Mentionsy

News Albo Fake News
News Albo Fake News
10.03.2026 06:50

Dezinformacja na temat OZE

Podczas sobotniej konferencji, Przemysław Czarnek ostro skrytykował obecną politykę energetyczną państwa, ceny prądu i sensowność odnawianych źródeł energii. Ponadto ogłosił, że Polska wypowie ETS oraz "wróci do normalności", czyli do wydobycia węgla. Jaki jest rzeczywisty wpływ OZE na ceny energii? Czy opowieść o wielkim renesansie węgla to realna strategia energetyczna, czy raczej polityczna demagogia? Co jest realnym problemem transformacji energetycznej w Polsce? Czy możliwe jest wypowiedzenie ETS i zaprzestanie płacenia za emisje? Jakie uproszczenia są szczególnie niebezpieczne w debacie dotyczącej transformacji energetycznej? Adam Błażowski, inżynier transformacji energetycznej, prezes Stowarzyszenia WePlanet.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Czarnek"

Podczas sobotniej konwencji Przemysław Czarnek ostro skrytykował obecną politykę energetyczną państwa, ceny prądu i sensowność OZE.

To jest bez sensu, przekonywał Przemysław Czarnek.

Dziwne to jest w ogóle dlatego, że minister Czarnek opowiada o tym, że sam instalował fotowoltaikę, ale to właśnie ten rozwój fotowoltaiki i odnawialnych źródeł energii był za czasów poprzedniego rządu i to właśnie rząd PiS wdrożył bardzo duże subwencje i wsparcie dla tej energetyki odnawialnej.

Przemysław Czarnek tłumacząc się z OZE z ROZE zapowiedział w Radiu ZET, będę demontował te panele.

Natomiast minister Czarnek na przykład wspominał o spalaniu biomasy.

To minister Czarnek podkreślał, że na Lubelszczyźnie złoża węgla kamiennego rozciągają się na długości od kilkudziesięciu do nawet stu kilometrów, że są to złoża położone wysoko, są tanie w eksploatacji, to jest tani węgiel, bardzo dobrej jakości, dodatkowo nie jest zanieczyszczony gazem, bezpieczny w wydobyciu.

I to by było śmieszne, gdyby nie było straszne, tak mówił minister Czarnek.

Jeżeli minister Czarnek zainstalował sobie fotowoltaikę na dachu, ale go nigdy nie ma w domu wtedy, kiedy świeci słońce,