pewne oczekiwania zostały spełnione, być może rzeczywiście nie zostały one w jakiś namacalny sposób taki bardzo widoczny, konkretny, podkreślony, co też może wpływać na to ewentualne zaproszenie bądź też nie zaproszenie do rozmów.

No także tych powodów jest mnóstwo.

Niektóre firmy też rezygnują z rekrutacji, nie informują, że powodem jest zamknięcie po prostu samego procesu rekrutacyjnego.

I rzeczywistość, że bolączką naprawdę dzisiaj rekruterów jest to, że nie wracają z feedbackami do kandydatów nawet.

Nawet drogi kandydaci, dziękujemy, zakończyliśmy proces rekrutacji.

To są niestety realia.

Wiem, że też wiele ludzi, jakby wiele firm z tym walczy, wielu rekruterów, ale to jest korpla w morzu.

Ok, może nie wchodźmy w to, bo to rzeczywiście jest trudna tematyka i same wiemy jak to wygląda, choć jesteśmy reprezentantami tej strony.

Natomiast podkreślmy, nas to boli, po prostu bardzo nas to boli, że też czasem nie mamy tej mocy przerobowej, bądź też możliwości systemowych, żeby dokonać tego i przedstawić informację zwrotną.

Martuśka, struktura CV, czy to ma znaczenie?

Są pewne podstawy, które CV powinno spełniać z uwagi na to, że to jest dokument formalny.

Więc proszę, podkreślmy to raz.

Oczywiście na górze dokumentu podstawowe dane takie jak imię, nazwisko, numer telefonu, adres mailowy.

Ponieważ to rekrutorowi na etapie procesu rekrutacyjnego absolutnie nie jest potrzebne.

To będzie potrzebne później w procesie zatrudnienia, więc bardziej już na etapie współpracy z kadrami, ale na etapie... Na tym etapie nie.

Na tym etapie absolutnie nie, ale może to pomóc.

Tylko dokończę.

Faktycznie w momencie, kiedy w wielu firmach jest praca hybrydowa i też możemy sobie faktycznie jasnym skandatem porozmawiać, czy np.

praca w Warszawie, jak ktoś mi z Wrocławia aplikuje, czy faktycznie to, że mamy pracę hybrydową w Warszawie, czy to jest dla niego akceptowalne.

Właśnie wiesz, chciałam do tego nawiązać, czyli jeżeli ktoś na przykład aplikuje na stanowisko, które jest umiejscowione w Warszawie, a mieszka aktualnie we Wrocławiu i nie jest to praca hybrydowa, tylko jest to praca z Warszawy, to czy dana osoba musi zaznaczyć, że jest aktualnie lokalizacja Wrocław, czy dana osoba powinna zaznaczyć Warszawę?

Jakie są twoje odczucia, co powinno być tam wskazane?

Jeżeli jest ktoś kto chce pracować fizycznie w Warszawie codziennie.

To bym zaznaczyła Warszawę.

Tak oczywiście.

Ale bym nie kłamała, jeżeli by było zgoła inaczej, czyli że mieszkam w Poznaniu, chcę pracować zdalnie, a szukam w Warszawie.

Fajny punkt, czyli omijamy jakiekolwiek formy konfabulacji i tuszowania po prostu.

Fajnie, żeby w CV... A czekaj, czekaj, czekaj, mam jeszcze jeden pytanko.

Zdarza się, że niektóre osoby umieszczają takie informacje właśnie na górze strony, tuż po tym, jak wskazują imię i nazwisko, adres mailowy i tak dalej.

A zamężna żona ty tudzież rozwódka.

Co robimy z tymi danymi?

Absolutnie ich nie przetwarzamy, nie potrzebujemy, więc... Nie wskazujemy, nie piszemy.

Więc nie piszmy, to nie jest na potrzeby procesu rekrutacyjnego.

Tak, wręcz wchodzimy w jakieś... Lepiej to miejsce przeznaczyć na przykład na krótkie bio i opisać... No to czymże jest bio?

Czyli rozumiem, że tuż potem znajduje się bio.

Tak, takie krótkie podsumowanie, w którym opiszemy nasze...

Główne sukcesy, może jakieś cechy, które nas w jakiś sposób wyróżniają.

Może jest jakiś certyfikat, który zdobyliśmy, albo możemy tam napisać, że mamy łącznie np.

