Mentionsy

Nie-winna Sztuka
Nie-winna Sztuka
13.04.2023 09:43

47. Edward Hopper: Amerykańska wizja samotności

Nazywany Malarzem samotności. Mimo, że tworzył w realizmie, to zdecydowanie miał wyjątkowe wyczucie do malowania światła i potrafił uchwycić emocje, tak wielu z nas próbuje schować, kryjąc się w czterech ścianach. Opowiadam Wam historię Artysty, który już za życia został doceniony, wręcz stał się modny.

Miłego słuchania, Marika Szwal.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 49 wyników dla "Hopper"

Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o Edwardzie Hopperze.

I słuchajcie, tam jest tyle nawiązań do Edwarda Hoppera, ponieważ Hopper właśnie był nazywany malarzem samotności, stąd ten właśnie tytuł Miasto zwane samotnością.

Także zanim przejdę do jednego albo dwóch fragmentów, zostawię to chyba na koniec, to chcę Wam opowiedzieć o Hopperze, o wyjątkowym, niezwykłym malarzu samotności.

Ale powiem Wam ważną rzecz, która jest istotna, bo Edward Hopper urodził się w mieście, które nigdy nie śpi, czyli w tytułowym Nowym Jorku.

Także wiecie, od małego Baby Hopper chodził sobie z rodzicami na koncerty, czy odwiedzał też galerie sztuki i różne muzea.

bo dzisiejsza opowieść będzie inna od tych, które Wam dotychczas przedstawiałam, bo Hopper w przeciwieństwie do wielu artystów z moich podcastów nigdy nie przymierał głodem, bo już za życia stał się cenionym artystą.

Hopper studiował ilustrację w School of Illustration na Manhattanie, ale po roku przeniósł się do New York School of Art i tam na przykład studiował Rodko, Polok czy też Kunik.

Hopper wyjeżdża na plener do Massachusetts.

Mówiono, że kobiety mają różne twarze i ciała, ale wszystkie z obrazów Hoppera wywodzą się właśnie od Josephine.

Ponieważ ona umawiała spotkania z galeriami, różne wywiady i to dzięki tak naprawdę jej pomocy Hopper mógł skupić się na tym, co dla niego było najważniejsze, czyli na malowaniu.

bo oni, nie ma co ukrywać, byli super teamem, bardzo dobrze dobranym teamem, bo już w tym samym roku, w którym się pobrali, dzięki zaangażowaniu właśnie Josephine, Hopper trafił na wystawę do Brooklyn Museum, a nawet jego obraz został przez to muzeum kupiony za 100 dolarów.

I tak ogólnie to kariera Hoppera była wspaniała i naprawdę szedł jak burza w świecie sztuki.

Opowiem Wam o kilku jego obrazach, bo kiedy ja myślę o Hopperze, od razu przeszywa mnie takie uczucie ciszy i spokoju.

Melancholia to zdecydowanie dobre słowo, które określa moje odczucia wobec sztuki właśnie Edwarda Hoppera.

Edward Hopper malował pejzaże przedstawiające amerykańską prowincję.

I to, co piękne w sztuce Hoppera, to właśnie to, że malując nie nalegał na to, co powinien czuć widz.

No, a generalnie Hopper malował olejami.

Zapewne jeszcze o tym nie powiedziałam, ale Hopper tworzył realizm.

Bo powiem Wam, że Hopper jak nikt uchwycał taką izolację człowieka i samotność, o której wspominałam.

Bo to trochę wygląda tak, jakby Hopper chciał zmusić nas do dokończenia tej narracji obrazu.

Ja nie jestem fanką realizmu, naprawdę, ale jestem ogromną fanką Hoppera.

I nawet sam Hopper nie do końca się z tym zgadzał, ale nie da się ukryć, bo są obrazy, gdzie znajduje się kobieta, która ewidentnie wygląda jak jego żona, ale jest zmieniona, bo nie chodziło o to, żeby postać była określona, tylko właśnie, żeby była nie do końca dopowiedziana.

I to jest bardzo ciekawe, bo gdy zaczęła się pandemia i większość ludzi zostało zmuszonych do izolacji czy kwarantanny, zaczęło pojawiać się wiele wzmianek o tym, że teraz wszyscy jesteśmy obrazami Hoppera.

Bo właśnie na tych obrazach Hoppera zazwyczaj, ale nie zawsze, jest tylko jedna postać, samotna w jakimś pomieszczeniu, zamknięta, odizolowana od świata rzeczywistego i realnego.

Jakby w ogóle mnie to nie dziwi, bo postacie właśnie z obrazów Hoppera robią wrażenie takich nostalgicznych i zrezygnowanych i bardzo osamotnionych.

