Mentionsy

Nauka To Lubię
Nauka To Lubię
30.03.2026 08:39

Co blokuje lot na KSIĘŻYC?

Czy Amerykanie przegrają wyścig na Księżyc z Chinami? Dlaczego misja Artemis 3 ostatecznie nie wyląduje na Srebrnym Globie? W dzisiejszym kosmicznym przeglądzie na kanale Nauka To Lubię, Tomasz Rożek i Krzysztof Kurdyła biorą pod lupę najnowsze zmiany i problemy programu Artemis. Amerykański sen o powrocie na Księżyc boryka się z ogromnymi trudnościami. Ze względów bezpieczeństwa (aby nie powtórzyć tragedii promów Columbia i Challenger), misja Artemis 3 została przekształcona w testy systemów i skafandrów na niskiej orbicie okołoziemskiej. Lądowanie zaplanowano dopiero na 2028 rok podczas misji Artemis 4 i 5, w których wezmą udział lądowniki SpaceX i Blue Origin. W tym […]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "KSIĘŻYC"

Różnica pomiędzy programem chińskim a amerykańskim, tym księżycowym, polega na tym, że Chińczycy skupiają się na celu jakim jest wylądowanie na Księżycu, a Amerykanie skupiają się na celu jakim jest utrzymanie miejsc pracy w wielu różnych fabrykach rozrzuconych po całych Stanach Zjednoczonych, a ten Księżyc jest tylko pretekstem.

Mówimy o programie powrotu człowieka na KSIĘŻYC, czyli po programie Artemis, który jest budowany od jakiegoś tam czasu.

No nie na KSIĘŻYC w sensie lądować, tylko w kierunku KSIĘŻYCA zrobić kółeczko i wrócić na Ziemię.

Kolejnym mądrym posunięciem jest to, że misja Artemis 3 przestała być misją lądowania na Księżycu.

Więc misja Artemis 3 została przyśpieszona, ale za to nie poleci na KSIĘŻYC, tylko poleci tylko na niską orbitę Ziemi.

Natomiast na 2028, czyli nie zmieniono daty lądowania na KSIĘŻYCU, zaplanowano aż dwie misje, czyli Artemis 4 i Artemis 5.

Ale już z ludźmi jest trochę mniejsze niż przy misji już na KSIĘŻYC.

W czasie jednej, czy podczas jednej z naszych rozmów powiedziałaś coś takiego, że największa, że pomijając technologię, ale tak na taki poziom meta, taki poziom motywacji, że różnica pomiędzy programem chińskim, amerykańskim, tym księżycowym, polega na tym, że Chińczycy skupiają się na celu, jakim jest wylądowanie na Księżycu.

Amerykanie skupiają się na celu, jakim jest utrzymanie miejsc pracy w wielu różnych fabrykach rozrzuconych po całych Stanach Zjednoczonych, a ten księżyc jest tylko pretekstem.

Naturalne, no skoro zbudowano już rakietę, która przepaliła miliardy dolarów, no to trzeba, jak mamy program KSIĘŻYC, trzeba to wykorzystać.

Co prawda ta rakieta nie pasuje do programu księżycowego, ponieważ cały ten zestaw jest za słaby, żeby dolatywać na tą najlepszą dla lądowania niską orbitę Księżyca, tylko właśnie wymusiła kolejne komplikacje tej całej architektury.

Naukowo KSIĘŻYC jest bardzo ciekawy.

Ja na przykład sobie wyobrażam, że na KSIĘŻYCU bez problemu można produkować satelity, zwłaszcza takie, które robią megakonstelacje.

Wysyłamy coś z Księżyca.

Wysłanie czegoś z Księżyca jest bardzo łatwe, bo Księżyc ma słabą grawitację, więc załóżmy, że chcemy wysłać satelitę na orbitę Ziemi.

Normalnie, patrząc na klasyczny kształt misji, no to problemem jest to, że my go wyślemy z Księżyca bez problemu, ale wyhamowanie go, żeby on wszedł na orbitę Ziemi, jest bardzo kosztowne.

Więc KSIĘŻYC daje nam tutaj takie możliwości.

Przekonuje Cię ten argument, że tak naprawdę KSIĘŻYC jest tylko i wyłącznie przystankiem, a tak naprawdę chodzi o Marsa.

Natomiast zanim na Marsa, to musimy lecieć na KSIĘŻYC, żeby się nauczyć na przykład budować albo stworzyć technologię budowy czegoś.

Z księżycowego regolitu.

Na Ziemi się tego nie nauczymy, no bo w sumie trochę brakuje motywacji, więc polećmy sobie na Księżyc, wybudujmy tam infrastrukturę.

Może z Księżyca w kierunku Marsa będzie łatwiej i szybciej latać, więc może stamtąd powinniśmy?

W skrócie, Ty widzisz program Artemis jako realny wstęp do stałej obecności człowieka na Księżycu, tak jak teraz jest stała obecność człowieka na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej?

Więc ten cel księżycowy zaczyna być bardzo jakby realny, bo Chińczycy zawężają okno czasowe, kiedy można ich wyprzedzić.

Z mojej perspektywy KSIĘŻYC jest celem samym sobie.

Natomiast KSIĘŻYC jest też niezbędnym moim zdaniem etapem do tego, żeby część rzeczy na tego Marsa wypracować.

Natomiast tak czy inaczej, bycie na Księżycu powinno być celem samym w sobie.

Na powierzchni Księżyca produkowali rzeczy, bo wysyłanie tylko z Ziemi jako kompletu materiałów i robienie tego na Księżycu jest bez sensu.

Natomiast jeżeli na przykład dużą część czegoś, na przykład sond kosmicznych, będziemy robić na Księżycu, no to to już rzeczywiście ma sens, bo nie musimy targać tego z Ziemi, tylko robimy to na...