Wymagane pod kątem tej roli.

to jest też bardzo fajny zabieg, kiedy chcemy trochę zmienić swoją ścieżkę kariery.

Dzisiaj jesteśmy

Rekruterem a chcielibyśmy być HR biznes partnerem to np.

warto napisać o swoich jakby takim kierunku rozwoju także dążę żeby docelowo iść np.

I to może być takie też zaznaczenie że jeżeli zobaczę CV

A HR Business Partnera, osoby, która nie ma tego doświadczenia, to przynajmniej wiem, że to nie jest CV wysłane z przypadku.

Że ktoś bardzo świadomie podchodzi do budowania ścieżki swojej kariery i chce faktycznie iść w tym kierunku.

Więc to bio jest fajnym zabiegiem.

Dosłownie 5-6 zdań w zupełności wystarczy.

Dodałabym do tego, że to podsumowanie fajnie, żeby zawierało takie aspekty, które są mocno

Jakby kompatybilne z tym, czego oczekuje potencjalny pracodawca, czyli to jest też takie miejsce dla nas, by każdorazowo przyglądając się ofercie pracy pod kątem, której aplikujemy, po prostu nieco je modyfikować, wskazując na te działania, rezultaty swojej pracy, czasem osiągnięcia

Czy właśnie jakieś, nie wiem, wskazując na certyfikaty, jakie mamy, które są potrzebne pracodawcy.

I to jest już ta przestrzeń, to miejsce, gdzie właśnie my jako rekruterzy, widząc to, przyciągamy to w swoją uwagę i patrzymy.

I tak samo jak wspomniałaś o tej roli rekrutera, który chciałby się specjalizować czy osiągnąć to stanowisko HR Business Partnera, dana osoba może również właśnie w tym miejscu wskazać,

Jakie miała zaplecze działań, które wychodzą poza zakres jej codziennych aktywności, a już są związane z działaniami HR Business Partnera, bo to też wzmacnia wówczas ten nasz odbiór, ten nasz dokument dokładnie i zachęca, żeby przyjrzeć się tej aplikacji.

To czego bym unikała w tym bio i samaryto jakichś takich wyświetlanych haseł, profesjonalny, wiesz.

Dynamiczny, czy jestem dynamicznym liderem, który realizuje swoje cele w stu procentach.

Jakby jest to zdanie... Młody, dynamiczny zespół i... No to tak.

Czy owocowe czwartki.

Czyli fajnie by było, żebyśmy to przygotowali w oparciu o przemyślane przez nas posiadane kompetencje albo rezultaty swoich działań.

Żeby to było naprawdę...

Jakby indywidualne, napisane troszkę tak od serca o nas.

Czyli pustym hasłem mówimy nie.

Oczywiście, doświadczenie opisujemy.

Zdecydowanie nazwa stanowiska, na jakiej obecnie jesteśmy, firma, w której pracujemy.

Bo miałam też takie CV, w której ktoś nie pisał firmy.

Albo nie pisał lat, w jakim okresie pracował, więc zachęcam, żeby też te daty uwzględniać.

Też może być tak, że kandydaci mogą nie wiedzieć co, jeżeli np.

mają przerwę w pracy.

Kobiety mają urlop macierzyński.

Ja uważam osobiście, i to też jest moje zdanie, że warto o tym napisać.

Bo wiesz, prawdą jest to, że w myśl regulacji prawnych nie muszą tego wskazywać, jak najbardziej.

Ale inaczej, jeżeli ktoś zakończył pracę i nagle jest dziura, no to myślę, że może być, dobrym zabiegiem może być zaznaczenie, że nie wiem, przez ostatni rok spełniałem swoje pasje i podróżowałem po świecie.

Pomyślałam sobie o tym, że co do zasady my w trakcie tych rozmów rekrutacyjnych chcemy być bardzo uczciwi.

Tak mi się wydaje.

Że chcemy być, że to troszkę ten świat, ta rzeczywistość nakłada na nas takie powinności, takie przymusy, które powodują, że my się czujemy ściśnięci i sami nie wiemy co zrobić.

Albo też właśnie regulacje prawne, bo jakby pracodawca sam nie może o to zapytać, więc jak później odpowiedzieć na to pytanie.

