Mentionsy
122. Kultowe zabawki z lat 90!
Dzisiaj zapraszam Was na podróż w lata mojego dzieciństwa! Zabawki, o których każdy marzył, które stały się przełomowe nie tylko ze względu na technologię, ale nasze wspomnienia, które nas ukształtowały! Będzie o Polly pocket, Tamagotchi, Furby i karteczkach, którymi wymienialiśmy się na przerwach!
Miłego słuchania, Marika Szwal.
POST PODCASTOWY na instagramie:
https://www.instagram.com/p/DMfxmTSIfDU/?img_index=1
INSTAGRAM:
https://www.instagram.com/marika_szwal_niewinnasztuka/
Zostań Patronką/Patronem: https://patronite.pl/niewinnasztuka
SKLEP: https://www.szwalmarika.com
Szukaj w treści odcinka
I właśnie Paulina powiedziała mi, że to w sumie było w kontekście rozmowy o Ferbim, że praktycznie nikogo nie było stać na Ferbiego i większość miało tę podróbkę jakby z McDonalda, to nie...
I ta zabawka łączyła wszystkie dzieci, bez względu na to, ile ich rodzice zarabiali, skąd pochodzili, to każdy miał tego Ferbisia właśnie z McDonalda.
Więc teraz chyba czas na jedną z zabawek, która była marzeniem absolutnie wszystkich dzieci w moim wieku wtedy, czyli do Ferbiego.
I ja powiem szczerze, że ja nie miałam Ferbiego, wydaje mi się też, że nikt z moich znajomych, moich przyjaciół go nie miał, bo ja nie kojarzę w ogóle, żebyśmy gdzieś go nawet dotykali.
I ona musiała zobaczyć zdjęcie, bo nie wiedziała, co to jest Ferbi.
I wiecie, poza tym, że Ferbie był tym marzeniem dzieciaków, no to ja z tego co widzę, co czytałam, jak rozmawiałam ze znajomymi, no to wszystkie te dorosłe już dzieci z lat dziewięćdziesiątych sobie dzisiaj kupują Ferbie.
I na przykład moja znajoma Paulina napisała, inna Paulina, tatuatorka tym razem, same Pauliny, napisała mi, że kupiła sobie aż trzy ferbi, bo ona chciała sobie uleczyć swoje małe dziecko w sobie.
I w 98 roku właśnie na świat przyszedł nasz drogi Ferbi, który był przełomowym stworzeniem, ponieważ potrafił się komunikować ze swoim właścicielem, uczył się mówić i ogólnie w ogóle wchodził w interakcje.
Ten ruszający się, mówiący Ferbi był niczym cudo technologii.
Faktycznie ten Ferbi miał wiele wspólnego z gremlinami.
Ferbi miał futerko, więc no przypominał zwierzaka, ruszały mu się oczy i ten jego dzióbek, no i cała historia jest w ogóle super, ponieważ wymyślono mu własny język ferbiś i z czasem, kiedy dzieci w ogóle z nim rozmawiały, no to on uczył się języka właśnie angielskiego i to było niesamowite.
Bo to wydawało się takie bardzo naturalne i myślę, że też motywujące dla dziecka, że jak na przykład gadało z tym Ferbim, ładnie składało zdania, no to on wtedy się tego uczył.
On też miał wbudowany czujnik światła, czujnik dźwięku i wiecie, jak się zapalało światło albo jak coś się do niego powiedziało, krzyknęło, no to on wtedy potrafił wchodzić w interakcje, czy to właśnie ze swoim właścicielem, czy też z innymi Ferbi, które gdzieś stały obok niego, no bo to też był cały zabieg marketingowy, że jak dzieciaki się spotykały w domu i na przykład wszyscy mieli Ferbiego, no to one ze sobą mogły też gadać.
Ale najlepsze jest to, że Ferbie miał w środku chip.
No ale każdy z tych Ferbich miał trochę inny charakter.
Nawet Ferbi potrafiły rzucać żarcikami.
I poszukałam oczywiście, poszperałam jak to ja i znalazłam słowniczek Ferbiego.
Wiecie no, ja muszę wrzucać takie perełki dla moich patronów, bo to jest dokładnie tak samo jak z Ferbim, no nie dla wszystkich.
Uwaga, będę mówić po ferbisiowemu.
Na głos ten słowniczek Ferbiego.
Dobra, ale kończąc już temat tego Ferbiego, oczywiście jak to bywa w Stanach Zjednoczonych, nie może zabraknąć ciekawej ciekawostki o teorii spiskowej, no bo ci to zawsze.
W 1999 roku amerykańska agencja wywiadowcza zakazała wnoszenia Ferbiego do biur.
bo nie obawiali się, że Ferbi będzie nagrywał ich rozmowy.
I też w ogóle zwykli domownicy się bali, że Ferbie będzie przekazywał rozmowy do FBI albo CSI.
Dobra, ale oczywiście to wszystko nie było prawdą, bo Ferbie nie miał wbudowanej pamięci dźwiękowej.
No i ludzie sobie wymyślili, że ten Ferbi...
Ale hitem było, jak znalazłam ciekawostkę, że w 1999 roku sam Pentagon zabronił wnoszenia Ferbiego do budynku.
To mnie absolutnie rozbawiło, bo w sensie wizja, że ktokolwiek z urzędników jakby pracujących w Centrum Dowodzenia Amerykańskimi Siłami Zbrojnymi, czyli Big Deal, chciałby w ogóle wnieść Ferbiego do roboty do Pentagonu.
No w każdym razie ten Ferbi to zrobił niezłą rozrubę w umysłach ludzi, bo powstało też wiele mitów.
Rodzice twierdzili, że Ferbi mówi niepoprawne, takie wiecie, niestosowne, nieodpowiednie słowa dla dzieci.
Co i było prawdą, z tego co wiem, po prostu ten język Ferbiś, Ferbisz mógł tak brzmieć, niezrozumiałe.
Ferbi również.
I przyznam się, że ja zastanawiałam się, żeby sobie kupić tego Ferbiego.
Ostatnie odcinki
-
131. Artemisia Gentileschi: Jak piep***ła PATRI...
20.02.2026 20:40
-
130. W Pizie to mam. Sztuka we Florencji, Livor...
29.01.2026 10:00
-
Wywiad z Mariną Abramović i Blenardem Azizaj
15.01.2026 20:37
-
129. Balkan Erotic Epic. Nowy, największy perfo...
18.12.2025 14:30
-
128. Najbardziej trujące farby w historii. Życi...
13.11.2025 05:00
-
127. Keith Haring. Linia, która zmieniła sztukę...
24.10.2025 17:18
-
126. Andy Warhol. Ojciec influencerów i prekurs...
02.10.2025 13:33
-
125. Boznańska. Kameralnie. Malarka duszy prywa...
18.09.2025 11:57
-
124. Największa wystawa DAVIDA HOCKNEY'a w Paryżu!
28.08.2025 13:15
-
123. Rozpustny ART Paryż. W poszukiwaniu XX wie...
15.08.2025 13:49