Mentionsy
Budowanie wizerunku kandydata na LinkedIn - konieczność, czy presja?
Mam taką refleksję, że dziś osoby poszukujące pracy stają przed całkiem sporym dylematem: czy budować swoją markę osobistą w mediach społecznościowych, czy zachować dystans wobec tego trendu.Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, choć czuję, że jesteście w moim teamie, że platformy takie jak LinkedIn przestają być wyłącznie narzędziem zawodowym i coraz częściej stają się swoistą witryną, przez którą rekruterzy nie tylko przeglądają profile, ale też mogą oceniać i weryfikować to, co dzieje się w naszych aktywnościach.I zaczęłam się zastanawiać… gdzie w tym wszystkim kończy się prawo pracodawcy do poszukiwania informacji o mnie jako kandydatce, a gdzie zaczyna prawo kandydata do prywatności?Chciałam Was zaprosić do luźnej, nieco refleksyjnej rozmowy, którą poprowadziłam z Aliną Kocięcką - adwokatką, Senior Corporate Counsel Employment CEE. Alinę możecie znać już z innego odcinka podcastu, do odsłuchania którego również serdecznie Was zapraszam.Przyznaję jednocześnie, że ta konkretna rozmowa zrodziła się z mojej frustracji i z haseł, które wszyscy słyszymy dookoła: „Postuj”, „komentuj”, „bądź aktywny na LinkedInie”, bo inaczej nikt nas nie znajdzie.I chcę w tym miejscu zdjąć z Was to napięcie. Aktywność w sieci może mieć znaczenie, ale nie musi oznaczać robienia z siebie kogoś, kim nie chcecie być, ani grania roli pod algorytmy.Chcę Was uspokoić i podkreślić kilka kwestii uczciwie.Po pierwsze, jeśli decydujecie się założyć profil na LinkedIn, dobrze przygotowany i spójny profil może realnie pomóc Wam w byciu zauważonym przez potencjalnego pracodawcę.Po drugie, to, co tam publikujecie, jest ogólnodostępne i to jest Wasza decyzja, ile chcecie pokazać. Pamiętajcie proszę, że niektóre z Waszych treści będą Wam bardzo sprzyjać, a inne mogą przynieść odwrotny skutek.Po trzecie - teoretycznie pracodawców obowiązują ograniczenia w weryfikacji kandydatów w mediach społecznościowych… ale bądźmy szczerzy, kto dziś tego nie robi?I jasne - posty, komentarze i lajki mogą nas ponieść w algorytmach. Ale w momencie, kiedy zostajemy bez pracy i działamy pod presją czasu, ta aktywność często staje się wymuszona i sztuczna. I mam wątpliwość, czy taka „marka osobista na cito” rzeczywiście działa.Może czasem mniej znaczy więcej?Zapraszam Was do pogłębienia tego tematu i utrwalenia wszystkich tych myśli, o których dziś otwarcie mówię. I życzę Wam Miłego odsłuchu.O.
Szukaj w treści odcinka
I nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, chociaż czuję, że jesteście bardziej mój team, że platformy takie jak LinkedIn
Postuj, komentuj, bądź aktywny na LinkedIn, bo inaczej nikt nas nie znajdzie.
Jeśli zdecydujecie się założyć profil na LinkedIn, to dobrze przygotowany i spójny profil naprawdę może realnie pomóc Wam w byciu zauważonym przez potencjalnego pracodawcę.
Dlatego, że ja jako osoba pracująca, no nie wiem, jako rekruter mogę tak chyba siebie nazwać, chyba stoję w opozycji do wszystkich haseł takich nachalnych dość, które mówią, że w sytuacji, kiedy otwierasz się na nowe możliwości, no LinkedIn to jest twoje must have.
O rekrutacji się gdziekolwiek, dokądkolwiek i na pytanie, proszę przesłać link do LinkedIn, a mówi, że go nie masz, no to... Wiesz, może tradycyjnie możesz wykorzystać swój dokument aplikacyjny, CV przesyłając.
Profil na LinkedIn.
Natomiast jeżeli chodzi o zakres informacji, no to jeżeli spojrzysz na ten landing page takiego twojego profilu człowieka na LinkedIn z tym, co teoretycznie jest jakby w tym CV i co jest standardem rynkowym, to to są dosyć podobne, tożsame rzeczy.
Tak mi się wydaje, że już przeszliśmy do takiej rzeczywistości digitalowej, więc chyba obecnie na tych social mediach, szczególnie LinkedIn, to jednak jest must have, tak jak mówisz.
