Mentionsy

O PEŁNI podcast
O PEŁNI podcast
04.01.2026 07:00

#09 Ciało kobiety - odzyskiwanie dostępu do całości doświadczenia (cz. 2) - O PEŁNI podcast (seria nr 2)

Druga seria podcastu O PEŁNI jest w całości poświęcona ciału.


"Ciało kobiety - odzyskiwanie dostępu do całości doświadczenia" składa się z dwóch części. Przed Wami część druga!


Pierwsza część była bardziej teoretyczna i traktuję ją jako niezbędny wstęp do drugiej. Druga część jest bardziej tantryczna, bo bezpośrednio związana z doświadczeniem i nasycaniem doświadczeń od środka. 


W drugim odcinku, dedykowanym kobietom, podejmuję próbę kontekstualizacji kobiecego ciała, opierając się na zjawiskach i doświadczeniach, które z ciała bezpośrednio wynikają i na nie oddziałują.


Mówię o:


- dotyku i "niedotykalskich", których respektuję i nie nawracam


- poznawaniu dystansu pomiędzy nieskrępowanym pierwszym krzykiem, a krzykiem dorosłej kobiety


- oddechu odwróconym i niezawodnym sposobie na długowieczność, który jest z oddechem bezpośrednio związany

- seksualności, seksie i obiektach psychicznych, którymi jesteśmy, jako kobiety, obstawione


- relacjach i gotowości na ludzi, o lwicach salonowych i jungowskim cieniu


- matresecji i życiu "w służbie bobasa"


- powiększaniu "świętego dystansu" między akacją a reakcją


- tożsamości budowanej w dystansie do funkcji i roli, jakie pełnimy (w odcinku proponuję swoje filary)


- o tańcu i drodze do świadomej widoczności poprzez taniec


- o wellness i selfcare, jak o wisienkach na torcie, za które często przepłacamy


Nawiązuję też do 2 scen z filmu "Być kochaną" (reż.: Lilja Ingolfsdottir) i eseju "Joy" Zadie Smith z 2013 roku.


Uwaga! W podcaście, a konkretnie w sekcji poświęconej relacjom znajdziecie 3 techniki bazujące na wyobraźni, które mogą wyzwalać silne emocje. Jeśli nie czujecie się stabilnie, słuchacie w pośpiechu, najlepiej omińcie ten fragment (28 min. - 31 min.).


W podcaście znajdziecie też 2 manifesty - pierwszy jest o tropieniu źródeł dotyku, drugi jest zachętą do aktywacji głosu.


Dobrego odbioru! 


Na ⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://bio.site/AgaSowaOPELNI⁠⁠⁠⁠⁠⁠ znajdziesz:


🔵  linki do wszystkich platform 🌜SŁUCHAJ🌛

🔵  transkrypcje wszystkich odcinków 🌜CZYTAJ🌛

🔵  Instagram O PEŁNI 🌜OBSERWUJ🌛

🔵  kontakt do autorki 🌜NAPISZ🌛


🖐


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "M."

Dotyk nie jest czymś, co wypełni nas po brzegi, a potem poziom utrzyma się sam.

Dlatego ważne, żebyśmy nie przeskakiwały nagle z braku dotyku i płytkiego oddechu do dużej ilości dotyku i głębokiego oddychania przymusem.

I im więcej tych straszków czułam, tym bardziej tego chciałam.

I nagle zamarłam.

Sprawdziłam.

A teraz, kiedy jesteśmy już dorosłe i mamy wybór, czy milczeć, czy wykorzystać swój głos, teraz, kiedy wsłuchujemy się w swoje historie, kiedy obserwujemy siebie nawzajem, kiedy zasiadamy wspólnie w kręgach, kiedy manifestujemy dla siebie i innych kobiet wolny wybór, wolne ciało, wolne gardło, nie dajmy się zawstydzić i nie zawstydzajmy siebie nawzajem.

oczyszcza, odżywia i wibruja życiem.

Następnie zacznijcie mruczać na głos literę M.

Wszyscy jesteśmy uwikłani w stres, szum i hałas i wszyscy jesteśmy wkręceni w to okropne, patriarchalne kłamstwo, które uniemożliwia porozumienie, a przede wszystkim przyjemność obu stronom.

To jest tak, jakbyśmy były zastawione, zagrodzone wieloma obiektami psychicznymi, które nie pozwalają nam dostąpić tego stanu otwartości, ciepła i gotowości na bliskość z drugim człowiekiem.

A teraz wyjdźmy poza, poza te dwa splątane ciała, jak obiecałam.

Jestem zdania, że jeśli chcemy żyć odważnie, działać celowo, być sterowne i mieć poczucie witalności, powinnyśmy dążyć do tych połączeń z energią seksualną, świadomie, regularnie i z przekonaniem.

I nie jest to zachęta do łączenia się w pary, ale zachęta do rozpoznawania i namierzania tego punktu pulsu ciekawości i otwartości w naszym ciele, który nie daje pomylić się z niczym innym.

I to od nas teraz, kiedy jesteśmy już dorośli, dorosłe, zależeć będzie, czy odpowiadamy za własne potrzeby, najlepiej w czasie rzeczywistym.

I nie chodzi mi o to, że jak my się z tym ciałem ułożymy, to będziemy nagle jakimiś lwicami salonowymi i będziemy prowadzić dom otwarty, chociaż tego nie wykluczam.

Ta opcja zakłada, że nie jesteśmy dla wszystkich i nie musimy podobać się wszystkim.

Ja czasem nie umiem, często nie umiem.

A potem zaczęłam szukać tych doznań w relacji z drugim człowiekiem.

Ale lecę dalej, bo na tym nie poprzestałam.

I do takich wesołych, darmowych głupot Was bardzo namawiam.

Teraz częściej mówimy o granicach, w trybie batalistycznym i raczej bezkompromisowym.

Kiedy go doświadczamy, mówię o tym, jak ważne jest, żebyśmy umiały siebie, a zatem i nasze ciało, a zatem i wszystkie płynące z niego informacje, nie tylko zaakceptować, ale przyjąć w życiu i włączać do porządku życia, nie zatracając się w trwodze zerwanego połączenia z drugim człowiekiem.

Tożsamość budowana na różnorodności i cykliczności zamiast na funkcji społecznej, roli i ich poprawności, to jest kierunek, który tutaj obieram.

ale również o opiekuńczość, która skuteczniej niż cokolwiek innego porządkuje zapędy naszego ego, kontaktując nas z kruchością i przemijaniem.

Za szybko obmywamy twarz zimną wodą, szorując szczoteczką po zaciśniętych zębach z napiętym brzuchem.