Mentionsy

Niedyskretnie o politykach
Niedyskretnie o politykach
02.12.2025 11:50

UJAWNIAMY KRETA W PIS! KACZYŃSKI ZBIERA HAKI NA KONFEDERACJĘ I BRAUNA! | Niedyskretnie o politykach

Ujawniamy tożsamość polityka, który wynosi informacje z Prawa i Sprawiedliwości! Dochodzą do nas także informacje z Nowogrodzkiej w sprawie kandydata Jarosława Kaczyńskiego na premiera, ale też słyszymy o nowych planach Prezydenta Nawrockiego. W najnowszym odcinku „Niedyskretnie o politykach” Joanna Miziołek i Eliza Olczyk mają dla Was kolejną dawkę zakulisowych informacji ze świata polskiej polityki.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 54 wyników dla "PiS"

Dziś opowiemy Państwu o tym, kto jest kretem w PiS-ie, czyli kto wynosi informacje o konfliktach, no i w ten sposób je podgrzewa.

Będziemy mówiły o tym, dlaczego Karol Nawrocki, prezydent Polski, nie chce podpisywać nominacji oficerskich dla oficerów służb.

A oprócz tego porozmawiamy o orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie małżeństw jednopłciowych i jeszcze na sam koniec o cięciach w budżecie służby zdrowia i takim niejednoznacznym przekazie rządowym, bo pisma mówią, że pieniędzy ma być mniej w następnym budżecie,

Od kreta w pisie.

Tak, a nawet politycy PiSu go podejrzewali, bo ja dostałam ze strony frakcji Morawieckiego takiego smsa po tym, jak napisałam tweeta, że ciekawe, który to polityk właśnie roznosi te informacje, to jeden z polityków z frakcji Morawieckiego napisał mi nie który, tylko jaki.

No tak, ale w PiS dzieje się rzeczywiście nie najlepiej, jeśli chodzi o te wewnętrzne podjazdy, no bo to jest trochę tak, że te wszystkie frakcje roznoszą różne rzeczy do mediów, a prawda jest tak naprawdę pośrodku, bo z jednej strony było właśnie posiedzenie Komitetu Wykonawczego, na którym był Mateusz Morawiecki,

Jedne media pisały o tym, że on wyszedł z tego spotkania trzasnął drzwiami, obrażony.

No tak, ale tak za bardzo się nie udało, skoro Mateusz Morawiecki w poniedziałek musiał zwołać konferencję prasową, żeby opowiadać o konfliktach w PiS-ie, żeby przeciąć spekulacje, że się obraził, że nie bierze udziału w pracach programowych.

Chyba te spokulacje też chciałby przeciąć, ale nawet nie chcę nawiązywać do takich rozmów, bo wiadomo, że wizja rozłamu w PiS-ie na wszystkich działa jak płachta na byka i gdyby on zaczął mówić o tym, to mogłoby mu przynieść więcej szkody niż pożytku.

Ale jak się kłócą między sobą i z Konfederacją, to jest tragiczne, bo ci wyborcy chcieliby mieć pewność, że jeżeli PiS zrobi dobry wynik, to będzie miał koalicjanta w postaci Konfederacji,

Bo jak porozmawiasz z innymi politykami PiSu, to oni mówią, no tak, wyobrażamy sobie koalicję z Konfederacją, tylko chodzi o to, żeby to było na innych zasadach.

I opowiadanie o mitycznym centrum trochę mija się z celem, dlatego że tak samo wybory w 2015 roku, oni wygrali centrum taką łagodną twarzą PiSu, a za każdym razem jak oni zaostrzają przekaz,

I z jednej strony ty mówisz o tych wariatach z lewicy, a tutaj Donald Tusk i podobno on ma taki zamiar i o tym też mówią politycy PiSu, przedstawić jednak PiS jako tą partię, która właśnie wejdzie w koalicję z szaleńcami, która wejdzie w koalicję z faszystami, która wejdzie w koalicję z Braunem.

