Mentionsy
93. Bob Ross. Ikona lat 80' kojąca ludzkie dusze
Bob Ross to niesamowicie charyzmatyczna postać! Potrafił jak mało kto sprawić by ludzie poczuli się wyjątkowo. Potrafił zachęcić ich do zatracenia się w świecie sztuki. Gdybym miała okazja, sama z przyjemnością poszłaby na jego warsztaty! Ale jego życie to nie tylko bajeczne pejzaże. Były dramaty, romanse i chciwość osób, dla których Bob był jedynie produktem. Miłego słuchania, M.
Szukaj w treści odcinka
Wyobraźcie sobie, że Bob Ross potrafił dzięki tej technice i trikom namalować obraz w godzinę, a nawet pół.
Bob Ross zaczął pracować dla swojego mistrza i nauczyciela Williama Aleksandra, jeździł po USA i prowadził warsztaty z malowania na mokro.
Powstał wtedy program pod tytułem The Joy of Painting with Bob Ross.
Bo poza Willem Aleksandrem, Bobem Rossem, było jeszcze jedno małżeństwo, które malowało kwiaty.
Nie wiem, czy kiedyś oglądaliście filmiki Boba Rosa na YouTubie, domniemam, że tak, ale wygląda to tak, że po lewej stronie stoi Bob z wielkim afro i w opiętych dżinsach, czy tam dżinsach, jak mówi moja psiapsi, i jeszcze większą paletą, a na środku stoi sztaluga z płótnem, no i Ross w pół godzinki pokazuje, jak namalować dany obraz.
Dochodziło do tego, że podczas warsztatów, na których oczywiście był Bob Ross, kobiety zrywały mu koszulę i szczypały go za włoski na klacie.
I mimo, że było wiele podobnych programów, to tylko Bob Ross stał się swego rodzaju ikoną.
Przeszukałam też amerykańskie fora wpisując frazę spotkałem Boba Rosa i ludzie opowiadali historię swoich rodziców czy własne o tym, że nie znali milszego i bardziej przyjaznego człowieka niż Bob Ross.
Z tego co wiem, to wiele amerykańskich dzieciaków wierzyło, że Bob Ross jest największym malarzem na świecie.
W końcu to nie Da Vinci'ego widzieli, jak malował na żywo Monalizę, tylko właśnie Boba Rossa.
Syn Boba Rosa, Steve Ross, bardzo istotna postać w tym dokumencie, mówi w filmie, że całe życie chciał opowiedzieć tę historię.
Sam Bob miał nawet t-shirt z napisem Daddy Ross, także chyba był to prototyp współczesnego Pedro Pascala.
Dlatego, że Bob Ross po prostu przynosił takie...
A Bob Ross, tego co wypowiadali się Jenkinsowie ci od kwiatów, nigdy nie chciał konkurować.
Tak myśleli Jenkinsowie i Bob Ross, ale nie kołascy.
Tam było bardzo dużo zabiegów, bo też ten jego syn Steve był częstym gościem w programie, Bob Ross nawet mówił, że Steve maluje dużo lepiej góry niż on sam, a prawda była taka, to sam Steve powiedział, że po prostu Bob Ross specjalnie malował gorzej góry, żeby jego syn lepiej wypadał.
W ogóle wyobraźcie sobie, że Annette była zirytowana, że Bob Ross chce występować w momencie, kiedy już nie wyglądał na zdrowego, kiedy wyglądał na bardzo chorego.
Do tego stopnia, że ta firma Weber, która je produkowała, powiedziała, że od teraz Jenkinsowie nie mogą ich używać, no bo jest to gatunek zagrożony, co było bzdurą, bo wtedy te pędzle z bobra stały się marką dla Boba Rossa, tym samym eliminując Jenkinsów ze świata telewizji.
Ja wiem, że w wywiadzie Jenkinsowie powiedzieli, że to jest niemożliwe, żeby Bob Ross nie wiedział o tym, że właśnie Annette ukradła im...
jakby odniósł sukces w telewizji malując obrazy, pejzaże, też miał za złe Bobowi Rossowi, że mu ukradł technikę i nawet udawał, że robi to lepiej niż on.
Tam też jest dosyć spory wątek a propos tego, też i Steve się wypowiadał i Bob Ross, tak naprawdę Bob Ross się nauczył od nich właśnie nagrywania tych rozmów, które potem się powiedzmy przydały.
Ale na szczęście z prawnikiem zapisał jakąś klauzulę, że jego brat przyrodni ma 51% własności imperium właśnie, Bob Ross Inc., a jego syn Steve 49%.