I jest to bardzo ciekawy i jeden chyba z najwspanialszych obrazów Edwarda Hoppera, ponieważ kompozycja jest otwarta, a ja uwielbiam otwarte kompozycje.

Ten obraz jest oszczędny w szczegóły, bo nie widzimy wejścia do tego lokalu, ulice są puste, jakby nic nas nie rozprasza w tym kadrze, do którego zaprosił nas sam Hopper.

To bardzo ciekawe, bo bohaterowie na obrazach Hoppera, nawet w towarzystwie, wydają się bardzo samotni.

I obrazy Hoppera wydają się też do nas szeptać.

Tego, co my czujemy w danym momencie, bo cały czas powtarzam Wam słowo samotność i jest to tym bardziej ciekawe, bo sam Hopper irytował się wręcz, gdy nazywano go malarzem samotności.

bo jest ono tak bardzo ważnym czynnikiem w sztuce Edwarda Hoppera, że muszę poświęcić mu chwilkę.

I w ogóle Hopper był nazywany realistą, tak jak już powiedziałam i był realistą, ale sam uważał się za impresjonistę.

To jest niesamowite i właśnie dlatego Hopper jest niezwykłym artystą, który zapisał się w historii sztuki, ponieważ mimo tego, że on malował w realizmie, to były tam konotacje z innymi nurtami, bardzo nieoczywiste, dokładnie tak samo nieoczywiste jak te postaci,

właśnie wytwórczość Hoppera, mimo że zawsze mnie fascynował pod względem malarskim.

Tutaj chwilę pójdę do przodu z czasem, ale tylko ze względu na taką malutką dygresję, bo z czasem Hopper zaczął tworzyć bardziej płasko, bez czynnika ludzkiego.

Pokojem, który jest otulony promieniami słońca i sam Hopper mówił, chyba nie jestem zbyt ludzki.

I muszę Wam powiedzieć zresztą, że sam Rodko czerpał inspirację od Hoppera, co jest fascynujące, bo nigdy w życiu na przykład mi by nie przyszło na myśl, że tak robił, ale podobno właśnie ten obraz był mocną inspiracją do twórczości Rodko.

I w ogóle jeszcze nawiązując do tych wybitnych twórców, to Hopper będąc w Paryżu zażartował, że nie wie kim jest Picasso, gdzie oczywiście wszyscy wiedzieli kim jest Pablo Picasso.

Bo może będziecie mieli ochotę sobie je zobaczyć albo już je widzieliście i nagle Wam się przypomni, że faktycznie jest to mocne nawiązanie do sztuki Edwarda Hoppera.

Wyobraźcie sobie, że sam Albert Hitchcock przyznał się do czerpania inspiracji od Hoppera i samotny dom z filmu Psychoza to jest zapożyczenie z obrazu dom przy torach.

Do mnie mam też, że David Lynch mocno korzystał z twórczości Hoppera, bo to są bardzo podobne filmy.

Wiedziałam, jak wyglądam, jak kobieta na obrazie Hoppera, może jak dziewczyna z obrazu Automat w kapeluszu typu kloszej zielonym płaszczu, która wpatruje się w filiżankę kawy, gdy w oknie za jej plecami odbijają się dwa rzędy świateł odpływające w ciemność.

I że jest właśnie dużo nawiązań nie tylko do Hoppera, bo również do innych artystów, bo jakby cała bohema Nowego Jorku była ogromna, jeżeli chodzi o świat artystyczny.

Ale ten aspekt samotności tak bardzo mocno współgra w ogóle w tym, co tworzył Hopper i myślę, że to jest wyjątkowa pozycja.

Ale wracając do twórczości Edwarda Hoppera, mam nadzieję, że podobał Wam się ten podcast, że trochę poznaliście tego artystę i muszę przyznać, że czym więcej czytałam, aż trzy dni przygotowywałam ten podcast, żeby jakby dowiedzieć się jak najwięcej.

Mi się wydaje, że nigdy nie widziałam na żywo pracy Edwarda Hoppera, także czas to nadrobić.

Bardzo sympatyczna rzecz, którą powiedział Edward Hopper, bo powiedzmy wolny cytat, że jeżeli możesz coś powiedzieć w słowach, to jaki jest sens, żeby to malować?

Dlatego myślę, że obrazy Edwarda Hoppera są idealną metaforą

Mam nadzieję, że Wam się podobał i że dowiedzieliście się kilku ciekawych informacji o Edwardzie Hopperze, no i że teraz wyruszycie na poszukiwania do jakichś galerii, muzeów, żeby zobaczyć jego sztukę.