Mentionsy

Nie-winna Sztuka
Nie-winna Sztuka
15.02.2024 11:38

88. Andy Warhol: Król POP ARTU cz.1

Największa Ikona świata POP ART! Andy Warhol żył tak intensywnie, że stwierdziłam, że nie wypada powierzchownie opowiedzieć Wam o jego życiu! Podzieliłam podcast na 2 części, dzisiaj opowiem Wam o jego trudnym dzieciństwie w mieście nazywanym piekłem i o początkach jego drogi ku sławie! O kontrowersyjnych fetyszach i opiniach, których nie powinno wypowiadać się na głos. Miłego słuchania, Marika Szwal.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 30 wyników dla "Warhola"

Nie od zawsze był Endym Warholem, to jest fraza, która jest powtarzana non-stop i wszędzie, bo on oryginalnie nazywał się Andrew Warhola.

Podobno czasopismo Magazyn, dla którego robił zlecenia, publikując pierwszy raz jego ilustrację, podpisał ją błędnie jako Warhol, a nie Warhola i Andiemu się to bardzo spodobało,

Nie jest to do końca prawdą, ponieważ ojciec Andiego był bardzo pracowity, jego matka również dorabiała na boku, by gdzieś tam wspomóc budżet rodziny, więc przez długi czas wiedli standardowe życie pod względem finansowym, ale w historii rodziny najgorszy okazał się wielki kryzys, który dotknął nie tylko rodzinę Warhola, ale był też największym kryzysem gospodarczym w historii kapitalizmu na skalę globalną.

I powiem Wam szczerze, że jakby cała biografia Warhola jest tak ciekawa i te rzeczy z dzieciństwa są bardzo istotne, jakby w późniejszym obrazie tego, jakim człowiekiem stał się Warhol, że jednak na chwilę przycupniemy w tamtych czasach.

Mama dla Warhola była bardzo ważna.

Już z tego można w ogóle wywnioskować, jak religia była ważna dla rodziny Warhola.

W tamtych czasach, wiecie, nie było zbyt wiele rozrywki, na pewno nie na takim poziomie jak mamy teraz, więc matka Warhola bardzo często opowiadała im, czyli Warholowi i dwóm braciom, historyjki.

I właśnie to mocno odbije się już w dorosłym życiu Warhola, który będzie małomówny, ponieważ nigdy nie uważałby jego poziom językowy był wystarczający, mimo że urodził się przecież w Stanach.

Jeżeli chodzi o edukację Warhola, to wspominałam Wam ostatnio, że przez to, że był bardzo chorowitym dzieckiem, głównie uczył się w domu.

I jest to oczywiście prawdopodobne, ja nawet nazywam to nieprzypadkami, ale wydaje mi się, znając już trochę Warhola i jego życie, że bardziej zrobił takie capca rapcap od artysty imieniem Ben Shan.

I moi drodzy, poza ciekawą ciekawostką, była to też lekcja dla Warhola, że nawet artysta takiego kalibru jak sam Salvador Dali, który już wtedy był na szczycie szczytów, zniża się do dekorowania wystaw domu towarowego.

która odkryła Andiego Warhola, a drugim miejscem to było oczywiście Museum of Modern Art, czyli MOMA, w którym pierwszy raz w życiu zobaczył na żywo pracę Picasso, Matisa, czy właśnie Bena Shana, o którym Wam wspominałam przy tym cap-carap-cap techniki odbijanej tych kleksów.

No, ale wracając do Warhola.

No ale co łączyło Warhola, jego przyjaciela Filipa i abstrakcjonistów?

Tina, naczelna pisma, zachwyciła się aparycją Warhola.

I po zapewnieniu przez Warhola, że da radę zrobić na jutro ilustrację, ich było kilka, poprosiła go o rysunki butów.

Pewnie większość z Was, którzy za bardzo nie interesują się popartem, no jednak kojarzą Warhola z portretami Marilyn Monroe albo z Bananem, ale te rysunki są całkowicie inne, chociaż już czuć w nich taki styl popartowego Warhola, te krechy, tam gdzieś mocne obrysowania.

Więc ja Wam powiem szczerze, że nigdy w całej historii mojego trzydziestokilkuletniego życia nie widziałam ani jednego realistycznego rysunku Andiego Warhola.

Rysunki Andy'ego Warhola są frywolnymi błahostkami in excelsis.

I tutaj moi drodzy przechodzimy do najbardziej magicznego momentu w życiu Andiego Warhola.

No ale drugą próbą Warhola była seria bohaterów z dzieciństwa Dicka Tracy, Papaya i Little Nancy.

W sensie tego, jak powstał ten pomysł, to jest chyba moja ulubiona i powielana przez Andiego Warhola.

Na wystawie w LA, już wracając do Warhola, sprzedano kilka z pudzien, każde kosztowało po 100 dolarów i dla Andy'ego to była kupa kasy, nie ma co ukrywać.

No samobójstwo nie ma nic wspólnego ze szczęściem i tutaj została przekroczona ogromna granica przez Warhola, chyba że miał inne pojęcie samobójstwa, no ale jest to ostateczność i lepiej o tym chyba nie rozmawiajmy w tym momencie, ale chciałam żebyście wiedzieli, no bo mnie to aż zmroziło jak przeczytałam coś takiego i to nie jest ostatni cytat a propos śmierci, który was zszokuje, uwierzcie mi.

Jakby dopiero wtedy poznacie prawdziwe oblicze Andiego Warhola.

Serigrafie Warhola wykonane ze zdjęcia Merlin Monroe oddziałują niemal tak, jak fordy schodzące z linii montażowej.

I to był właśnie ogromny zarzut wobec Warhola, że niby jak może nazywać to sztuką, skoro nie ma w tym oryginalności i wyjątkowości.

Największe w ogóle pisma, jak nowojorski Time, pisali, że tak lekko powiem, okrutne rzeczy na temat Warhola, ale dzięki takiej sensacji zyskał rozgłos i mógł robić wszystko, na co miał ochotę.

I myślę, że to najbardziej bolesna ocena, dlatego że to były najbliższe jemu osoby, ale wydaje mi się, że prawdziwy przyjaciel nie powiedziałby nigdy czegoś takiego, szczególnie jak znali Warhola.

No ale Andy bardzo różnił się od Warhola pod każdym jednym względem i on uważał, że to odbiorca ma decydować, czy to, co tworzy artysta mu się podoba, czy go odpycha.