Mentionsy

Nie-winna Sztuka
Nie-winna Sztuka
24.07.2025 13:52

122. Kultowe zabawki z lat 90!

Dzisiaj zapraszam Was na podróż w lata mojego dzieciństwa! Zabawki, o których każdy marzył, które stały się przełomowe nie tylko ze względu na technologię, ale nasze wspomnienia, które nas ukształtowały! Będzie o Polly pocket, Tamagotchi, Furby i karteczkach, którymi wymienialiśmy się na przerwach!

Miłego słuchania, Marika Szwal.

POST PODCASTOWY na instagramie:

https://www.instagram.com/p/DMfxmTSIfDU/?img_index=1


INSTAGRAM:

https://www.instagram.com/marika_szwal_niewinnasztuka/

Zostań Patronką/Patronem: https://patronite.pl/niewinnasztuka

SKLEP: ⁠⁠https://www.szwalmarika.com⁠⁠



Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 33 wyników dla "Ferbi"

I właśnie Paulina powiedziała mi, że to w sumie było w kontekście rozmowy o Ferbim, że praktycznie nikogo nie było stać na Ferbiego i większość miało tę podróbkę jakby z McDonalda, to nie...

I ta zabawka łączyła wszystkie dzieci, bez względu na to, ile ich rodzice zarabiali, skąd pochodzili, to każdy miał tego Ferbisia właśnie z McDonalda.

Więc teraz chyba czas na jedną z zabawek, która była marzeniem absolutnie wszystkich dzieci w moim wieku wtedy, czyli do Ferbiego.

I ja powiem szczerze, że ja nie miałam Ferbiego, wydaje mi się też, że nikt z moich znajomych, moich przyjaciół go nie miał, bo ja nie kojarzę w ogóle, żebyśmy gdzieś go nawet dotykali.

I ona musiała zobaczyć zdjęcie, bo nie wiedziała, co to jest Ferbi.

I wiecie, poza tym, że Ferbie był tym marzeniem dzieciaków, no to ja z tego co widzę, co czytałam, jak rozmawiałam ze znajomymi, no to wszystkie te dorosłe już dzieci z lat dziewięćdziesiątych sobie dzisiaj kupują Ferbie.

I na przykład moja znajoma Paulina napisała, inna Paulina, tatuatorka tym razem, same Pauliny, napisała mi, że kupiła sobie aż trzy ferbi, bo ona chciała sobie uleczyć swoje małe dziecko w sobie.

I w 98 roku właśnie na świat przyszedł nasz drogi Ferbi, który był przełomowym stworzeniem, ponieważ potrafił się komunikować ze swoim właścicielem, uczył się mówić i ogólnie w ogóle wchodził w interakcje.

Ten ruszający się, mówiący Ferbi był niczym cudo technologii.

Faktycznie ten Ferbi miał wiele wspólnego z gremlinami.

Ferbi miał futerko, więc no przypominał zwierzaka, ruszały mu się oczy i ten jego dzióbek, no i cała historia jest w ogóle super, ponieważ wymyślono mu własny język ferbiś i z czasem, kiedy dzieci w ogóle z nim rozmawiały, no to on uczył się języka właśnie angielskiego i to było niesamowite.

Bo to wydawało się takie bardzo naturalne i myślę, że też motywujące dla dziecka, że jak na przykład gadało z tym Ferbim, ładnie składało zdania, no to on wtedy się tego uczył.

On też miał wbudowany czujnik światła, czujnik dźwięku i wiecie, jak się zapalało światło albo jak coś się do niego powiedziało, krzyknęło, no to on wtedy potrafił wchodzić w interakcje, czy to właśnie ze swoim właścicielem, czy też z innymi Ferbi, które gdzieś stały obok niego, no bo to też był cały zabieg marketingowy, że jak dzieciaki się spotykały w domu i na przykład wszyscy mieli Ferbiego, no to one ze sobą mogły też gadać.

Ale najlepsze jest to, że Ferbie miał w środku chip.

No ale każdy z tych Ferbich miał trochę inny charakter.

Nawet Ferbi potrafiły rzucać żarcikami.

I poszukałam oczywiście, poszperałam jak to ja i znalazłam słowniczek Ferbiego.

Wiecie no, ja muszę wrzucać takie perełki dla moich patronów, bo to jest dokładnie tak samo jak z Ferbim, no nie dla wszystkich.

Uwaga, będę mówić po ferbisiowemu.

Na głos ten słowniczek Ferbiego.

Dobra, ale kończąc już temat tego Ferbiego, oczywiście jak to bywa w Stanach Zjednoczonych, nie może zabraknąć ciekawej ciekawostki o teorii spiskowej, no bo ci to zawsze.

W 1999 roku amerykańska agencja wywiadowcza zakazała wnoszenia Ferbiego do biur.

bo nie obawiali się, że Ferbi będzie nagrywał ich rozmowy.

I też w ogóle zwykli domownicy się bali, że Ferbie będzie przekazywał rozmowy do FBI albo CSI.

Dobra, ale oczywiście to wszystko nie było prawdą, bo Ferbie nie miał wbudowanej pamięci dźwiękowej.

No i ludzie sobie wymyślili, że ten Ferbi...

Ale hitem było, jak znalazłam ciekawostkę, że w 1999 roku sam Pentagon zabronił wnoszenia Ferbiego do budynku.

To mnie absolutnie rozbawiło, bo w sensie wizja, że ktokolwiek z urzędników jakby pracujących w Centrum Dowodzenia Amerykańskimi Siłami Zbrojnymi, czyli Big Deal, chciałby w ogóle wnieść Ferbiego do roboty do Pentagonu.

No w każdym razie ten Ferbi to zrobił niezłą rozrubę w umysłach ludzi, bo powstało też wiele mitów.

Rodzice twierdzili, że Ferbi mówi niepoprawne, takie wiecie, niestosowne, nieodpowiednie słowa dla dzieci.

Co i było prawdą, z tego co wiem, po prostu ten język Ferbiś, Ferbisz mógł tak brzmieć, niezrozumiałe.

Ferbi również.

I przyznam się, że ja zastanawiałam się, żeby sobie kupić tego Ferbiego.