Pisem znowu, tylko w jeszcze bardziej hardkorowej formule.

No bo nie dość, że ten PiS, to jeszcze do tego dojdzie Braun i nie wiadomo co będzie i ludzie będą martwić się o swoje bezpieczeństwo.

Bo najpierw był właśnie ostro antypisowski, a potem jakieś kilka miesięcy przed wyborami nagle uśmiechnięta twarz Polski.

Już nie mówimy o PiS-ie, że to jest zło wcielone, tylko mówimy o tym, że jeszcze będzie normalnie, jeszcze będzie przepięknie, uśmiechnijmy się, wszystko jest na dobrej drodze.

Po prostu bardzo dobrze mu zrobił, a jeżeli będzie do samego końca, a PiS oczywiście nie odrobił tej lekcji i leciał tą swoją dechą, którą chciał okładać przeciwników, no i przegrał.

Więc teraz pytanie właśnie, czy ten PiS ma program, czy ma jakiegoś game changera, prawda, na miarę 500+, no to PiS mówi, że nie ma.

I że nieważne, że po prostu, że PiS będzie mniejsze, byleby wszyscy ludzie z ich strony się dostali do Sejmu.

Uważają, że jak Mateusz Morawiecki byłby na przykład liderem PiSu, no to z drugiej strony on ich powycina, prawda, i powsadza swoich ludzi.

To jest oczywiście bardzo trudne, ale najciekawsze jest też to, że PiS nie tylko, że nie ma tej takiej wiodącej, wiodącego tematu na kampanię jeszcze, no może dwa lata, to rzeczywiście może jeszcze sobie spokojnie poczekać i popracować nad tym, ale też jak słyszymy nieoficjalnie, nie ma też takiego szpicowego kandydata, który poprowadziłby kampanię.

Donald Tusk ogłasza, no już na Twitterze pisze, no już naprawdę wiem, że to jest nudne, ale inflacja spadła do 2,4 i pokazuje, prawda, żyje wam się dobrze, tymczasem ludzie odczuwają.

No tak, jeszcze powiedział, że to już nie będą zakupy horroru takie jak zapisu w tym roku, zakupy przezświąteczne.

Dlatego wiesz, ja po prostu uważam, że oczywiście PiS będzie do ostatniej chwili badało, kogo wziąć na tego kandydata na premiera, ale uważam, że na ten moment Jarosław Kaczyński, patrząc na tą sytuację gospodarczą i myśląc sobie, wiesz, bo on miał takie sytuacje w czasie tych rządów Prawa i Sprawiedliwości,

Tyle tylko, że mówiłyśmy o tym, to zapowiadałam to na samym początku, że jest na przykład trudna sytuacja w służbie zdrowia, bo pani Katarzyna Sujka, posłanka PiSu, która była ministrem zdrowia przez kilka miesięcy w rządzie Mateusza Marowieckiego, ujawniła takie pismo między Ministerstwem Finansów a Ministerstwem Zdrowia, z którego wynika, że na przyszły rok

Napisał na Facebooku taki wpis, w którym bardzo mocno krytykuje w ogóle kwestię właśnie odbierania funduszowi medycznemu pieniędzy.

Ale właśnie zaczął to pisać, mówi, a z drugiej strony chcecie ileś tam pieniędzy przeznaczyć na igrzyska.

Politycy PiSu chcieli jechać do 30 powiedzmy szpitali, powiatowych szpitali, w których odsuwane są właśnie zabiegi, porozmawiać z ludźmi i to przedstawić.

Ale wiesz, ja też tak dopytałam dlatego podczas tej rozmowy o to, czy po prostu oni się nie bali ci politycy PiSu, że ich ci pacjenci też pogonią, bo umówmy się, mimo tego, co mówi PiS, za czasów PiSu też nie było dobrze w służbie zdrowia.

