Mentionsy

Niedyskretnie o politykach
Niedyskretnie o politykach
23.02.2026 16:48

CZARNEK CZY BOCHEŃSKI? KACZYŃSKI WYBRAŁ FAWORYTA! MORAWIECKI UPOKORZONY | Niedyskretnie o politykach

Jarosław Kaczyński ogłosił, że wybrał swój swojego faworyta na fotel premiera, a w PiS zawrzało. Oburzona jest frakcja 'harcerzy' Mateusza Morawieckiego, który grozi rozłamem i założeniem własnej partii. Wielka burza jest także w Pałacu Prezydenckim po słabym wywiadzie Marty Nawrockiej, ale też kolejnym sporze Nawrockiego z Kaczyńskim. Sondaże z ostatnich tygodni wskazują także na rekordowo niskie poparcie dla Donalda Tuska, rządu, ale również Prawa i Sprawiedliwości. Czy nadeszła potrzeba na kolejną partię dla klasy średniej? Taką podobno planuje założyć Rafał Brzoska, założyciel InPostu. W skrócie - działo się, a wszystko opowiemy Wam w "Niedyskretnie o politykach" Joanny Miziołek i Elizy Olczyk. Zapraszamy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Rostowski"

Był Jan Wincent Rostowski, który mówił, pieniędzy nie ma i nie będzie.

No bo z jakim w ogóle, dlaczego miałby ten człowiek, który już też po pierwsze troszeczkę był skompromitowany w tej polityce pop i Donald Tusk jak rozumiem starał się go ukryć, no bo przecież nie nominował go na nic, bo te wszystkie spoty, które były w czasie kampanii wskazywały na Jana Wincenta Rostowskiego.

Chociaż już nie pamiętam, kiedy został powołany pan Szczurek, ale pan Szczurek zastąpił pana Rostowskiego.

Rostowski był ministrem finansów.

To są stopy procentowe, ale główną przeszkodą jest Jan Wincent Rostowski i on musiałby odejść i wtedy ewentualnie można by taką grę na rzecz Platformy, na rzecz budżetu, na rzecz wsparcia budżetu można by przeprowadzić.

No także Jan Wincent Rostowski był uważany za takiego twardego zawodnika, a dodam jeszcze, przypomnę, bo może państwo tego nie pamiętacie,

Ale za czasów jego rządów wszystkie centrale związkowe zerwały dialog z rządem właśnie dlatego, że cokolwiek oni ustanowili, a szefem tego dialogu był Waldemar Pawlak i cokolwiek Waldemar Pawlak, ówczesny wicepremier, ustalił ze związkowcami, to przychodził pan minister Rostowski i wywalał to w kosmos.

I były tam takie sytuacje, że gdy chodziło o negocjacje płacy minimalnej chyba, ile mnie dobrze pamięć nie myli, to pan Rostowski kłócił się o 16 groszy, o podwyżkę rzędu 16 groszy.

Zatem pan Wincent Rostowski ma złą prasę i z całą pewnością jakby spytać jakiegokolwiek związkowca, czy to z OPZZ, czy z Solidarności, czy skądkolwiek, to każdy powiedział, że po prostu nie chcą go oglądać na oczy.