Mentionsy

O reklamie w internecie
O reklamie w internecie
30.10.2024 08:16

Dziennikarze, marketingowcy, lektorzy i ich przyszłość w dobie AI. ft. Jarosław Juszkiewicz

W jakich obszarach dziennikarstwa i marketingu warto korzystać z AI, a gdzie należy tego bezwzględnie unikać? Opowiada Jarosław Juszkiewicz - dziennikarz Radia 357 i lektor, który przez 15 lat był polskim głosem aplikacji Google Maps.

Rozdziały (3)

1. AI w marketingu i dziennikarstwie

Diskutuje o roli AI w planetariach, takich jak Śląski Park Nauki, podkreślając, że ludzie nadal są kluczowe, choć AI może być używane jako narzędzie.

2. Zagrożenia dla zawodów lektorów

Juszkiewicz omawia zagrożenia dla zawodów lektorów z powodu AI, podkreślając, że choć technologia może odbierać niektóre zlecenia, ludzie nadal są kluczowe w niektórych sytuacjach.

3. AI w reklamie i marketingu

Rozmowa o etyce w reklamie i marketingu, propozycja dodania disclaimera do reklam AI oraz porównanie AI do systemów kontekstowych w edukacji.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 63 wyników dla "AI"

Nie oddajemy żadnej władzy żadnemu AI-owi, bo nie ma czegoś takiego jak władający czymś AI.

Kiedy rozmawiamy, nad naszymi głowami krąży teleskop Euclid, który robi trójwymiarową mapę Wszechświata i systemy AI będą użyte do tego, aby odpowiedzieć na jedno z najważniejszych pytań, czym jest ciemna materia i czym jest ciemna energia.

AI wprowadza trzecią kategorię, czyli coś, co jest ultraprzeciętne.

Ultra płaskie, bo tak działa AI, tak działają modele językowe.

Okej, to ja od razu tutaj się wtrącę, nie broniąc AI entuzjastów, tylko widząc, jak w komentarzach się przewijają też ich zdania.

Te komentarze, które są przeciw off-radiu Kraków w takiej formie, to są komentarze ludzi, którzy boją się, że stracą pracę, którzy nie wierzą w przyszłość i którzy nie widzą potencjału w AI.

Nie, to nie jest prawda, dlatego że ja widzę wielki potencjał w AI i chociażby na antenie radia 357, a tak się składa, że moja audycja, czyli Rzecz Technologiczna, którą prowadzę z Robertem Zemrzyckim, czy podcast, który już robię sam, czyli Zbójcerze Technologii, to są właściwie równolatkowie czata GPT.

AI nie służy do tego, żeby iść na chama, przepraszam za to wyrażenie, na skróty.

I jeżeli pyta Pan, czy taka jest przyszłość, myślę, że jest taka przyszłość, ale jednak z dużym pierwiastkiem ludzkim, że gdzieś ten hype na AI powoli się wypłaszczy.

Ale po pół roku albo roku mówili, to nie jest jednak takie dobre, to jest szybsze, ale jest dużo głupot, czy to jest tańsze, nie wiem, bo i tak tracę na to czas, więc prosilibyśmy o wznowienie współpracy i pierwsze, co my robiliśmy, to usuwaliśmy AI i musieliśmy pisać od nowa.

Zrobimy coś nowego, przeciętnego, nawet kiepskiego, ale to jest na AI i młodzi się na to rzucą, bo damy stempelek AI.

I to AI robi naprawdę świetnie, bo to nie wymaga specjalnej inwencji.

Ale wiele osób korzysta coraz częściej z systemów AI, w dużej mierze z czata GPT, ale także Gemini.

Bo jeżeli wpiszemy coś w wyszukiwarkę Google najpewniej i otrzymamy kilka odpowiedzi, które też są podsunięte nam te linki przez AI,

Ja też jeszcze, uzupełniając ten temat, nie wiem czy widzieliście doktora Aleksandra Przegalińska, która AI dodaje dosłownie wszędzie, chyba nawet do jajecznicy.

