Mentionsy

Nauczycielki życia
Nauczycielki życia
29.10.2024 11:10

Renata, 82 lata. Nauczycielki życia

Pani Renata ma krótkie zaróżowione włosy i morze energii w sobie, które nie pozwala jej stać w miejscu. Jej pasja to kino i teatr, do którego chodzi m.in. z podopiecznymi Stowarzyszenia Mali Bracia Ubogich. To opowieść o trudnych chwilach, które czasem pojawiają się na drodze do naszych wymarzonych miejsc; przeżyciach, których nie pamiętamy, ale możemy odczuwać ich skutki i naszych mechanizmach obronnych, które zaczynamy rozumieć po wielu, wielu latach.

Rozdziały (15)

1. Wprowadzenie i opowieść Renaty

Renata przedstawia się i opowiada o swoim doświadczeniu życiowym.

2. Zdrowie i relacje rodzinne

Renata opowiada o swoim zdrowiu i relacjach z rodziną, w tym wnuczkom i synem.

3. Doświadczenie w Stowarzyszeniu Mali Bracia Ubogich

Renata opowiada o swoim doświadczeniu w Stowarzyszeniu Mali Bracia Ubogich i relacji z seniorką.

4. Relacje z innymi seniorami

Renata opowiada o swoich relacjach z innymi seniorami, w tym doświadczenia z pracą i doświadczenia z miłosnymi relacjami.

5. Doświadczenie zawodowe i zmiany życiowe

Renata opowiada o swoim doświadczeniu zawodowym, w tym zwolnieniu i zmianie pracy, oraz doświadczeniach miłosnych.

6. Zdrowie psychiczne i doświadczenie z rakiem

Renata opowiada o swoim doświadczeniu z rakiem i jego wpływ na jej zdrowie psychiczne.

7. Interes do kina i teatru

Renata opowiada o swoim zainteresowaniu kina i teatru, w tym relacjach z tatą i doświadczeniach z teatru w młodości.

8. Zdrowie psychiczne i doświadczenie z rakiem
9. Relacje i związek z rodziną
10. Zmiany w zachowaniu i prośby o pomoc
11. Zainteresowania osobiste i marzenia
12. Wpływ doświadczeń na teraźniejszość
13. Odwzajemnianie pozytywnych cech
14. Zakłócenia w drodze zawodowej
15. Podsumowanie i dziękowanie

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 4 wyniki dla "Boże"

Jak ja się pojawiałam, a ja stale, że teraz w tygodniu jestem, to była obawa, że a może to mieszkanie, nie daj Boże, coś tam.

I on mówił, po co ja w tym chrzanie siedziałam, więc ja też, Boże Święty, dlaczego się od razu tej pracy nie miałam, bo trafiłam na coś takiego, co się okazało jest moim żywiołem.

Ale to była akcyza, to wszystko, wie pani, parę litrów piwa mniej, no bo litrów przesadzam, ale nie daj Boże, zrobi po pionemu coś, to jest kryminał, po prostu, mimo że ja mieszkałam gdzie indziej, a to gdzie indziej, ale poza tym nie siedziałam, nie mieszkałam tam w tym browarze, tylko pracowałam, byłam szefem.

Ale to było, wie pani, to było... To ja bym się... Boże święty.