Jezu Chryste, to jest po prostu skandaliczne, co się dzieje w służbie zdrowia i za czasów PiSu też było skandaliczne, nikt mi nie będzie mówił.

To szpital na przykład po tygodniu tego pacjenta wypisuje, to jedna z naszych koleżanek, taka dziennikarka Anna Starzyńska, miała taką sytuację z mamą.

Która upadła i była po prostu nie w stanie funkcjonować i po tygodniu szpital ją wypisał i radzi sobie po prostu dziewczyno.

Człowiek jest niezdolny w ogóle do funkcjonowania, to nawet żebyście chociaż tydzień dłużej tak tego człowieka przetrzymali, a nie po tygodniu, kiedy tylko nie ma zagrożenia życia, wypisują, bo usłyszałam, że po prostu łóżko jest drogie.

Więc nikt mnie nie przekona, że kiedykolwiek, odkąd ja żyję w służbie zdrowia, było dobrze, było fatalnie i PiS mnie też nie przekona.

Karol Nawrocki nie chce podpisać awansów dla szefów służb specjalnych, dla tych takich oficerskich awansów.

To PiS o tym mówił od dawna.

Marek Domagalski, dziennikarz prawny Rzeczpospolitej napis

Otóż on napisał, że z przepisów i konstytucyjnych i tych dotyczących służb,

Być nie może i to też pokazuje ta sytuacja między Radosławem Sikorskim a Karolem Nawrockim, kiedy Radosław Sikorski pisze gdzieś na portalu iX, że

Rzeczywiście to może, znaczy ja nie wiem jak to będzie w przyszłości, bo niektórzy twierdzą w PiS-ie, że ten konflikt pomiędzy rządem a prezydentem będzie nie służył w przyszłości Karolu Nawrockiemu.

Że ten Karol Nawrocki będzie tylko takim prezydentem, który cały czas będzie mówił nie i pokazywał brak skuteczności i że to będzie wpływało i na PiS i na Karola Nawrockiego.

No tak, ale też trzeba pamiętać o takiej rzeczy, że on ma w otoczeniu swoim dużo polityków PiSu.

Jak słyszałam właśnie z kancelarii, taka nieoficjalna wieść jest, że to bardzo widać, że ci ludzie z PiSu, którzy otaczają Karola Nawrockiego,

Służy PiSowi, tak samo jak premier Donald Tusk uważa, że konflikt służy też Platformie, prawda?

Natomiast ta część pisowska jest nastawiona na tę konfrontację.

Muszę powiedzieć, że szczerze rozbawił mnie wpis Radosława Sikorskiego, że weto jest za mocne Karola Nawrockiego i że on pamięta, jak to było w 97 roku, jak się uchwalała konstytucję, że to weto miało zabezpieczać interesy obywateli, a nie służyć do walki z rządem.

Tak napisał sobie Sikorski, a na to Nawrocki napisał, że wytuje tylko te ustawy, które uderzają w interesy obywateli.

Gra o interes obywateli, a to rząd się nie spisuje jak należy.

I dlatego ten PiS też jest w nim taki zakochany i tak zafascynowany, tak każdy chce się do niego przykleić, prawda?

To teraz są takie głosy, no bo teraz ten kolejny plan, prawda, nie jest ujawniany Europie i też mają za to pretensje, ale Politico napisało, że to dlatego, że ostatnio Europa skrytykowała, to już Amerykanie nie chcą tego pokazywać.

No a Donald Tusk powiedział, no chciałem państwa uspokoić, nie jest tak, że Unia Europejska nam cokolwiek może w tej kwestii narzucić, powiedział nasz premier, czyli tak trochę uspokajająco i w tym momencie obudziło się jego środowisko i mówić, jak to, to Tusk mówi jak PiS.

I nie będzie to PiS.

Nie będzie to PiS wbrew pozorom.