I też mówiła, że to jest przykład, off-radio to jest przykład wykorzystania AI w bardzo złym świetle.

Więc jeżeli taka osoba, która z tym AI żyje na co dzień, żyje z niego można powiedzieć i wprowadza go do obiegu, mówi takie rzeczy, no to jednak mamy tutaj problem.

Gdzie jest taka jasna granica, próbując ją oczywiście wytyczyć, jasna granica pomiędzy tam, gdzie można w dziennikarstwie i w copywritingu, w marketingu wykorzystać AI do konkretnych celów, dobrych celów, a gdzie absolutnie nie należy tego robić?

I być może dzięki temu, co się wokół AI wydarza w ciągu ostatnich kilku dni w Polsce, gdzieś przyjdzie jakieś otrzeźwienie.

Wiecie jak patrzę na teksty przygotowane przez AI, właśnie nawet marketingowe,

Nie wiem, czy Wy macie coś takiego, ale ja od razu rozpoznaję, że to jest AI.

I tutaj jest pytanie, wiem, że nie mamy szklanej kuli i jest trochę naiwne, ale dlaczego rynek dziennikarski zareagował od razu, a rynek marketingu zaczął wykorzystywać to narzędzie?

Klient dostał przeciętną odpowiedź, bo nie spotkałem się jeszcze z czymś wybitnym, stworzonym przez AI.

Ciekawym być może, ale głównie ciekawym dlatego, że ktoś coś fajnego wpisał i miał pomysł, ale AI nigdy nie zagra all along the watchtower Jimiego Hendricksa, nigdy nie skomponuje czegoś takiego, nigdy nie wyjdzie spoza tego pudełka, żeby spojrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy.

Ale protesty, nie mówię, że wróci, proszę mnie źle nie zrozumieć, ale protesty, czy ta fala jest o wiele silniejsza, to jest ciekawe, bo ludzie obrócili się nie tylko gdzieś tam wspierając mnie, złorzecząc na korporacje, ale generalnie przeciwko całemu AI, bo wtedy

Ten system jeszcze nie miał twarzy, a teraz ma etykietkę pod tytułem AI i nie do końca to lubimy.

Ja myślę sobie, ale nie wiem czy mam rację, że być może produkty AI powinny być, i to już się powoli dzieje, oznaczane w sposób wyraźny.

To powstało jako AI.

dziewczynka wygenerowana przez AI trzymająca tort.

Skoro mówimy o marketingu, gdzie od razu zostały wykorzystane grafiki tworzone przez AI?

No i to jest kwintesencja tego, jak my używamy AI.

Podobnie z pisaniem książek AI-em i też słyszałem o takiej sytuacji, że rodzina zatruła się grzybami.

Napisałem książkę korzystając z AI, ale żadne słowo w tej książce nie zostało napisane przez AI.

Dlatego AI jeszcze długo nie będzie pisało ciekawych książek.

No tylko, jak sądzicie drodzy Państwo, jak długo potrwa to zainteresowanie?

Zgadza się i tak sobie myślę, że wiele redakcji oczywiście wykorzystuje AI i robi to w całkiem sensowny sposób, bo cross-checking informacji

Sprawdzanie właśnie różnych źródeł, wyciąganie esencji, przecież narzędzia AI, chociażby dla dziennikarzy ekonomicznych, którzy pracując na zamkniętych bazach danych też, w systemie, o którym mówiłem, mogą otrzymywać masę różnych informacji, jest super.

To w takim razie, jak już przeszliśmy do takich bardziej naukowych tematów, to w jaki sposób planetarium, Śląski Park Nauki, dobrze może AI, sztuczną inteligencję wykorzystywać?

Nie sądzę, żeby jakiś seans został przeczytany głosem AI, bo ludzie, którzy przychodzą do Planetarium, no właśnie chcą usłyszeć żywego człowieka.

Zastąpiło AI.

który robi trójwymiarową mapę wszechświata i systemy AI będą użyte do tego, aby odpowiedzieć na jedno z najważniejszych pytań w ogóle ludzkości i kosmologii, czym jest ciemna materia i czym jest ciemna energia.

