Mentionsy

Nie-winna Sztuka
Nie-winna Sztuka
25.01.2024 09:50

86. Największa kradzież w historii sztuki: SPIDER-MAN z Paryża

Niewiarygodna historia złodzieja, który dokonał największej kradzieży w historii Francji. Ukradł 5 obrazów najwybitniejszych Malarzy, które do dzisiaj nie zostały odnalezione! Mam nadzieję, że spodoba Wam się historia złodzieja, który zyskał sympatię całego Paryża. Miłego słuchania, Marika Szwal

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Picasso"

I tutaj nie mówię z doświadczenia, bo nie mam pojęcia, ale domniemam, że ukraść zegarek jest łatwiej niż ukraść dzieło Pablo Picasso z muzeum, które jest chronione alarmami, ochroną i innymi rzeczami.

Zobaczył Picasso i Matiza.

W każdym razie on ściągnął tego Leggera, Picasso i Matisa, bo te trzy obrazy wisiały przy sobie i wyniósł je przez okno razem z ramami.

Tomik ukradł dzieło Pablo Picasso pod tytułem Gołąb z groszkiem.

Ciekawe, czy jak ja bym stała przy tym muzeum i tak rozkminiała, to by pomyśleli, że chcę ukraść jakiegoś Picasso.

To jest w ogóle niebywałe, ja nie miałam pojęcia, bo jak zobaczyłam tego Picasso i tego Modiego, ja te obrazy naprawdę dobrze znam i ja nie wiedziałam, że one do dzisiaj cholera wie gdzie są.

Bardzo mnie to oburzyło, po prostu nie mogę tego zrozumieć, że odebrano nam obrazy, których nigdy nie zobaczymy na żywo, a które nieraz, jestem pewna, zobaczycie na Instagramie, widzieliście w albumach o Modim czy o Picasso.

I tutaj mam dygresję, ale pamiętam jak oglądałam serial o Picasso, o którym Wam też opowiadałam i tam była taka scena, gdzie znajomy Picasso, taki złodziejaszek, wchodził do luwru i po prostu wkładał pod płaszcz jakieś rzeźby, obrazy takie mniejsze, które potem rozdawał przyjaciołom.

Dlatego też Picasso został oskarżony o kradzież Monalizy, no bo był powiązany z tym złodziejem.

Wiecie, no Picasso nie był bez winy, bo on czasami też kupował te dzieła od Passera, ale on chyba nie był świadomy, że one są z Luwru.

Ostatnio też jako ciekawą ciekawostkę wstawiłam na Instagrama, że odnaleziono dwa obrazy, jeden Szagala, a drugi Picasso, które zostały skradzione, wiecie w którym roku?

Był w nim Picasso, Chagall i tego pokroju nazwiska.

Jakieś, wiecie, nieznane Picasso albo inny Modigliani.

No bo jednak, jak są prywatni kolekcjonerzy, ale którzy kupili legalnie te dzieła sztuki, no to oni wypożyczają do muzeów, oni na tym zarabiają, albo mogą się chełpić, że wypożyczyli muzeum swojego Picasso.

Chciałabym tak o tym myśleć, naprawdę, bo chociaż mocno wierzę, że będzie mi kiedyś dane wyjść legalnie w posiadanie Haringa, Picasso czy Hockneya, ale to wiecie, to już będzie zależało od tego, jak potoczy się.