Mentionsy

Nic Za Darmo
Nic Za Darmo
21.10.2025 16:07

#261 Po czym poznać bańkę spekulacyjną?

Ten temat wraca jak bumerang i co chwilę czytam, że zaraz bańka pęknie. Tylko co to jest ta bańka i kiedy ona występuje? A jak poznać, że jest we wczesnej fazie, jak w dojrzałej, a jak gdy już prawie pęka? Jak odróżnić korektę od początku większych problemów?  

I teraz najlepsze! Gdy mówię „bańka”, to każdy myśli o czymś innym. Ktoś myśli o rynku akcji, ktoś o spółkach technologicznych, kto inny o zbrojeniowych, część z Was ma w głowie bitcoina a część złoto. To temat trudny i złożony, ale postaram się podpowiedzieć kilka rzeczy z doświadczenia, teorii i praktyki.  

W tym odcinku:
- jakie są symptomy baniek spekulacyjnych i gdzie ich szukać?
- magiczne wskaźniki, dlaczego to zbyt proste, żeby działało!
- i praktyczne zastosowanie teorii, czyli kiedy warto rozmawiać z fryzjerem?

Newsletter podcastu: Nic za darmo Extra
Finansoweksiazki.pl - znajdziesz tu najlepsze książki o finansach i inwestowaniu

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "AI"

No i oczywiście mikro disclaimer, ja wiem, złoto ma zastosowanie w gospodarce, więc jest tam więcej fundamentów niż na przykład w bitcoinie, jeśli już siadamy do tej analizy, ale też ta rozmowa może zaprowadzić nas do skrajnych wniosków, na przykład liczenia ile bitcoinów wykorzystują porywacze w okupach albo w ogóle źli ludzie w handlu bronią.

Czy to sam sektor, w który wszyscy zainwestowali, czy w ogóle giełda, no jakoś tak wszyscy zarabiają.

rewolucja technologiczna, bo bez tego sprzętu nie ma innych spółek AI-owych itd., itd.

Największe spółki zarabiają krocie na AI, ale te malutkie potrafią mieć nawet ujemny wskaźnik C do Z, bo po prostu zysków nie ma.

Natomiast jak już mówimy o takim aspekcie finansowej układanki, to w kontekście dużych spółek bardzo ciekawa grafika chyba Bloomberga fruwa po social media, znajdziecie pewnie już wiele przeróbek chociażby AI-owych, która pokazuje jak całe zjawisko sztucznej inteligencji kręci się wokół kilkunastu wielkich podmiotów.

Czyli to jest taki graf, że OpenAI robi dila z firmą X, która kupuje od serwery od spółki Y, która ma czipy od spółki Z i później to wszystko wraca na zamówienie OpenAI.

On napisał dla Rzeczpospolitej taki felieron Kręta ścieżka rewolucji AI.

Według danych amerykańskiego urzędu statystycznego między czerwcem a sierpniem 2025 roku odsetek dużych firm korzystających AI spadł z 13,5% do 12%.

A według S&P Global aż 42% firm zrezygnowało z większości pilotażowych projektów AI, czyli ponad dwukrotnie więcej niż rok wcześniej.

Gartner prognozuje, że do 2027 ponad 40% projektów związanych z agentami AI zostanie anulowanych z powodu wysokich kosztów i braku oczekiwanej wartości biznesowej.

Jeszcze bardziej krytyczne wnioski płyną z raportu MIT pod tytułem The Gen AI Divide – State of AI in Business 2025, bo aż 95% projektów związanych z generatywną AI kończy się niepowodzeniem, tylko 5% pilotaży przynosi szybki wzrost przychodów.

Cały czas myślę o tym, kto na AI tak naprawdę też traci.

Akurat w tekście Andrzeja jest ważna rzecz, też jedna z moich wniosków, które sobie zapisywałem już wcześniej, czyli AI zabija rynek pracy na najmłodszych stanowiskach.

Bez spoilerów, bo to inny temat, ale generalnie jedną z ofiar całej tej rewolucji AI są młodzi ludzie, którzy będą musieli dokonać jakiegoś przeskoku albo coś tu się musi zmienić, bo oni nagle stracili pewien pułap, gdzie były fajne oferty pracy po to, żeby móc się czegokolwiek nauczyć.

Firmy inwestują w AI, bo jest to pewna obietnica.

A jeśli wtedy ograniczą wydatki na AI, bo to wcale nie wspiera tak mocno biznesu.

No i to dzisiaj jest powód do śmiechu, że w ogóle człowiek mógł być tak naiwny i w to uwierzyć.

No bo fajnie, że OpenAI decyduje w zasadzie ich wynalazki, ich pomysły, nowy czat GPT,

W tej układance sztucznej inteligencji, gdzie big techy są najważniejsze, ja dzisiaj w niektóre nie mogę zainwestować.

Czyli byłem w takim klubie inwestora, w którym dostawaliśmy jakiś projekt i mogliśmy w niego zainwestować kilkaset dolarów na przykład, ale musieliśmy się spieszyć, bo udziały rozchodziły się bardzo szybko, bo to było absolutnie globalne.

rzeczy, które mają milion disclaimerów, że są ekstremalnie ryzykowne, a ktoś pod spodem pisze challenge accepted i wkłada w to wielkie pieniądze, więc ja na siebie tej odpowiedzialności nie mogę przyjąć.

że kto się interesuje finansami, ten już dawno temu przerzucił się sam na czytanie książek, blogów, słucha podcastów takich jak ten, szuka informacji na własną rękę, bo on w tych dużych mainstreamowych ogólnopolskich mediach, on tej wiedzy w ogóle nie dostanie.

Może być tak, że nie zauważą w mediach dużych, mainstreamowych i bańki, i krachu, i momentu dobrego na kupno, i wszystko przegapią, bo po prostu nas Polaków szeroko nie interesują niestety finanse do tego stopnia.

Mówimy w takim uproszczeniu media mainstreamowe, czyli że to jest ta telewizja i tak dalej, ale to internet jest mainstreamem.

pół miliona, milion i tak dalej, że te duże media co tam kłamią, a my ci drobni twórcy, no nie, no jak ktoś ma widownię rzędu milion ludzi, to nie jest drobnym twórcą, to staje się w pewnym sensie też mainstreamem, więc myślę, że warto jest brać to pod uwagę i nie udawać głupa, bo pasuje to do narracji.

Jeśli chcesz zasugerować mi jakiś temat lub po prostu przedstawić się jako słuchacz i napisać mi coś od siebie, to służy do tego specjalny adres e-mail podcastmałpa niczadarmo.pl Mówił Tomek Jaroszek, zapraszam serdecznie na kolejne odcinki podcastu Nic Za Darmo.