No tak, byłam na wychowawczym przez ostatnie dwa lata albo byłam na okresie macierzyństwa.

Wiesz, ja bardzo podzielam Twoją opinię, to znaczy ja mogę zadecydować o tym, co znajdzie się w tym CV.

Jeżeli pojawiła się luka pomiędzy zatrudnieniem, warto wskazać, na co było to miejsce, co w tym okresie się zadziało, co też robiłam, ale zrobiłabym to dlatego, że

W trakcie rozmowy rekrutacyjnej również chciałabym być szczera i otwarta, więc jakby to jest pierwszy punkt.

I zdarza się niestety, że osoby, które nie będą miały jasnej definicji tego, co się działo pomiędzy, czyli ten rok przeznaczyłam sobie na podróże, albo w tym roku realizowałam jakieś tam swoje sprawy zawodowe, czy jakąś wykazałam dbałość o sprawy zdrowotne.

Jeśli tego nie będzie, możemy znów spotkać się z tymi nieuświadomionymi uprzedzeniami.

Na pewno rekrutor o to zapyta.

I na pewno rekruter zapyta.

Więc jeżeli chcemy być uczciwi i uczciwie być też traktowani, fajnie jest to po prostu wskazać.

Bez rozpisywania się i bez tłumaczenia się.

Jeśli ktoś kto ma uprzedzenia, chociaż też nie wiadomo czy byśmy chcieli z taką osobą pracować, ale ok, jeśli ktoś kto ma uprzedzenia, za jakiś tam przyczyn je ma, zaprosi cię na rozmowę, no na pewno wzmocnisz swoje szanse, bo to zaznaczyłaś.

A jeśli tego nie zaznaczysz, no to ta osoba na pewno zrezygnuje.

Ktoś kto nie ma uprzedzeń po prostu do ciebie zadzwoni i chętnie z tego skorzysta.

Czyli tak, ważnym jest to, żebyśmy wskazali na to, jaką rolę pełnimy i ważnym jest również to, żebyśmy wskazali kto jest pracodawcą, bo jak mówisz, pojawia się sporo CV, gdzie tego nie wskazują.

Ważne są konkretne daty i coś, co nie padło, a to jest też istotne.

Czyli jeśli chodzi o chronologię od ostatniego miejsca zatrudnienia.

Będąc przy tym doświadczeniu, czy to jest tak, że jeżeli mam dziesięcioletnie doświadczenie w czterech firmach, muszę wszystkich pracodawców tam uwzględniać w CV?

Wiesz, ja Ci powiem z perspektywy swojej, że jak ja szukałam pracy i już trochę tam tego doświadczenia zebrałam, to te firmy, które nic nie wnosiły kompetencyjnie do mojego CV,

Nie uwzględniałam, czyli jeżeli szukałam pracy jako rekruter, to skupiałam się na tych doświadczeniach i na tych firmach, w których byłam rekruterem, a nie zaszłość bycia

Pracowania w Orange'u, w stanowisku asystanckim, gdzie teraz chciałabym podjąć rolę lidera.

Jeżeli wnosi, to oczywiście, że tak.

Czyli znów indywidualnie bardzo można do tego podejść.

Dobra, czy coś jeszcze chciałabyś dodać, jeśli chodzi o CV?

Bo tak pomyślałam sobie o kompetencjach.

Te rezultaty działań, kompetencja?

Na pewno wiadomo, że w doświadczeniu też opisujemy też zakres zadań, kluczowy zakres zadań.

Warto podzielić się informacją właśnie na jakich systemach pracujemy albo jakim budżetem zarządzamy, w zależności od roli oczywiście.

Zakres jest bardzo szeroki, ale też troszkę to, co jest opisane w ogłoszeniu, podpowiada nam, co może być z zakresem obowiązków, bo często te role są podobne.

Jeżeli jestem rekruterem w firmie X, to w firmie Y będę zapewne miała podobny zakres zadań.

I oczywiście nie chodzi o kopiowanie jeden do jednego, ale o taką podpowiedź, co ewentualnie na co pracodawca zwraca uwagę i co ewentualnie mogłabym zawrzeć.

Albo na przykład było to dla ciebie tak trywialne, że uznałaś, że w ogóle nie warto tego wskazywać.

