Mentionsy
Czy aplikacja mObywatel może inwigilować Polaków?
W internecie znajdziemy mnóstwo wpisów sugerujących, że aplikacja mObywatel może służyć do szpiegowania jej użytkowników. Co jest faktem, a co kolejną falą technologicznej dezinformacji? Czy mObywatel w jakikolwiek sposób podsłuchuje, śledzi lokalizację albo zbiera dane „w tle” bez naszej zgody i gdy nie korzystamy z aplikacji? Skąd porównanie mObywatela do Pegasusa i co tu jest nieprawdą, powielaną bez zrozumienia technologii? W dezinformacyjnych wpisach na platformach społecznościowych pojawia się hasło „mObywatel zbiera dane wysyłane na serwery rządowe” - co tu jest fejkiem? Z perspektywy bezpieczeństwa IT, mObywatel różni się czymś istotnym od aplikacji bankowych, z których - bez większych obaw - korzystamy codziennie? Gość: Marcin Maj - Niebezpiecznik.pl
Szukaj w treści odcinka
A skąd się wzięło porównanie mObywatela do Pegasusa i które elementy tej narracji są po prostu nieprawdą, powielaną bez zrozumienia technologii?
Pamiętajmy też, że mObywatel jest dostępny jako strona internetowa, bo często o tym zapominamy, że jest ta webowa wersja mObywatela.
Ja przyznam osobiście, no nie zauważyłem ze strony mObywatela, żeby on naprawdę musiał robić więcej niż musi i nie spodziewałbym się czegoś tutaj w rodzaju na przykład ciągłego nagrywania nas, czy ciągłego śledzenia naszej lokalizacji, choć może się wydawać, no tak, mam przecież aplikację w telefonie, to ona to robi.
Naprawdę wielu ludzi patrzy tutaj na ręce, począwszy od producentów telefonów i systemów operacyjnych, skończywszy na użytkownikach, którymi też często są specjaliści od bezpieczeństwa, którzy też nie chcą być śledzeni przez mObywatela.
Różni się tym, że korzystając z mObywatela nie jestem w stanie zrobić głupoty, która pozbawi mnie oszczędności całego życia w aplikacji bankowej.
Wiemy przecież, że mObywatelem możemy zweryfikować posiadacza innego mObywatela.
Tak, niektóre funkcje mObywatela ewidentnie wymagają kamery w urządzeniu.
A nie ma Pan wrażenia, że fejki dotyczące mObywatela nabierają rozpędu za każdym razem, gdy słyszymy ministerialne pomysły rozbudowy aplikacji?
Ja muszę przyznać, że niektóre pomysły, które się pojawiały w odniesieniu do mObywatela były dziwaczne, bo pamiętam na przykład, że jakieś sprawdzanie wyników meczów reprezentacji i coś takiego się pojawiało, chociaż teraz sam się zastanawiam, czy to była poważna propozycja, czy też jakiś rodzaj testowania, czy też być może jakiś rodzaj dezinformacji.
To znaczy, mieliśmy już takie pomysły w Polsce, żeby niektóre funkcje mObywatela, te pomysły na szczęście upadły, ale żeby niektóre funkcje rozwijać tylko jako opcję na urządzeniu mobilnym.
Wtedy nie ma ani powodu, żeby zamieniać mObywatela w maszynkę do inwigilowania, ani nie będzie to jedyny sposób na załatwianie spraw z państwem.
Ja nie wiem, czy to jest strach, bo przecież z mObywatela korzysta coraz więcej ludzi.
Natomiast oczywiście widzę chęć napędzenia tego strachu i czasami to nawet nie musi być chęć zniechęcania ludzi do mObywatela koniecznie, tylko może być to element działań dezinformacyjnych, które mają generalnie zniechęcać nas do państwa.
Jaką jedną konkretną rzecz każdy użytkownik może dziś sprawdzić w ustawieniach telefonu, żeby świadomie korzystać z mObywatela, jeśli chce, aby nie wierzyć w internetowe fejki?
Ostatnie odcinki
-
Czy Bruksela chcąc obniżyć koszty energii, kaza...
21.04.2026 04:50
-
"Pies z mikrofalówki" i inne fake newsy o zwier...
20.04.2026 04:50
-
Czy samorządy okradają właścicieli działek?
16.04.2026 04:50
-
Dezinformacja wokół "rewolucji w L4"
15.04.2026 04:50
-
Fejkowe narracje na temat misji Artemis II
14.04.2026 04:50
-
Rosyjska szczepionka na raka?
13.04.2026 06:50
-
Czy Rosjanie wynaleźli skuteczną szczepionkę na...
13.04.2026 05:00
-
Dwa pożary turbin wiatrowych napędziły fejki wo...
09.04.2026 06:50
-
Słaba jakość obrazu z misji Artemis II rodzi te...
08.04.2026 06:00
-
Fit fake newsy czyli mity na temat odchudzania ...
07.04.2026 06:20