Tam oczywiście jest sprytnie sformułowana odpowiedź na to pytanie, że LinkedIn troszeczkę jakby jest z tego tytułu wyjęty.
Dlatego, że wiesz co, LinkedIn jest sprofilowany i stworzony jako platforma, która ma funkcjonować nie do przesyłania fotek z wakacji i śrandowania z kimś i umówienia się na imprezkę, tylko on obejmuje aspekt rynkowy.
Natomiast my w takim medium, na tych portalach społecznościowych i też na LinkedIn, bo mówisz o tym, że to już nie jest taka tematyka, gdzie się friendujemy, ale dużo się dzieje takich aktywności, które znacząco wykraczają poza
Wiesz co, wydaje mi się, że ten dysonans, który wynika z tego, że z jednej strony fajnie jest mieć elektroniczne CV, fajnie jest mieć profil na LinkedIn, a z drugiej strony jest cała duża dyskusja o budowaniu marki osobistej.
To zjemy te pytania, bo jakby LinkedIn też nie udostępnia takich danych, żeby te algorytmy... Ja nie dotarłam do tego osobiście, a z drugiej strony też ta informacja nie jest mi potrzebna do celu, jaki chcę osiągnąć, czyli w wyszukaniu tych konkretnych kompetencji pod kątem oferty pracy, którą aktualnie mam.
Trzeba by się zapytać twórców LinkedIna, co im przyświęcało, jak go stworzyli, ale to chyba jest kwestia ewolucji tego, że rynek trochę tak funkcjonuje i teraz faktycznie ludzie próbują budować swoją markę, pozycjonować siebie jako eksperta, który ma jakieś tam dobre zasięgi, czy dobre koneksje, czy ma dobry networking, czy bierze udział w fajnych wydarzeniach.
Z drugiej strony LinkedIn jest narzędziem, które jest pomocne w wielu sytuacjach.
LinkedIn czy na profilu jakiejś danej konkretnej osoby i nie angażował danej osoby do procesu rekrutacyjnego tylko z uwagi na fakt, że gdzieś była nieścisłość.
Dołączyć link do profilu na LinkedIn.
Potrzeba rynkowa i realia wymusiły to, że te profile na LinkedIn są dużo szersze.
Ja myślę, że ten taki boom LinkedIn'owy i to, że strasznie dużo dzieje, to jest trochę wynik tego, że po pierwsze znowu prawo trochę nie nadąża albo zbyt bardzo ogranicza w porównaniu do tego, co potencjalnie pracowcom było potrzebne, żeby dobrą decyzję podjąć.
A z drugiej strony to też może być pomocne dla kandydata, bo jeżeli ktoś postuje pewne treści na LinkedIn i to się może przykładowo nie podobać potencjalnemu pracodawcy, to też dla nas jest informacja zwrotna, że to nie jest po prostu organizacja dla mnie, która uszanuje mnie taką, jaką jestem.
Przede wszystkim trzeba myśleć o tym i pamiętać, że jeżeli budujemy swój profil na LinkedIn, to to, co tam będzie, jest potencjalnie informacjami, które ludzie będą oglądali i będą na tej podstawie podejmowali decyzje.
Więc warto jest, żeby ten profil na LinkedIn był w miarę aktualny na bieżąco, obejmował te eksperckie informacje o Tobie i Twoje kompetencje i pokazywał, co robisz.
Tym bardziej, że i to tak już taki pstryczek do wszystkich tych, którzy tak bardzo zachęcają wszystkich do tej aktywności LinkedIn'owej.
Ostatnie odcinki
-
Jakich danych może żądać potencjalny pracodawca...
19.04.2026 16:10
-
CV - od czego zacząć i co naprawdę ma znaczenie...
29.03.2026 16:23
-
Poczucie odrzucenia w procesie rekrutacji - jak...
15.03.2026 17:10
-
Budowanie wizerunku kandydata na LinkedIn - kon...
01.03.2026 17:10
-
Zachowania noszące znamiona mobbingu - jak je r...
15.02.2026 17:10
-
Stres - czym jest i jak mu towarzyszyć?
01.02.2026 17:10
-
Jak dzisiaj poszukiwać pracy?
18.01.2026 17:10
-
Autentyczność w procesie rekrutacji: jak mówić ...
04.01.2026 17:10
-
Ukryty rynek pracy: dkaczego to hasło wprowadza...
21.12.2025 17:10
-
Obiekcje rekrutera- zaproszenie do dialogu?
14.12.2025 17:10