Skonfrontowałam się ostatnio z jedną opinią, która wskazywała na to, że w CV nie wpisujemy już zakresu swoich obowiązków, tylko osiągnięcia i rezultaty swojej pracy.

Nie wiem, w sensie z mojej perspektywy nie ma to znaczenia.

W sensie nigdy na to nie zwracałam uwagi.

Chciałabyś mieć zakres działań czy nie?

Czy chcesz?

Oczywiście, jeżeli są jakieś spektakularne sukcesy, to super też je opisać w dokumencie.

Uważam, że bazowanie na osiągnięciach, rezultatach, wskazywanie konkretnych danych, liczb,

Co również może się znaleźć w takim bio krótkim, jako takie bulety wypisane naszych działań.

Natomiast trudno mi się odnieść do CV osoby, która za rekomendacją kogoś, kto uważa, że nie trzeba zaznaczać zakresu obowiązków, po prostu nad tym zakresem obowiązków nie popracuje i nie wypisze dokładnie.

Mam poczucie, że gdzieś tam mi brakuje tej wiedzy i znów to jest to, o czym ty powiedziałaś, że czego nie ma na papierze, ja po prostu o tym nie wiem.

Co mamy dalej?

Te kompetencje gdzieś tam mogą być pomiędzy tym zakresem naszych działań, ale mogą być też napisane z boku, w drugiej kolumnie.

Oczywiście też

Wykształcenie bądź certyfikaty.

Czasami jest tak, że wykształcenie jest zaraz pod imieniem, nazwiskiem, tymi podstawowymi danymi.

Też mam wrażenie, że często w tych technicznych stricte rolach.

Osoby wskazują na to.

Czasami właśnie w niektórych rolach to wykształcenie jest na przykład bardzo ważne, więc tutaj dałabym pod rozwagę.

Może być na górze, może być na dole.

Innymi słowy, to nie jest błąd, jeżeli to zostanie.

Rekomendacje są takie, żeby ten zakres obowiązków pojawiał się tuż po bio, czyli tym podsumowaniu, ale też nie będzie wielkim błędem, jeżeli zapiszemy to w nieco inny sposób.

Czy coś jeszcze?

Czyli doświadczenie, wykształcenie, kompetencje.

Jakie kompetencje wypisywać?

Bo wiesz, możemy wypisać ich 40.

Tak, w sensie ja bym zwracała uwagę na te kompetencje, które faktycznie w kontekście danej roli są przydatne i które nas ewentualnie mogą wyróżniać.

Zarówno twarde i miękkie, czyli twarde jakieś konkretna znajomość konkretnych systemów, znajomość języka, posiadanie prawa jazdy itd.

Miękkie umiejętności negocjacyjne, umiejętności komunikacyjne, umiejętność współpracy itd.

Tak, a nawet więcej ja bym przyjrzała się znów ofercie pracy i wychwyciła po prostu co jest dla nich kluczowe i próbowała odnaleźć to.

Znowu taki aspekt, który może być lekko zmienialny w samym CV, które przygotowujemy.

Nadal mam wrażenie, że jeżeli szukamy

Jeżeli szukamy pracy pod kątem konkretnej roli, to zazwyczaj te kompetencje są bardzo podobne.

Słuchaj, certyfikaty, bo to jest coś, co warto wskazać, czy nie?

W sumie mówiłaś o tym.

Warto chyba, nie?

Oczywiście, jeżeli są jakieś certyfikaty wartościowe, to jak najbardziej.

Czy MBO w Collegium Humanu bym wpisywała?

Chociaż to może być też ciekawy punkt, który może zainteresować rekrutera.

Publikacje z punktu widzenia roli czasami mogą też być ciekawe, żeby wskazać i nie interesować się wtedy tym, czy to CV ma trzy czy cztery strony.

Faktycznie zawrzeć coś, co może być istotne i gdzie wykazujemy wiedzę w danym temacie, który jest pożądany przez pracodawcę.

A hobby zainteresowania, bo to jest temat, który się zawsze pojawia u dołu strony ostatniej kartki CV.

W sensie nie musi być absolutnie.

Oczywiście, jeżeli ktoś chce, bo jego hobby jest tak go wyróżniające, no to jasne czemu nie.

