Mentionsy

Nowy Ład
Nowy Ład
30.11.2025 21:37

Laboratorium społeczne Ziem Odzyskanych – geneza i wnioski - Piotr Zduńczyk

Kolejne wybory to kolejne mapy ukazujące podział Polski na wschodnią i zachodnią, konserwatywną i liberalną – „zaściankową” i „oświeconą”. Znów Podkarpacie udzieliło rekordowego poparcia kandydatom szeroko pojętej prawicy: Karolowi Nawrockiemu, Sławomirowi Mentzenowi i Grzegorzowi Braunowi. Z kolei w województwach Ziem Odzyskanych najlepsze wyniki osiągnęli kandydaci obozu lewicowo-liberalnego. Warto się po raz kolejny pochylić nad pytaniami, skąd bierze się ten podział w polskim społeczeństwie, czy można go zażegnać oraz czy możemy wyciągnąć wnioski na przyszłość, aby się z tego czegoś nauczyć.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "PO"

Za chwilę wysłuchasz wersję audio najnowszego tekstu z naszego portalu.

Artykuł ukazał się w aktualnym 33 numerze polityki narodowej.

Kolejne wybory to kolejne mapy ukazujące podział Polski na wschodnią i zachodnią, konserwatywną i liberalną, zaściankową i oświeconą.

Znów Podkarpacie udzieliło rekordowego poparcia kandydatom szeroko pojętej prawicy – Karolowi Nawrockiemu, Sławomirowi Męcenowi i Grzegorzowi Braunowi.

Warto się po raz kolejny pochylić nad pytaniami, skąd bierze się ten podział w polskim społeczeństwie, czy można go zażegnać oraz czy możemy wyciągnąć wnioski na przyszłość, aby się z tego czegoś nauczyć.

Temat ten jest szczególnie interesujący w kontekście przypadającego na 2025 rok mało nagłaśnionego, lecz istotnego jubileuszu – 80-lecia powrotu ziem odzyskanych do Polski.

Co prawda, znakomity tekst na ten temat opublikował na portalu Nowy Ład Jakub Siemiątkowski.

Pod tytułem Ziemie prawdziwie odzyskane kilka tez na 80. rocznicę powrotu do Polski.

Różnice kulturowe między ziemiami odzyskanymi a centralną i wschodnią Polską miałem okazję poznać bardzo dobrze dzięki osobistym doświadczeniom.

Urodziłem się i wychowałem w Kołobrzegu, jednym z najbardziej liberalnych miast powiatowych w Polsce, położonym na terenie jednej z najbardziej zlaicyzowanych diecezji w kraju.

Tymczasem życiowe wybory zaprowadziły mnie na Lubelszczyznę, do Janowa Lubelskiego, powiatu, w którym odsetek małżeństw wyznaniowych nieprzerwanie przekracza 80%.

To właśnie tutaj w przeszłości największe poparcie zdobywały komitety wyborcze Mariana Krzaklewskiego, Ligi Polskich Rodzin, Prawa i Sprawiedliwości, a dziś również Konfederacji.

W powiecie janowskim kandydaci szeroko pojętej prawicy uzyskali w pierwszej turze wyborów ponad 80% głosów.

Zderzenie tych dwóch światów unaoczniło mi skalę różnic światopoglądowych między mieszkańcami różnych części Polski.

I nie chodzi jedynie o odmienne poglądy polityczne czy poziom religijności.

To także kwestia głęboko zakorzenionego poczucia tożsamości społecznej przywiązania do rodzinnej ziemi.

Ziemie odzyskane, Dolny Śląsk, Ziemia Lubuska, Pomorze Zachodnie, Warmia i Mazury to obszary, które po II wojnie światowej stały się, jak trafnie nazwał Grzegorz Strauchold, swoistym laboratorium społecznym powojennej Polski.

Po konferencji w Poczdamie w 1945 roku region ten został zasiedlony przez Polaków z różnych części kraju, w tym Kresów Wschodnich.

Proces ten pełen zarówno nadziei, jak i niepewności ukształtował społeczeństwo o wyjątkowej strukturze społeczno-kulturowej, które do dziś wyróżnia się na te reszty kraju.

Czemu to właśnie tutaj odnotowuje się wyższą przestępczość, większy odsetek dzieci urodzonych poza małżeństwem, czy większą liczbę rozwodów?

Skąd wzięła się ta odmienność społeczna i kulturowa?

Aby odpowiedzieć na te pytania, warto przyjrzeć się historii, procesom migracyjnym, polityce władz komunistycznych oraz socjologicznym analizom, które pokazują, jak brak lokalnego zakorzenienia, trauma przesiedleń i przede wszystkim oderwanie od rodzinnych korzeni podcisnęły swoje piętno na tożsamości mieszkańców tych regionów.

W stereotypowym myśleniu, nie tylko mas społecznych, lecz także środowisk narodowych, funkcjonuje przekonanie, że ziemie odzyskane zasiedlili przede wszystkim przesiedlańcy z kresów wschodnich.

Nie w pełni odpowiada to jednak rzeczywistości.

Największą grupę pionierów stanowili mieszkańcy centralnej Polski.