Mentionsy
Dezinformacja po amerykańsko-izraelskim ataku na Iran
Wraz z rakietami i dronami na Bliskim Wschodzie, w uderzeniu biorą udział też fake newsy. Czego dotyczą główne przekazy tych najbardziej nośnych fejków, które pojawiły się w ostatnich kilkudziesięciu godzinach? O jakiej skali dezinformacji mówimy? W jakim stopniu Iran, Izrael i Stany Zjednoczone prowadzą równoległą wojnę informacyjną? Jakie są główne cele tych narracji? Kto, jak i po co manipuluje informacją? Jak nie dać się wciągnąć w tę cyfrową wojnę? Gość: Mariusz Borkowski, ekspert ds. Bliskiego Wschodu, były korespondent polskich mediów w regionie.
Szukaj w treści odcinka
Pierwsza sprawa to było wyolbrzymianie własnego potencjału przez Iran.
Iran rzeczywiście posiada dosyć znaczny potencjał rakiet, dronów, również łodzi podwodnych, miniaturowych, które mogą zaatakować.
Następna sprawa to jest ze strony takich strategicznych, to jest grożenie rozpaleniem konfliktu przez Iran na sąsiednie kraje.
Trzecia rzecz, już bardzo konkretny przykład, to ostatnio się pojawiło twierdzenie strony irańskiej, że ostrzelali rakietami i uszkodzili lotniskowiec USA na wodach w pobliżu Iranu.
Generalnie Iran wyolbrzymia swoje również skuteczność ataków przeciwko Izraelozy.
Następna sprawa to jest informacja od samego prezydenta Trumpa, który mówi, że od wielu osobistości irańskich, różnego rodzaju funkcjonariuszy, urzędników dostaje, sam się wyraził, tysiące telefonów bezpośrednio na jego biurko i ludzie ci proszą o amnestię, chcą się poddać, chcą, żeby Amerykanie ich uratowali i wywieźli z Iranu.
No to zakrawa oczywiście na fake newsa, bo z Iranu po pierwsze nie można tak dowolnie dzwonić, tam została część systemu wyłączona, a ponadto sam ten fakt wydaje się mocno, mocno naciągany, jest fake newsem, ale to ma zachwiać.
Jakoby kraje arabskie tuż przed atakiem oficjalnie przestrzegały, czy nie chciały, żeby ta wojna wybuchła, a nieoficjalnie telefonowano na biurko Trumpa, zachęcając go do jak najszybszego ataku na Iran i zniszczenie tego reżimu.
W ostatnich kilkudziesięciu godzinach pojawiło się, szczególnie na portalach społecznościowych, mnóstwo nagrań, które rzekomo pokazują kontrofensywę Iranu przeciw Izraelowi po śmierci Ayatollaha Khameneiego.
Na ile wiarygodne są media państwowe Iranu w tym kontekście?
Pierwsze, jeśli ktoś zachowuje rozsądek, a sądzę, chociaż w Iranie, za chwilę możemy o tym powiedzieć, okazało się, tego rozsądku zabrakło, ponieważ łatwość, z jaką namierzono i zebrały się czołowe osobistości w siedzibie Ayatollaha Khamenei, no to właściwie to była krytyczna zupełnie sytuacja.
Zresztą Iran się cały czas boryka z tak zwanymi osobowymi źródłami wywiadowczymi Izraela i Ameryki, głównie Izraela.
Niemniej jednak wiadomo, że Iran posiada te rakiety.
Między innymi przeciekła informacja, która okazała się prawdziwa, że Iran posiada już nowe pociski, które mogą w swoim zasięgu urazić również Izrael.
Krótko mówiąc, Iran ma tej broni, która jest stosunkowo skuteczna.
W jakim stopniu Iran, Izrael i Stany Zjednoczone prowadzą równoległą wojnę narracyjną?
Amerykanie to bardzo skutecznie robili, pokazywali, nawet naruszając troszeczkę tę emisję wojskową, skalę przygotowań do ewentualnego uderzenia na Iran.
W ostatnich kilkudziesięciu godzinach też sporo materiałów w sieci mogło sugerować, że tu cytuję, atak Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran nigdy nie miał miejsca.
Ofensywa na Iran będzie trwała tydzień.
Tym bardziej, że po ogłoszeniu uderzenia Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran w sieci natychmiast pojawiły się miliony postów z błędnymi opisami, które sugerują np.
Ale tak jak pan powiedział, pierwsza ta faza, no to była po prostu totalna spekulacja, wolna amerykanka i tak naprawdę wiarygodności było niewiele, zwłaszcza, że strony walczące, czyli Iran, Izrael i Stany Zjednoczone, ograniczały dostęp do informacji tylko do oficjalnych stwierdzeń.
Wiemy, w które miejsca wystrzelił Iran swoje rakiety.
Wiemy, że Amerykanie mówią, chodzi nam o zneutralizowanie możliwości budowy broni atomowej przez Iran.
Takie techniki Iran w ciągu najbliższych kilku lat, a może w ogóle, nie miały.
I ta oferta została odrzucona i wielu ekspertów amerykańskich twierdzi, że gdyby Amerykanie to kupili, to zaoszczędziliby mnóstwo pieniędzy na tej operacji, która jest bardzo kosztowna obecnie, a co więcej, podatnik amerykański osiągnąłby duże korzyści z tego rozwoju i zdominowania również politycznego i gospodarczego Iranu.
Tego nie ma, a po wyniszczeniu Iranu przez ofensywę obecną, no żadnych takich korzyści nie będzie.
I może być też tak, że Iran sięgnie po tak zwaną broń kamikadze desperacką, chociaż na razie nic na to nie zapowiada.
Ale może się okazać, że zaczną się aktywizować różnego rodzaju organizacje terrorystyczne, które będą atakowały interesy amerykańskie i izraelskie, ale również jeśli się Europa zamiesza w ten konflikt, może dojść do pewnych takich uderzeń, chociaż Iran do tej pory z takich zamachów poza Bliskim Wschodem nie korzystał.
Ostatnie odcinki
-
Czy Bruksela chcąc obniżyć koszty energii, kaza...
21.04.2026 04:50
-
"Pies z mikrofalówki" i inne fake newsy o zwier...
20.04.2026 04:50
-
Czy samorządy okradają właścicieli działek?
16.04.2026 04:50
-
Dezinformacja wokół "rewolucji w L4"
15.04.2026 04:50
-
Fejkowe narracje na temat misji Artemis II
14.04.2026 04:50
-
Rosyjska szczepionka na raka?
13.04.2026 06:50
-
Czy Rosjanie wynaleźli skuteczną szczepionkę na...
13.04.2026 05:00
-
Dwa pożary turbin wiatrowych napędziły fejki wo...
09.04.2026 06:50
-
Słaba jakość obrazu z misji Artemis II rodzi te...
08.04.2026 06:00
-
Fit fake newsy czyli mity na temat odchudzania ...
07.04.2026 06:20