Ale faktycznie zachęcałabym do opisywania takich rzeczy, które jeżeli faktycznie rekrutator zapyta, bo to będzie to, to żeby to nie było, nie wiem, to ktoś ma pisaną czytanie książek i jaką ostatnią książkę wpisał, przeczytałaś jak ktoś, no to to też źle od nas świadczy.

Ale to ja właśnie tylko jeszcze dopowiem o tym hobby, bo miałam właśnie taką.

Fajną sytuację... Z kandydatem?

Z kandydatem, dawaj no.

Jeszcze za czasów pracy właśnie przed covidowych, kiedy się spotykało w biurze i mieliśmy strasznie zestresowanego kandydata.

I okazało się, że w CV, słuchajcie, w hobby wpisał, jakieś tam kwestie muzyka, coś było takiego, nie wiem czy on grał na fortepianie czy coś.

Jak świetnie rozluźnił atmosferę tym, że weszli w ten sam klimat.

Jakby to pozwoliło otworzyć kandydata i troszkę rozluźnić atmosferę.

Więc wiecie, to też zależy.

To hobby może być fajnym takim triggerem do takiego wejścia w wspólne tematy.

No jasne, a jeśli w ogóle ten kandydat jeszcze z pasją o tym opowiadał, to tak po prostu całe życie.

Natomiast widzisz, regulacje prawne mówią też jasno, kodeks pracy, co właściwie powinniśmy przetwarzać.

My jako rekruterzy, jako hiring managerowie, czyli tam potencjalny pracodawca i hobby, no nie jest.

Natomiast tak jak mówisz, to jest nasza decyzja, czy chcemy.

Co do zasady, też aktywnie o to nie powinniśmy pytać w trakcie rozmów.

Niemniej, bądźmy szczerzy, jesteśmy ludźmi i naprawdę już o tak newralgiczne dane nie chcemy tutaj zahaczać absolutnie.

Nie zachęcamy, żeby pytać.

Innych rekruterów czy hiring managerów.

Natomiast na pewno, tak jak ty mówisz, zapytanie o to daje ci pewne pola do dzielenia się wspólnymi doświadczeniami i pasji, które mogą być dobrym tematem do tzw.

A co myślisz o słowach kluczowych?

To jest temat, który tak się przewija, żeby kandydacie to zaznaczali.

AI, który to wychwytuje.

Nawet pojawia się taka rekomendacja, żeby takie tagi zaznaczać w CV-eczce, by później ten AI mógł, że tak powiem, wychwycić.

Oczywiście są firmy, które korzystają z AI, ale to nie jest jedyny etap selekcji.

Słowa kluczowe pewnie warto, żeby się pojawiły, ale myślę, że słowa kluczowe wychodzą naturalnie z nazwy stanowiska, z doświadczenia.

O czym rozmawiałyśmy.

Wychodzi na to, że jeżeli dobrze przygotujemy CV w oparciu o te dane, o których wiesz.

Ale wiesz, może też warto wyjaśnić, jak to działa, bo przynajmniej z mojej perspektywy, ja działałam na kilku systemach HTS-owych.

W żadnym z tych systemów nie korzystałam z pomocy AI.

Nie mieliśmy na tyle rozwiniętej tej platformy, żebyśmy dostosowywali.

Ale poczekaj, chciałam tylko coś ci powiedzieć, że mi się wydaje, że tutaj takie błędne rozumienie tego polega na tym, że jest dużo szumu i takiej dezinformacji, która powstaje ze strony jakichś takich HR-owych trendwatcherów czy jakichś doradców zawodowych.

Natomiast realnie ta nasza praca sprowadza się do tego, że kiedy osoba zaaplikuje poprzez ten ATS, który co do zasady ma porządkować procesy rekrutacyjne i te dane, które napływają w kandydatów w ramach konkretnego procesu rekrutacyjnego,

To jeśli ta osoba umieści tam konkretne informacje typu, jeżeli szukam IT specialist, przepraszam, że użyłam akurat takiej nomenklatury i ja później sobie wypiszę, że chciałabym w tym systemie odnaleźć osobę dokładnie po takiej nomenklaturze, IT specialist to faktycznie wygeneruje mi to

Odpowiednią pulę kandydatów, którzy mają zawarte w swoim CV takie hasła.

Więc to my sobie też pomagamy jako rekruterzy.

Niemniej jak mówisz przeglądamy tą bazę.

