Mentionsy

Niedyskretnie o politykach
Niedyskretnie o politykach
30.12.2025 07:58

SZOKUJĄCA WYGRANA NAWROCKIEGO, AFERA CPK I SUKCES STANOWSKIEGO | Niedyskretnie o politykach

Z czego najbardziej zapamiętamy mijający rok 2025? Wyborów prezydenckich, które zakończyły się szokującym rezultatem, rozliczeniami poprzedniego rządu w wykonaniu ministra Żurka czy z afer, których najgłośniejszym przykładem była sprawa działki wokół CPK. Zapraszamy na podsumowanie roku w wykonaniu Joanny Miziołek i Elizy Olczyk!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 54 wyników dla "PiS"

Kondycję PiSu po wyborach prezydenckich, bo do wyborów prezydenckich PiS można powiedzieć szedł jak burza i po wygranej Karola Nawrockiego poprawiły się notowania PiSu, ale potem spadły i moim zdaniem powodem były dwa zdarzenia, mianowicie to, że Zbigniew Ziobro wyjechał

Cudowna broń dla rządzących, żeby okładać PiS tą decyzją i tymi wcześniejszymi słowami Ziobry.

Wpadka, która tak naprawdę położyła się cieniem na całej klasie politycznej, ale na PiS-ie bardziej, bo to PiS przehandlowało tę działkę w końcówce swoich rządów, a właściwie już nawet w tym dodanym dwutygodniowym rządzie.

No i to jest wina PiSu.

Oczywiście, że winą PiSu jest to, że zostało to sprzedane.

Inwestycja Prawa i Sprawiedliwości, a winą obecnego rządu było to, że udawał, że nic nie wie, ponieważ nie chciał robić kłopotów w firmie, która szczodrze dotowała kampanię i PiSu, i Platformy Obywatelskiej, i Rafała Trzaskowskiego, i coś podejrzewam, żeby...

Nie, tak na niego mówili w PiS-ie wcześniej.

Tam było napisane, że

No co powiedzą, że to wina PiSu, który dwa lata temu oddał władzę?

Właśnie, Bartosz Rukławicz, o którym mówiłyśmy na poprzednim podcaście, no przecież on mówi, że to wina PiSu, no że te zabiegi są odwoływane za czasów Platformy.

Z powodu Waldemara Żurka i jego takich, nie wiem, właśnie takich ataków na PiS, na Nawrockiego, ale też Waldemar Żurek widać, że jest zwierzęciem takim medialnym, bo ostatnio zorganizował taki happening.

I tak, to on się ludziom podoba, rzeczywiście ogląda się jego wpisy, się czytają.

I mało tego, jak ktoś napisał już, nie pamiętam kto, że weźmie na sztandary Port Polska i będzie robił kampanię pod hasłem, jeśli chcecie, żebym dokończył Port Polska, dajcie mi drugą kadencję.

Dlatego wydaje mi się, że jeżeli czymś będzie Donald Tusk szedł z jakimś hasłem, to znowu straszeniem PiS-em i tym paliwem anty-PiS-owskim.

I jak mi opowiadał współpracownik Jarosława Kaczyńskiego, to on po prostu, Jarosław Kaczyński, tak patrzył na polityków PiSu, którzy byli w szoku z takiego satysfakcji.

Miałam trzy razy tego newsa pisać, nigdy go nie mogłam napisać, ponieważ on nie poleciał do niego.

A ty chciałaś napisać, że poleciał.

Oni tutaj wspólnie podziałali jak piąta kolumna PiSu i doprowadzili do tego, że dla Trzaskowskiego cały ten pomysł zakończył się katastrofą.

Ale wiesz, moim zdaniem ja tutaj będę bronić Donalda Tuska, chociaż mi tutaj ludzie zawsze piszą, że kocham Donalda Tuska.

I nagle patrzysz na tego typa, później się okazuje, że cały sztab PiS-u, nawet nie tylko sztab, to już ludzie dotarli do Murańskiego, zaczęli pokazywać, co on wyprawiał na tych galach MMA.

To znaczy, że jak ja usłyszałam od ludzi z otoczenia Mateusza Morawieckiego, Mateusz wytłumaczył, że on nie robi konkurencyjnej wigilii do prezesa PiSu.

I od razu dziennikarze zaczęli wypisywać trochę, powiedziałabym, podkręceni przez otoczenie Mateusza Morawieckiego, który wysyłał to wszystkim dziennikarzom, że no i co, policzyliśmy się.

Dziennikarze zaczęli pisać, że to wyglądało jak policzenie się.

Że się policzyli, że się Mateusz Morawiecki policzył, że tam dużo było polityków, bo rzeczywiście to nie byli tylko ludzie z jego frakcji, tylko też ten twardy PiS, ten twardy zakon PC.

A co wszyscy wiedzieli, że to napisał Jacek Kurski, w którym był raport na temat... Raport.

Ale nie był pod... Nie no, to Jarosław Kaczyński mówił na tym spotkaniu z dziennikarzami i wszyscy wiemy, kto go napisał.

Ale nie był podpisany.

On się nie podpisał.

On się nie podpisał.

No i to jest właśnie ten problem, który część PiSu słusznie podkreśla, że skoro mamy dwa lata do wyborów, to może nie wyrywajmy się

No tak, to znaczy ja nie wiem, czy on jeszcze jest oczywiście na to gotowy, żeby być premierem, ale myślę sobie, że gdyby miał jakby takie zaplecze dosyć mocne w postaci tych wszystkich doświadczonych polityków PiSu, to byłby jakąś świeżą twarzą, bo on się ludziom tak nie opatrzył.