Steve nigdy nie miał żadnych dramatów z Bobem Rossem, mocno się wspierali, wiadomo jak to bywa pomiędzy ojcem a synem, jakieś małe niesnacki były, ale bardzo się kochali, więc myślę, że Steve chciałby oddać wszystko za chociaż jeden kolejny dzień ze swoim ojcem.
I to nie chodziło o to, że to miała być prywatna ceremonia, tylko o to, żeby nikt się nie dowiedział o tym, że Bob Ross zmarł.
Działali jakby w imieniu Boba Rossa, mimo że on nigdy by się nie zgodził, żeby postępować w taki sposób.
Nie miało to nic wspólnego z sielanką i z radością, jaka trwała za życia Boba, bo mimo tego, że kołalsty mieli jakby też duże prawa, ale jednak Bob Ross decydował o wszystkim, jak jeszcze żył.
I Steve Ross, czyli syn Boba, pozwał Bob Ross Inc., bo prawnik powiedział, że będzie to tańsze niż pozew od Kowalskich.
Okazało się, że znajdowała się tam nieodwoływalna poprawka, która mówiła, że on wraz z przyrodnim bratem Rosa mieli mieć prawo do wszystkiego, co nie zostało zapisane dla Bob Ross Inc.
Ale właśnie to mnie bardzo uderzyło, kiedy zaczął się ten dokument, że był podpisany Steve Ross, syn Boba Rossa, a on siedział w takiej chatce dosyć biednej, zniszczonej.
Nie muszę znać historii Boba Rossa, żeby wiedzieć, że do dzisiaj jest ikonicznym produktem, tak brzydko mówiąc.
I wyobraźcie sobie, że kołalscy mają wszelkie prawa i sprzedają dosłownie wszystko z wizerunkiem Boba Rossa.
Jest oficjalna strona Bob Ross Inc., na której można zobaczyć co konkretnie, od jakichś pierdół, kubeczków, jakichś przebrań z jego wizerunkiem, po oczywiście profesjonalne farby i pędzle.
A jeszcze jak malowali farbami od Bob Ross Ink, no to przecież były dosłownie te same kolory, używali tych samych pędzli, domniemam, że tego samego płótna nawet rozmiaru.
Więc do dzisiaj podobno większość kolekcji jest w rękach kołalskich, którzy nie chcą ich sprzedawać, chociaż tutaj wychodzi lekka hipokryzja, jak to w ich wykonaniu, bo sprzedali kilka do muzeum gdzieś tam w Ameryce i Bob Ross nigdy nie chciał sprzedawać obrazów zamożnym kolekcjonerom, on sam sprzedawał je w centrum handlowym.
Bo nie możecie mieć mi za złe tego, co powiem, ponieważ sztuka Boba Rossa nie ma moim zdaniem za wiele wspólnego z wartością intelektualną czy artystyczną.
I bardzo chciałabym, żeby w obecnych czasach autorytetami dla ludzi były takie osoby jak Bob Ross.
Bob Ross miał tak ogromny wpływ na tyle ludzi, że nie dziwię się, że wiele do mnie osób pisało na Instagramie, mówiąc, że on był jak taka chmurka, że on sprawia, że jesteśmy zrelaksowani, kiedy ogląda się jego malowanie, jak on szepcze, jak opowiada różne historie.
Może spróbujecie sami namalować taki obraz jak Bob Ross?
Napiszcie mi proszę na Instagramie w poście o Bobie Rossie, bo widziałam właśnie tam pod moim postem, że były mocno zróżnicowane opinie.
Ostatnie odcinki
-
131. Artemisia Gentileschi: Jak piep***ła PATRI...
20.02.2026 20:40
-
130. W Pizie to mam. Sztuka we Florencji, Livor...
29.01.2026 10:00
-
Wywiad z Mariną Abramović i Blenardem Azizaj
15.01.2026 20:37
-
129. Balkan Erotic Epic. Nowy, największy perfo...
18.12.2025 14:30
-
128. Najbardziej trujące farby w historii. Życi...
13.11.2025 05:00
-
127. Keith Haring. Linia, która zmieniła sztukę...
24.10.2025 17:18
-
126. Andy Warhol. Ojciec influencerów i prekurs...
02.10.2025 13:33
-
125. Boznańska. Kameralnie. Malarka duszy prywa...
18.09.2025 11:57
-
124. Największa wystawa DAVIDA HOCKNEY'a w Paryżu!
28.08.2025 13:15
-
123. Rozpustny ART Paryż. W poszukiwaniu XX wie...
15.08.2025 13:49