Wiesz co by rekruter miał nakładkę.

Ma nakładkę na pewno ze sztuczną inteligencją, ale to jest nadal na zasadzie, że masz wszystkich CV i ewentualnie jeżeli jakiś z punktu widzenia sztucznej inteligencji jest idealnym, to ci zaznaczę, że to jest idealny kandydat.

Ale tak szczerze, tak jak porównywałam, to to dopasowanie

Wcale nie było takie w punkt.

Znów tu jest gro pracy po stronie rekrutera.

Nie mamy pełnego zaufania.

Ja do tej pory nie pracowałam na takich systemach, które by za mnie robiły pracę.

A jednak pracowałaś w różnorodnych organizacjach, z różnorodnymi systemami.

To jest pewien wiarygodny punkt odniesienia.

Słuchaj, czy są takie rzeczy, gdzie mogłabyś jasno wskazać, czy takie błędy w CV, które mogą powodować, że CV zostanie odrzucone?

Co ci się nasuwa tak wiesz od razu na myśl?

Błędy w CV.

Staram się trochę podziałać z tymi hasłami.

nie uwzględnia lat pracy, nie ma nazwy firm.

Czasami z uwagi na literówkę nigdy nikogo nie odrzuciłam.

Bardziej patrzyłam na to, co jest w tym CV.

Pewien niesmak pozostawia mi zawsze, kiedy widzę CV i widzę na przykład zdjęcie z dzióbkiem.

Ale to może kwestia mojej estety.

Uważam, że w CV takich zdjęć nie powinno po prostu być.

I to burzy pewien profesjonalizm.

Myślę, że bardziej brak jakiejś informacji.

Właściwie wszystko odwrotnie, proporcjonalnie do tego, o czym mówiłyśmy.

Czyli nie podkreślenie kompetencji, nie wskazanie dokładnych dat zatrudnienia, ale mówiąc też o datach, warto powiedzieć, że dokładnych dat, czyli miesiąca i lat.

To byłoby idealne.

W którym tam, nie wiem, w 2001 roku, zaczął w grudniu.

Zdaję sobie sprawę, że gdzieś w tych ostatnich latach ktoś może mieć problem i może tego nie oczekuje, ale myślę, że te ostatnie prace powinny być raczej wyszczególnione z miesiącami.

No chyba, że ktoś chce ukryć jakieś luki.

Czasami tak się dzieje, czyli nie wskazujemy właśnie konkretnej daty, żeby ukryć te luki, a brak wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych.

To jest tematyka, to jest nawet taka gdzieś sentencja została przeze mnie przeczytana, że błędem jest nie wskazanie w CV wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych i to powoduje, że możesz być eliminowany z procesów rekrutacyjnych już na starcie.

Nie jest to błędem w sensie jeżeli aplikuje się przez system właśnie ATS-owy no to naturalnie już w samym formularzu kandydat akceptuje zgody na

Na aktualne przetwarzanie danych bądź przetwarzanie danych w przyszłym procesie rekrutacyjnym.

Ja mam taką starą szkołę i faktycznie w moim CV była zawsze zgoda związana z rodą.

Ale ona nie jest wymagana, więc różnie może faktycznie się zdarzyć.

Firmy mogą pracować na różnych systemach, albo mniej, bądź bardziej nowoczesnych.

W moim CV to RODO było, ale rzeczywiście

To jest nawet ciekawe zagadnienie, bo co do zasady sama ta aktywność, ta czynność związana z wysłaniem przez nas aplikacji jest już wyrażeniem zgody.

Czyli wiesz, tak jak mówisz, ta zgoda nie musi być widoczna, ale rzeczywiście wiele organizacji, wiele firm być może z punktu widzenia takiego zapobiegawczego jednak starają się, żeby ta zgoda widniała.

No nie powinno to być, na pewno nie powinno to być przyczyną eliminacji kandydata, przynajmniej w kontekście danego procesu pod kątem, którego aplikował.

Ale rzeczywiście, jeżeli chcielibyśmy być uwzględnieni w kontekście innych procesów rekrutacyjnych, ta zgoda musi być bardzo wyraźnie wskazana.

Generalnie zachęcamy do wyrażenia tej zgody, czy nie zachęcamy?

To zachęcasz, a ja jestem w myśl regulacji, więc jakby dla mnie ta zgoda nie jest potrzebna.