Po drugie, on też ewoluował, ale niestety w niewłaściwym kierunku, ponieważ jak kiedyś pisałam jego sylwetkę, to opowiadali mi politycy opozycji, że jako wojewoda szczeciński, bo on, znaczy zachodniopomorski, bo on był wojewodą,

Dzwoniłam do niego co prawda w niedzielę, no bo od piątku próbowałam coś wyciągnąć z tego Pałacu Prezydenckiego, no i mi mówili, że mi dadzą, dadzą, dadzą i nie dawali, a ja musiałam napisać tekst na poniedziałek.

Opozycji wtedy, kiedy PiS rządziło, a obecnie rządzący mają z nim złe doświadczenia i mówią, że się bardzo zmienił odkąd był właśnie wojewodą.

No tak, ale z drugiej strony zdaniem tych tutaj z PiSu to miał bardzo dobre na przykład to wystąpienie w Sejmie, w którym to naobrażał znowu...

Wpisał się w tę konwencję panującą w Prawie i Sprawiedliwości, że jak się obraża Tuska, to dobrze.

Znaczy to jest taka dziecinada, wiesz, dla mnie to naprawdę robienie jakichś spotkań, żeby jeden nagadał na drugiego, pisanie jakichś tweetów, no ile ten Jacek Kurski już ma lat, no przecież to nie jest dzieciak piętnastoletni.

PiS właśnie potrafił genialnie wypunktować, które grupy społeczne były poszkodowane na etapie transformacji

I dlatego powiedział o tej możliwej koalicji, tam bo tam w wywiadzie Sroczyńskiego, przodem wywiad Sroczyńskiego z Koalicją Obywatelską, że on się dogadał z Donaldem Tuskiem i to dogadanie polega na tym, że on rozbije PiS.

To sugerował w swoim wpisie Jacek Kurski, mówiąc, że Mateusz Morawiecki się czegoś potwornie boi, może jest szantażowany.

Ale uważam, że Mateusz Morawiecki w ciągu tego roku, zresztą i Przemysław Czarnek też, to były dwie postacie, które poza Karolem Nawrockim i jego sztabem się zaznaczyły mocno w PiS-ie przez ten ostatni rok.

No tak, a poza tym on sobie też moim zdaniem odmawiając prezesowi właśnie przyjście na ten komitet polityczny wyrobił pozycję, to znaczy taką, że widzisz, że taki Jacek Kurski, on musi mieć rozumiem glejtowany wpis na Twitterze przez prezesa, bo sam by sobie nie pozwolił.

Po czym jak prezes właśnie się zdenerwował, że jednak to poszło, bo zapomniał mu powiedzieć, żeby tego nie pisał, to Jacek Kurski napisał, że zaraz usunie, kolejny był taki tweet, że on usunie ten wpis,

Właśnie, bo to jest jednak istotny element tej walki w PiS-ie, bo obie strony posługują się tym argumentem, że czy będziemy rządzić samodzielnie, czy będziemy potrzebowali koalicjanta, a jeżeli koalicjanta, to kto nim może być?

Tylko oni się nie kłócą publicznie jak PiS.

To był też ten game changer, który jak my dostawaliśmy jako dziennikarze takie cząstkowe badania, to duże poparcie dla Grzegorza Brauna dawało nadzieję właśnie PiSowi, że wygra Karol Nawrocki, bo widzieli, że uruchomił się po prostu Prawicowy Elektorat Wyborów.

Mnóstwo ludzi się zapisuje i oni przyjmują tych ludzi, czyli Konfederacja Korony Polski rośnie w siłę, a Polacy się tego boją.

On robi z niego męczennika, żeby później ten męczennik miał jak najwyższe poparcie, żeby po pierwsze odbierał też PiS-owi, bo też są przepływy, które przecież są z PiS-u do Grzegorza Brauna, a po drugie, żeby wskazywał, że to jest możliwy koalicjant.

Natomiast jeśli chodzi o kolejnego przegranego, no to jednak Szymon Hołownia, bo mimo tego, że pokazał, że jest odważnym politykiem i tak dalej, pojechał na tę debatę w Końskich, to jednak chyba za bardzo zbliżył się do tego PiSu.

Adam Bodnar, który miał rozliczać wszystkich i naprawdę zrobił dużo rzeczy wątpliwych, jeżeli chodzi o przepisy prawne.

Nie doszło do tego, to prawda, ale na przykład przejęcie siłowe prokuratury, niezgodne, no niestety niezgodne z przepisami ustalonymi.

Owszem, te przepisy uchwalił PiS, ale były.

Można powiedzieć, nic trudnego, bo zostało to zapisane w umowie koalicyjnej, ale to naprawdę nie było łatwe, bo jakby Szymon Hołownia to zręcznie rozegrał, to...

Kolejnego seniora konfederackiego, czyli pana Janusza Korwina-Mikke i że weźmie go na listy, z czego na pewno Janusz Korwin-Mikke się ucieszył, a inni konfederaci na pewno powiedzieli, o matko, opowiadał mi jeden z obecnych konfederatów, że jak współpracował jeszcze z Januszem Korwin-Mikkem, to co rano się budził i patrzył, co też mój szef napisał i z czego się będę, albo powiedział, i z czego się będę musiał tłumaczyć, bo to zawsze