Mentionsy
UFO - skąd wzięło się zainteresowanie tematyką kosmiczną? Analizują Przemysław Pawełek i Bartosz Migas
O czym dyskutują ufolodzy? Czy Sławosz spotka kosmitów w kosmosie? O tym, Karolina Korwin-Piotrowska rozmawiała z Przemysławem Pawełkiem, dziennikarzem i współautorem podcastu "Polska Sekcja Ufologiczna" oraz z Bartoszem Migasem, koneserem pseudonauki, fantazji i teorii spiskowych, autorem kanału YouTube "Archiwum XD" i podcastu "Biuro Tajemnic".
Szukaj w treści odcinka
Ja się nazywam Karolina Korwin-Piotrowska i dzisiaj, proszę Państwa, będziemy rozmawiać o UFO i o kosmosie.
Bo teraz się mówi Unidentified Aerial Phenomena, dokładnie.
Jeżeli nie do końca wiadomo, co to jest, to kiedyś się mówiło UFO, teraz mamy obiekty, fenomeny powietrzne.
Do momentu, aż w 2017 roku New York Times ujawnił, że jednak taki program istniał, czyli nagle okazało się, że Amerykanie lubią oficjalnie.
Tak, to miało miejsce.
No więc nagle okazało się, że rząd mówi jedno, robi drugie i to jakby rozbudziło od nowa... Ale to chyba nikogo nie dziwi, mam takie wrażenie.
Ten materiał mamy powiedzmy odhaczony jako nie.
Bo ja mam takie wrażenie, że w tym serialu też jest taki wątek, że to są tacy wolni ludzie, że oni po prostu kosmitami się interesuje.
No właśnie.
Więc było inne przyzwolenie.
Filmy, książki, ale głównie filmy, seriale.
No nie.
Znowu mieliśmy mnóstwo filmów pulpowych, kiczowatych, tanich, z tymi plastikowymi spodkami, które lecą, inwazje.
Trochę ni to groza, ni to śmieszne.
Natomiast bliskie spotkania trzeciego stopnia, E.T.
Jeden z niewielu nie horrorów i nie science fiction takich cięższych starmen z Jefferem Bridgesem, który jest pięknym, ciepłym filmem o tym, że właśnie przybysz z kosmosu jest bardziej ludzki niż my byśmy byli w stanie.
A jak jest E.T.
Natomiast to są te ciepłe, nostalgiczne, naiwne i w tym momencie starczy nam się to popkulturowo rozgałęziać, bo nawet nie potem, w trakcie.
Filmy, w których mamy samotność, ciszę, niebezpieczeństwo, spotkanie z czymś, co nie jest do końca widoczne.
Natomiast lata 90. mieliśmy tego bardzo, bardzo dużo, bardzo gęsto, bardzo spiskowo, paranoidalnie.
Dokładnie.
I okazuje się, że też nie ma nikogo po prostu w tym kosmosie.
Na pewno nie.
Powody są różne.
Jako dziecko byłam tym zafascynowana i czytałam naprawdę z wypiekami na twarzy właśnie o Ameryce Środkowej, o Egipcie.
Wie pan, były modlitwy o deszcz nawet w polskim sejmie.
I pytanie jest, czy jest nam w ogóle do czegokolwiek potrzebny, bo na razie, jeżeli chodzi o tą stronę naukową, to jak rozwijamy, rozwijamy raczej analizy opierające się o różne radary, o różne monitorowanie.
Bo są tacy, którzy twierdzą, że nie.
Ze Sławoszem już też widziałem, że... Tak, też słyszałam.
Mam nadzieję, że jak wróci, to o tym opowie.
A co dopiero na kontakt... Od razu panu odpowiem, nie.
Wie pan, ludzie twierdzą, że potrafią pilotować samolot, bo widzieli jak w telewizji to robili, czy w filmie.
Formy białek będą się opierać we Wszechświecie tak samo jak w naszej części Wszechświata właśnie albo na węglu, albo na krzemie.
Są pewne teorie... Czyli być może istnieje gdzieś rasa, która może sprawiać wrażenie, że z czymś jak samoświadome meduzy, ale raczej w kosmos to się nie uniesie.
No właśnie.
I odpowiedź na to pytanie, jest wiele w ogóle odpowiedzi na to pytanie.
Niektóre są mniej lub bardziej pesymistyczne.
Oczywiście jedno jest takie, że jesteśmy jedyni i jesteśmy w pustym wszechświecie.
Może być też tak i chyba jedna z takich smutniejszych albo bardziej przewidujących zagrożenie teorii, to teoria tak zwanego ciemnego lasu, która zakłada, że milczenie jest celowe.
Zobaczymy, co z nich będzie.
A jeżeli się okaże, że są brutalni, to prawdopodobnie...
Ostatnie pytanie.
Jest trochę jak w filmie E.T.
Ale jak już pan otrzeźwi... Bardzo trudne pytanie.
Ale starałbym się dowiedzieć, gdybym już znalazł z nim jakiś język... Jak już pan otrzeźwieje potem, jak pan zemdleje.
Dobrze.
No właśnie.
To jest pewnie dobre pytanie.
Bo do tej pory wszystko, co się dzieje w naszej głowie, nasz świat wyobrażenia, wszystko skupia się na tej małej niebieskiej planecie.
Zeksplorowaliśmy już dużą część naszej własnej planety, jeszcze nie do końca oczywiście, ale myślę, że powinniśmy podsycać ten ruch, żeby nie tylko właśnie eksploracja kosmosu była uzasadniona finansowo, żeby to nie była tylko czysta ekonomia, że tutaj zarobimy kolejny bilion dolarów czy jakieś inne waluty, tylko żebyśmy rzeczywiście chcieli wykorzystać ten czas, bo jesteśmy we wspaniałym wszechświecie.
No tak można powiedzieć metaforycznie, też w pewien sposób poetycko, że biorąc pod uwagę, że jesteśmy stworzeni z tego samego elementu, co cały kosmos, to człowiek żyjący, który obserwuje kosmos i go doświadcza, to tak naprawdę kosmos doświadczający sam siebie.
Ja już wiem, kto będzie w pierwszej linii tych, którzy jak będzie bliskie spotkanie trzeciego stopnia, który tam poleci, pan będzie.
Bardzo panom dziękuję za to spotkanie.
Ostatnie odcinki
-
Nienawiść jako język debaty: skąd bierze się po...
19.04.2026 16:05
-
Dlaczego romantyzujemy PRL?
12.04.2026 18:00
-
Czy człowiek zawsze może zacząć swoje życie od ...
05.04.2026 17:00
-
Praca przyszłości: algorytmy, AI i praca platfo...
29.03.2026 16:00
-
Praca przyszłości: algorytmy, AI i praca platfo...
29.03.2026 16:00
-
Długowieczność jest na wyciągnięcie ręki
22.03.2026 16:00
-
Długowieczność jest na wyciągnięcie ręki
22.03.2026 16:00
-
Najsmutniejsza prawda o polskich "schroniskach"
15.03.2026 16:00
-
Najsmutniejsza prawda o polskich "schroniskach"
12.03.2026 14:09
-
Jak duży wpływ na nasze nawyki ma lobby alkohol...
08.03.2026 17:00