Myślę, że moim zdaniem to też jest bardzo indywidualne.

To jest bardzo indywidualne, ale też tak nawiążę do tego, szybciutko opowiem Ci o pewnej sytuacji, bo kiedyś miałam okazję prowadzić szkolenia i przygotowałam CV, które właśnie miały zgodę.

Jedno z tych CV miało zgodę na wyrażanie danych osobowych, na przetwarzanie danych, a drugie nie miało tej zgody.

I rzeczywiście osoba z compliance uznała, że nie przyjmie CV, które tej zgody nie ma.

Gdzie wydawałoby się, że jeżeli rekrutuje np.

prawnika tak czy in-house lawyer do organizacji, powinno być raczej zadowolona, że ktoś w myśl regulacji prawnych postępuje.

Tak jak mówię, przyzorny, ubezpieczony, ale nie jest to coś, co jest wymagane.

Referencje, bo kandydaci często umieszczają informacje o tym, że referencje powinny być dostępne na życzenia.

Wiesz co, ja widzę coraz mniej takich dokumentów, ale faktycznie zdarzają się.

Nie mamy prawa sprawdzać referencji.

Oczywiście podczas procesu rekrutacyjnego, jeżeli kandydat powie Pani Marto, jeżeli chciałaby Pani referencję, to to też jest takie potwierdzające, że kandydat jest pewny siebie, jest pewny tego, co mówi, więc to jest takie ok, fajnie, mogę skorzystać, ale zapewne tego nie zrobię.

Ale faktycznie pracodawcy nie mogą tego robić, chociaż oczywiście też robią.

Nie można też koloryzować i referencje są też sprawdzane.

To też jest taki ciekawy case, ale przed tą rozmową wgłębiałam się w ogóle w tę tematykę, bo rzeczywiście regulacje dość jasno mówią jakie dane możemy przetwarzać, a referencje jakby nie są.

Tą daną, która powinna być nam dostępna jako pracodawcy, więc powinniśmy polegać jedynie na tym, o czym mówi kandydat i gdzieś tam domniemać jego wiarygodność w tej sytuacji.

Natomiast wczytując się w to, odniosłam wrażenie, że jeżeli dojdzie do takiej sytuacji, że ja jako kandydat samodzielnie zaproponuję, czy z własnej inicjatywy zaproponuję, żebyście takowe referencje pozyskali, dokładnie ten case, o którym powiedziałaś.

To w rzeczy samej ten pracodawca, mając te dane kontaktowe do tej osoby, będzie mógł przy uzyskaniu, jeśli dobrze to interpretuje, zgody tejże osoby, czy też potwierdzeniu

Zgody na przetwarzanie jej danych osobowych, z tego skorzystać.

Niemniej pracodawca nie powinien sam o to prosić, o to pytać z własnej inicjatywy, aczkolwiek takie sytuacje są częste, bardzo częste.

Albo po prostu sprawdza się referencję bez wiedzy kandydata.

Co już jest absolutnie niedopuszczalnym krokiem.

A jak się w takiej sytuacji zachować, jeżeli pracodawca poprosi nas, to trochę już wychodzimy poza zakres, ale taka fajna tematyka, jeżeli pracodawca w trakcie rozmowy rekrutacyjnej albo nawet po wysłaniu CV poprosi nas o udostępnienie referencji?

Z punktu widzenia, w sensie jeżeli mnie by poprosił,

Myślę, że jako, że ja nie mam nic sobie do zarzucenia, absolutnie mogłabym podać kontakty referencyjne, ale myślę, że kandydat nie musi tego robić.

Ale może być takie poczucie, że jak nie podam, to może mnie odrzuci.

Tak, że może to być przyczyna.

Więc z mojej perspektywy, jeżeli nie ma się sobie nic do zarzucenia, why not?

Why not?

W zależności od tego, jak bardzo nam zależy na roli, na tej organizacji.

I na ile też możemy zaakceptować fakt takiej niezręczności.

Jakby na to nie spojrzeć, bo myślę, że prawnik pewnie inaczej by do tego podszedł, po prostu by tych referencji nie uwzględnił.

Bardzo Ci dziękuję za nasze spotkanie, za te wszystkie treści, które wyniosłyśmy.

