Mentionsy

News Albo Fake News
News Albo Fake News
27.01.2026 06:50

Przejęcie Grenlandii, chińskie wiatraki i sojusznicy NATO w Afganistanie

Jedno zdanie polityka, tysiące udostępnień i jeszcze więcej emocji. Jak słowa prezydenta Donalda Trumpa o Grenlandii, chińskich wiatrakach i NATO w Afganistanie żyją własnym życiem? Jakie mechanizmy manipulacji kryją się za takim językiem? Co z tego wynika dla nas, użytkowników platform społecznościowych? Co tu działa najsilniej: autorytet mówiącego, emocje, algorytmy? Jak media powinny relacjonować takie wypowiedzi, by nie wzmacniać dezinformacji? Co mówią badania dotyczące odbioru treści internetowych? Gościni:  prof. Katarzyna Bąkowicz, medioznawca, ekspert ds. komunikacji, Uniwersytet SWPS. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Trump"

Dziś o tym jak słowa Donalda Trumpa o Grenlandii, chińskich wiatrakach i NATO w Afganistanie żyją własnym życiem i co z tego wynika dla nas, użytkowników platform społecznościowych.

Pani profesor, kiedy Donald Trump mówi rzeczy łatwe do zweryfikowania jako nieprawdziwe, a mimo to one niosą się w sieci, to co tu działa najsilniej?

Na pewno podstawowym jest ten element emocjonalny, ponieważ pamiętajmy o tym, że słowa polityków, tutaj akurat przytoczonego Donalda Trumpa, to słowa, które nie są neutralne.

A jaką rolę w światowym dyskursie publicznym odgrywają twierdzenia takie jak te ostatnie, głośne Donalda Trumpa?

Po pierwsze, rzeczywiście Donald Trump wypowiedział te słowa, które są cytowane przez media, więc tu nie możemy powiedzieć, że jest to dezinformacja, bo media cytują to, co rzeczywiście padło.

Ale jest pytanie w ogóle o prawdziwość, zasadność i rzeczowość słów Donalda Trumpa.

I teraz problem polega na tym, że Donald Trump zachowuje się trochę jak słoń w składzie porcelany.

I to trzeba zacząć mówić wprost, że Donald Trump robi straszne rzeczy w Stanach Zjednoczonych i próbuje faszyzować współczesną rzeczywistość polityczną, ponieważ są to mechanizmy, które są znane już w Europie od bardzo wielu lat.

No więc to jest taki dylemat, czy media powinny takie rzeczy relacjonować czy nie, czy też może dobrym wyjściem byłoby stawianie Donalda Trumpa przed taką konfrontacją, czy on aby na pewno opiera się na prawdzie.

I w ten sposób możemy stać się ofiarami tych śmieszno strasznych powiedzonek Donalda Trumpa,

Prezydent Trump stwierdził, że Stany Zjednoczone przejmą część Grenlandii na własność, że Chiny nie korzystają z energii wiatrowej, że Europa nie pomagała w Afganistanie.

Słowa prawdziwe, tak jak pani profesor mówi, w tym sensie, że rzeczywiście zostały wypowiedziane przez Donalda Trumpa, ale jakie mechanizmy dezinformacyjne kryją się za takim językiem?

No w przypadku Grenlandii no to tutaj była jakaś po prostu powiedzmy sobie zapowiedź w zasadzie to nie wiadomo czego, czy interwencji, czy straszenia, bo Donald Trump ma różne wersje swoich wypowiedzi.

Nikt nie przerwie mu takiej wypowiedzi, to znaczy nadal jest bazowanie na wielkości Stanów Zjednoczonych i pamiętajmy o tym, że im więcej rzeczy Donald Trump będzie miał pozwalane na arenie międzynarodowej, tym więcej będzie robił.

W kontekście słów o tym, że Europa trzymała się z tyłu w Afganistanie czy o Grenlandii, wielu komentatorów podkreślało historyczne czy liczbowe błędy w narracji Trumpa.

Znaczy problem polega na tym, że fakty to nie jest broń przeciwko emocjom, bo to jest mówienie zupełnie różnymi językami i kiedy mamy przekaz emocjonalny ze strony jakiegoś mówcy, czy to jest Donald Trump czy ktokolwiek inny, pamiętajmy politycy świetnie potrafią grać na naszych emocjach, od tego zresztą wyszliśmy, to tylko i wyłącznie emocjonalne przekazy będą stanowiły przeciwwagę.

Prezydent Trump stwierdził, że Chiny nie mają wiatraków, nie korzystają z energii wiatrowej.

Tu też w sferze medialnej dostrzegam, że po słowach prezydenta Trumpa u nas politycy też potrafią się pokłócić i wykorzystać to w bieżącej polityce, nie tylko wewnętrznej, no bo widać to wyraźnie na linii prezydent-premier i wymianie serdeczności na x.