Tak i dotyka Pan jakby sedna problemu, bo przez to, że nie jesteśmy informowani, co jest prawdziwe, a co jest wygenerowane przez AI, wpadamy w taki dysonans poznawczy trochę, bo idziemy na przykład do jakiegoś sklepu dużego spożywczego, nazwy nie wymienię i słyszymy reklamy, które się tam pojawiają.

Akurat jestem przekonany, że w przypadku takich instytucji jak teatr, jak planetarium, bo wbrew pozorom one są bardzo bliskie sobie, jak chociażby podcasty, no to jednak w dalszym ciągu bardzo długo na pierwszym miejscu będzie człowiek, choć technologia AI, o czym się przekonuje od kilku dni na własnej skórze, również boleśnie dotyka rynku lektorów.

A pozostając jeszcze w temacie planetarium i tego lektora, który mówi do ludzi, czy jest też takie zagrożenie w branży lektorów właśnie teraz poprzez AI?

Uderzając do studia nagrań czy banku głosów, mówią, to ja sobie wybiorę tego AI, kupię sobie w ogóle taki cały system, ja będę już tylko wpisywał treści reklam i to system będzie mi czytał.

To jest dość proste, bo AI nie zastępuje w tym momencie naukowców,

Raczej pozwala im skupić się na rzeczach, które w nauce są najważniejsze, czyli na kreowaniu nowych pomysłów, nowych idei i tworzeniu teorii naukowych, a nie żmudnym porównywaniu danych, bo właśnie do tego AI została stworzona.

Nie, nie, to nie jest tak, że my... Dobra, AI odbiera nam pracę, to niech nie odbiera nam, a niech odbiera innym.

Więc ja bym się tutaj nie obawiał, bo naukowcy sobie AI już przyswoili bardzo dawno temu.

Nie wiem, czy o AI ktoś tak kiedyś powie.

Będą mieli agencje, które tylko będą robić AI-em i będziemy mieli takich po drugiej stronie rzemieślników marketingu, że się tak wyrażę, czyli będą w tych starych metodach działać.

I też widziałem właśnie te komentarze odnośnie tej, raz, że wzrostu słuchalności, dwa, tego, że jesteśmy zatrzeciwieni tym, inaczej, wzrost słuchalności to raz, a dwa, że boimy się oddać trochę władzy AI-owi, który ma nam pomóc, a nie nas zastąpić.

Nie oddajemy żadnej władzy żadnemu AI-owi, bo nie ma czegoś takiego jak władający czymś AI.

I moim zdaniem różnica między produktem stworzonym przez utalentowanego radiowca, a produktem stworzonym przez AI jest mniej więcej taka jak pomiędzy fotoreportażem zrobionym przez fotoreportera z 20-letnim stażem i doświadczeniem, a studentem.

Podobnie mamy z grafikami, którzy pracują na programach, a którzy pracują na AI.

Tak, ja zrobiłem kiedyś eksperyment i on dla mnie był dość szokujący i akurat to będzie coś pozytywnego dotyczącego AI.

I chyba z miesiąc temu, może nieco więcej, użyłem systemu AI, właściwie dwóch.

To użycie AI w dziennikarstwie często przypomina mi mało doświadczonych reporterów, z którymi czasem zdarza mi się pracować w Planetarium Śląskim, którzy przyjeżdżają, wyciągają mikrofon i mówią, proszę coś powiedzieć.

Przypomniał mi się jeden wątek teraz odnośnie do tego mówienia o AI, bo w poprzednim odcinku był u nas

Czy powinno być coś takiego, że teraz będziesz słuchał reklamy, którą wygenerowało AI?

Myślałem o tym, jadąc tutaj, czy rzeczywiście nie powinno być czegoś w rodzaju disclaimera

Ale być może akurat można to rozwiązać bardzo szybko, dodając tylko AI.

To w takim razie podsumowując, w jaki sposób podchodzić do AI, żeby człowiekowi ta sztuczna inteligencja pomagała, ale nie szkodziła?