Mam wrażenie, że okiełznałyśmy dość szeroki kontekst tego, jak napisać skuteczne CV.

Nie wiem, czy nie zapomniałyśmy o tym, co z tym zdjęciem, czy nie, bo już gdzieś tam ta informacja mi tak krążyła, krążyła i nie mam takiej... Nie, chyba nie powiedziałyśmy sobie, co z tym zdjęciem.

Musi być to zdjęcie, czy nie musi być to zdjęcie?

Oczywiście, że zdjęcia z CV nie musi być.

Wręcz nawet uważam, że jeżeli nie mamy adekwatnego dokumentu zdjęcia, to lepiej go po prostu nie dodawać.

Ale jeżeli mamy jakieś fajne profesjonalne zdjęcie, czy to zrobione super telefonem, bo teraz telefony naprawdę mają świetne aparaty, czy po prostu mamy jakąś sesję z profesjonalistą.

To wtedy też ten dokument tak ożywia, w sensie w tym kontekście, że tak u człowiecza, że możemy sobie te kompetencje, te doświadczenie odnieść do konkretnej osoby.

Ale absolutnie nie jest to wymagane.

Zdecydowanie gdzieś tam wewnętrznie zawsze się jeże, jeżeli widzę, że te zdjęcia są, ale one są

A złe to właśnie jakieś dzióbki albo jakieś, nie wiem, no pełno takich właśnie, nie wiem, wyciętych z dowodu osobistego albo z wakacji.

To jest też ciekawy taki case, wiesz, co z tym zdjęciem, bo wiele osób się tym zastanawia.

Zresztą w innych krajach nawet to jest zabronione, bo to jest związane właśnie z uprzedzeniami, żeby eliminować dyskryminację.

Niemniej znam osoby, które nie uwzględnią osoby, jeżeli takiego zdjęcia nie zawrze.

Nigdy się nie dowiem, dlaczego mnie odrzucił, czy odrzuciła ta osoba, ale też potencjalnie nie chciałabym z kimś takim pracować.

Tak mi się wydaje.

Kto odrzucił mnie tylko na bazie tego, że zdjęcia nie dodałam.

To jest brutalnie, o tym powiedziałam.

A w jakim języku CV napisać?

Dobre pytanie.

Mam takie przekonanie, że jeżeli poszukujemy kogoś, kto ma pełnić funkcję w Polsce, gdzie ogłoszenie też jest napisane w języku polskim i gdzieś tam też nie jest wymagana doskonała znajomość języka angielskiego, bo np.

Tarola nie opiewa o pracę w innych różnych krajach.

Myślę, że zachęcałabym, żeby po prostu przesłać CV w języku polskim.

Jeżeli widzę, że ta rola jest mocno strategicznie osadzona w tych rydzach, gdzie należy korzystać z tego języka na co dzień, to po prostu bym napisała CV w języku angielskim, żeby już tutaj namacalnie dać znać, że

Że ten dokument profesjonalny właśnie w ten sposób przygotowałam i że pewna świadomość jest.

Chociaż wiem, że oczywiście AI też mi może to CV napisać.

Natomiast przecież ten język angielski będzie zawsze weryfikowany.

Gdzieś tam później, kiedy będą mieli okazję też procesować się w tym procesie rekrutacyjnym, mogą mieć rozmowę w języku angielskim.

A Ty co myślisz?

Ja też bym w ogóle rekomendowała pisać CV zgodnie z tym, w jakim języku jest napisane ogłoszenie.

Jeżeli mamy firmę jakąś międzynarodową, gdzie jest też ogłoszenie w języku angielskim, gdzie jest duże prawdopodobieństwo, że na pewnym etapie procesu rekrutacyjnego spotkamy się z osobą z UK czy z jakiejś innej części świata.

No to no, zdecydowanie to CV powinno być w języku angielskim.

Jeżeli jest to polska organizacja, ogłoszenie jest po polsku, raczej pisała w języku polskim.

No i nie ma tej ekspozycji, nie?

No tak, to tak chyba.

Masz jeszcze jakieś pytanko do mnie?

Olosiu, pytań nie mam, ale bardzo Ci dziękuję za dzisiejsze spotkanie.

Było naprawdę bardzo przyjemnie się z Tobą spotkać.

I oby do szybkiego kolejnego.