Mentionsy

Niedyskretnie o politykach
Niedyskretnie o politykach
13.01.2026 07:16

ZIOBRO Z AZYLEM NA WĘGRZECH! KOSZTOWNA DECYZJA TUSKA I NOWA LIDERKA 2050 | Niedyskretnie o politykach

To już oficjalne: Zbigniew Ziobro ze swoją partnerką otrzymali azyl polityczny na Węgrzech. Decyzja premiera Tuska ws. reformy PIP może kosztować Polskę miliardy złotych, a Polska 2050 wybiera nową liderkę. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz czy Paulina Hennig-Kloska - która z nich zgasi światło w rozpadającej się partii Szymona Hołowni? Zapraszamy na najnowszy odcinek "Niedyskretnie o politykach" Joanny Miziołek i Elizy Olczyk.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "PiS"

I ten, nie dość, że PiS ma kiepsko, no bo sondaże spadają, nie ma żadnego wyjścia do przodu, to jeszcze ma taką łatkę teraz uciekinierów.

Czy piersi rozgrywający w polskiej polityce, ona wydzwaniająca do dziennikarzy, co tylko złego na Zbigniewa Ziobro napiszą, a raptem jak się straciło wszystkie narzędzia do władzy, to po prostu biedne króliczki, które gdzieś musiały się podziać za granicą i naprawdę nie przekonują mnie tutaj

Poza tym oni na to wskazują ci z tej suwerennej Polski, która jest w PiS-ie, że chodzi o to, że Zbigniew Ziobro jest chory.

Ale w PiS-ie znowu ci PiS-owcy mówią o tym, skoro jest chory, pokaże zaświadczenie i go będą musieli wypuścić z tego więzienia.

No to oni mają tyle litości, powiedziałabym ci z PiS-u dla Zbigniewa Ziobry.

Przypisujmy mu wszystkich zasług, bo tutaj Lewica też trzyma ludzi latami w areszcie wydobywczym.

To znaczy teraz oni to robią, Zbigniew Zwaldemar Żurek, a później on będzie się obawiał o to, co będzie dalej, no bo PiS jednak zamierza wrócić do władzy.

Zresztą opisywała to też Agata Kondzyńska

Wie podobno tylko to, co też opisał Jacek Gądek w Newsweeku, że chciałby wymyśleć kogoś takiego jak Nawrocki, tylko na premiera.

Oczywiście był pierwotnie z ZHN-u, w latach 90-tych on wywodził się z ZHN-u, ale później tam była duża grupa ZHN-owców, którzy przystąpili do PiSu i Marcinkiewicz był w tym PiS-ie tylko tyle, że był jakoś tam w drugim, trzecim szeregu powiedzmy sobie, nie był z tych topowych.

No ja kiedyś sama rzuciłam tutaj pana Szefernakera, Pawła, a tutaj się okazuje, że dziennikarz zaczęli o tym pisać, więc nie wiem, czy ja to wymyśliłam i poszli tam.

No nie wiadomo, czy tak będzie, aczkolwiek w PiS-ie rzeczywiście ludzie przymierzają się do władzy i tutaj Jacek Kurski.

A poza tym znany człowiek głównie z łamania przepisów ruchu drogowego, że on tam pędził 300 na godzinę albo parkował na miejscu dla niepełnosprawnych albo na trawniku pod lotniskiem i jeszcze Państwu powiem, bo mi się przypomina ta anegdota jak kiedyś rozmawiałam z suwerenną Polską.

My ciężko pracujemy na to, wtedy jak się odłączyli od PiSu i zaczęli budować tę swoją partię, my ciężko pracujemy na to, żeby zbudować tę partię, żeby dotrzeć do Polaków i kiedy już wszystko idzie dobrze, to wtedy Jacek Kurski pędzi 300 na godzinę i wszyscy już tylko mówią o Jacku Kurskim, który łamie przepisy drogowe.

No i on się trochę tak zajmuje tą rozrywką, bo to jest tak, że z jednej strony wprowadza konflikty, bo tutaj nadaje na tego Mateusza Morawieckiego, właśnie pisze te tweety i podobno to nie do końca było tak, że ten tweet, w którym on oskarżał o wszystko Mateusza Morawieckiego, był autoryzowany u prezesa, tylko po prostu prezes nie powiedział nie.

No właśnie, więc tacy właśnie takie szachermachery, które są w PiS-ie szkodzą.

No i szykuje się chyba do podjęcia jakiejś decyzji, w którym kierunku zmierzać, bo nie mogą tak dryfować, bo poparcie spada, a jedyne o czym się mówi, to nie o tym, że PiS ma jakiś pomysł, tylko że ciągle jest w konflikcie.

Tak, a wszyscy w śmiech, bo za chwilę Mateusz Morawiecki pisze swoje na Twitterze, a Jacek Kurski swoje, albo ktoś tam jeszcze swoje, jakiś tam Przemysław Czarnek albo ktoś tam.

Jest tak ostry, tak nieprawdopodobnie bojowy, że on by się PiSowi nadał w kampanii i nawet mógłby właśnie robić za twarz taką przyszłego premiera.

Dlatego, że Prawo i Sprawiedliwość też wpisało sobie to jako kamień milowy, ale troszeczkę w innym kształcie.

No tak, ale ta Państwowa Inspekcja Pracy takich, bych ja rozumiem, nie przekształcała, tylko takich, które jak tam jest zapisane, są nieuczciwymi umowami o dzieło czy umowami...

I co miesiąc podpisywałam umowę o dzieło, słysząc od szefa, że tutaj nie dajemy umów o pracę.

I mamy tu 25 lat kontra comiesięczne podpisywanie umowy.

Ogromnie krzyczano na PiS, że straci pieniądze z powodu Trybunału Sprawiedliwości, tego werdyktu na Turów, że z powodu Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, że tyle kar żeśmy zapłacili.

Krzyczał za mną na korytarzu sejmowym, że napisałam, że nie istnieje.

No tak, ale pamiętamy też, znaczy Beata Szydło co prawda jak była premierem, no to PiS miał bardzo dobre notowania, umówmy się, no bo to było jeszcze na fali zwycięstwa i tak dalej i tych takich popularnych pomysłów jak 500+, no ale jak już na przykład w czasach kryzysu, czyli tego, że trzeba było władzę później ponownie zdobyć, czyli Ewa Kopacz została premierem, no to był koszmar, katastrofa, tak?

Prawdopodobnie nie dlatego, że lobbyści tam zadziałali, tylko dlatego, że było to tak ostentacyjne i że można było wskazać palcem, że które przepisy zostały włożone do tej ustawy przez lobbystów właśnie.

Gdzie indziej trafiały i gdzie indziej i gdzie indziej były pisane.